Archive for the ‘MÓWIĄ O MNIE’ Category

SMS od barda Bogusława Nowickiego – o moim tomiku

Taki sms:

„Jeszcze raz uległem „Wolności chmur” i nieprędko wrócę

na Ziemię. Dzięki!”

🙂

Monika M. Krajewska: „Wolność chmur” to zbiór wierszy bardzo osobistych, intymnych, a mimo to tak uniwersalnych.

Monika Magda Krajewska, autorka blogu „Poezja na każdy dzień” tak pięknie pisze o moich wierszach na stronie Związku Literatów Polskich:  

https://zlpinfo.eu/publikacje/krytyka-literacka/marii-duszki-obrazki-slodko-gorzkie.html?fbclid=IwAR1lUIXR8IUxUrXaBRi4AOuNFiQI4jbj0j8eiwhj6ST3qwG_qtu_eZWuMuU

SUUUPER! :) Zajęłam 1 miejsce w powiecie sieradzkim i 8 w województwie łódzkim w plebiscycie „Dziennika Łódzkiego” i „Ekspressu Ilustrowanego” OSOBOWOŚĆ ROKU 2019 W KATEGORII KULTURA

DZIĘKUJĘ SERDECZNIE WSZYSTKIM, KTÓRZY ODDALI NA MNIE SWOJE GŁOSY: SŁUCHACZOM AUDYCJI „POD WIELKIM DACHEM NIEBA”, CZYTELNIKOM ODWIEDZAJĄCYM BIBLIOTEKĘ SZPITALNĄ, W KTÓREJ PRACUJĘ OD 22 LAT (DOKŁADNIE), PRACOWNIKOM SIERADZKIEGO SZPITALA, PRZYJACIOŁOM I RODZINCE. I PIOTROWI SPOTTKOWI, KTÓRY BARDZO MNIE WSPIERAŁ W TEJ KAMPANII.

https://dzienniklodzki.pl/p/kandydaci/osobowosc-roku-2019%2C1006889/

 

Monika Magda Krajewska pięknie zrecenzowała mój tomik

https://tomikovopoetycko.blogspot.com/2020/02/maria-duszka-wolnosc-chmur.html?fbclid=IwAR1fLdEchmbGk-SK-r1tXLfyDEuMni8hlS7iVb8mwpFoPkxKeQ7KrfYUAaA

Maria Duszka WOLNOŚĆ CHMUR

Maria Duszka „Wolność chmur” (wyd. Prof-Art Sieradz 2016) 

Dokładnie trzy lata temu otrzymałam od Marii Duszki – znakomitej poetki z Sieradza – tomik zatytułowany „Wolność chmur”. Tomik jest dwujęzyczny, przełożony na język litewski. Większość zawartych w nim utworów to miniatury poetyckie, ale są też wiersze dłuższe. W drugiej jego części znajdują się wybrane utwory z wcześniejszego tomiku zatytułowanego „Freienwill”, tytuły oznaczają lata od 1960 do 2008. Z twórczością Autorki zetknęłam się po raz pierwszy w internecie, gdzie napotkałam Jej poetycką miniaturę, która jak się później zorientowałam jest niejako Jej „sztandarowym” utworem, dziś jednym z moich ulubionych:

***
powiesiłam w mojej szafie
twoją marynarkę

wszystkie moje ubrania

chcą być blisko niej

Minimum słów, a ileż tutaj emocji, treści!
Jakże niesamowite ujęcie miłości, potrzeby czułości, bliskości.
W taki sposób jest w zasadzie skonstruowana większość wierszy Poetki w tym tomiku. Niezwykle celne, wchodzące niemalże pod skórę.
Maria Duszka jest dla mnie jednym z niedoścignionych wzorów pisania o miłości, stracie, przyrodzie, o poezji i otaczającej rzeczywistości. Znajduję tu obrazki słodko-gorzkie, czyli dokładnie takie jakie jest życie. Bardzo dużo nawiązań do przeszłości, domu rodzinnego, ukochanego Małynia, wywołuje we mnie wielką tęsknotę za sielskimi pobytami w domu dziadków na wsi.

„(…) po drugiej stronie podwórka
drewniana stodoła
z deskami aksamitnymi
od słońca deszczu i wiatru

za nią jest łąka rzeka i droga

za nią jest świat

jeszcze nie wiem

że gdziekolwiek będę
będę tęsknić za Małyniem (…)”

1965


dziadek wyplata mi wianki

z modraków i koniczyny
uczy mnie pieśni religijnych
i żołnierskich

ma dla mnie miłość i czas

Poetka jest oszczędna w słowach i metaforach, Jej utwory są skondensowane, co czyni ten tomik dla mnie osobiście niezwykle interesującym.
Tutaj piękno tkwi w prostocie, licznych nawiązaniach do natury, subtelności. Im więcej czytam poezji, tym mniej angażują mnie wiersze ciągnące się w nieskończoność, a bardziej odpowiadają mi krótkie formy. Pisanie miniatur poetyckich, które mają w sobie wiele treści nie jest proste, dlatego tym bardziej doceniam i podziwiam kunszt literacki Autorki.
Poezja Marii Duszki to poezja dojrzała, wynikająca zapewne z wielu życiowych doświadczeń. Bardzo mocno się z nią identyfikuję, niekiedy czuję jakby Poetka pisała wprost o mnie. To niezwykłe odnaleźć w czyjejś twórczości to, co sam/a nosisz w sobie.

***
lubię wiedzieć
na czym stoję

nawet jeżeli to jest

dno

***

kochałam kiedyś 
pochowałam w sobie tę miłość 

jestem trumną

Wolność chmur” to zbiór wierszy bardzo osobistych, intymnych, a mimo to tak uniwersalnych. Tak bardzo bliskie są te utwory, że płyną od razu z krwiobiegiem.
Szczerze mówiąc, przed spotkaniem z poezją Marii Duszki nie przepadałam za wierszami o przyrodzie. Wydawały mi się wszystkie takie same, monotonne, mało interesujące. Moje odczucia zmienił bardzo wiersz Nieziemska niebieskość:

w drodze do pracy –
mija mnie
dotyka
przenika
z nieba wzięty kolor
kwiatów
podróżnika

W wierszach zawartych w tym zbiorze odnajduję wiele zachwytów nad otaczającą przyrodą, jej zbawiennego wpływu na bohaterkę wierszy: „leżę w lesie/ brzozy błogosławią mnie gałęziami”, „drzewa/- to co pozostało nam/ z raju”, ” mam ciepłą trawę pod stopami/ i idę w kierunku słońca (…) „

Podmiot liryczny, nawet jeśli zostaje poturbowany przez życie, nie skarży się na swój los, jedynie komentuje rzeczywistość, analizuje i wyciąga wnioski.

Wiersze Marii Duszki są dla mnie jednymi z najpiękniejszych utworów współczesnej poezji. Subtelne ujęcie wielu tematów takich jak jak afirmacja życia, przemijanie jako naturalna kolej rzeczy i miłosne uniesienia, czyni ten tomik interesującym w zasadzie dla każdego miłośnika poezji.
Bardzo serdecznie polecam! ❤️

Monika Magda Krajewska 

Jarosław Boberek – król polskiego dubbingu poleca mój tomik :)

Foto: Piotr Spottek

(…) elegancka i bardzo samodzielna, a nawet samowystarczalna – pisze o mojej poezji Jurek Struk, lider zespołu ARETE

Kochani! Dziś kilka słów o tomiku na zdjęciu… Przelatujące nad głowami chmury, jak obrazy, fotografie z życia, które niosą ze sobą wyróżnione chwile, myśli, przeżycia, wspomnienia, dosadny ból czy nieskrywaną radość… Poezja Marii Duszki skromna w wyrazie, przeszywająca rzeczywistość, ale przez to świadomie zostawiająca ślad we wskazanym miejscu i datowanym czasie. Bardzo esencjonalna, indywidualna, no i nie dająca się łatwo wyrazić w formie poetyckiej piosenki. Jej forma zarezerwowana dla stricte poetyckiego świata, elegancka i bardzo samodzielna, a nawet samowystarczalna, manifestująca siłę i moc naszego języka poezji. Refleksja nierzadko bardzo osobista, ubrana w oryginalne metafory. Są też niezwykłe chwile spotkania – co jest mi bardzo bliskie – z pewną swoistą metafizyczną liryką. Przywołam choćby „rzucenie w byt” jak u Heideggera: „za nami wieczność/przed nami wieczność/jesteśmy tu/tylko na chwilę/złapani/w pułapkę życia.”
Nie ma prawdy bez wolności, a tylko taka poezja może i musi być szczera. Wiersze Marii Duszki są pełne wolności… niepowtarzalne, ale i ulotne… jak chmury… jak my… jak „płatki śniegu/liście drzew/ – żaden się nie powtórzy/ Bóg jest perfekcyjnym artystą”. Ślicznie dziękuję i serdecznie pozdrawiam autorkę! 😀😀

https://www.facebook.com/photo.php?fbid=600749330738708&set=a.374995183314125&type=3&theater 

!!! Obecnie jestem na I miejscu w województwie łódzkim w kategorii KULTURA. Niech tak zostanie. :) Plebiscyt trwa.

Aby oddać na mnie głos, wyślij SMS o treści
UKU.89 na numer 72355

LUB WYKUP PRENUMERATĘ CYFROWĄ „DZIENNIKA ŁÓDZKIEGO” NA 5 , 10 LUB 50 DNI

https://dzienniklodzki.pl/p/kandydaci/osobowosc-roku-2019%2C1006635/?groupId=61153&fbclid=IwAR3k6S3iElN81hYvNhH-I80YFWIwij-C2F8jTn6zv7ROjX0ePTrQl9qOAMM

W DZIENNIKU ŁÓDZKIM NR 7 /2020 przedstawiono liderów w pięciu kategoriach plebiscytu OSOBOWOŚC ROKU 2019.  Dziękuję serdecznie wszystkim oddającym na mnie swoje głosy. Dzięki Wam jestem obecnie na I miejscu w wojewódzwie łódzkim w kategorii KULTURA. Niech tak zostanie. 🙂 🙂 🙂

Agnieszka Sroczyńska pięknie zrecenzowała mój polsko-litewski tom wierszy

https://zlpinfo.eu/publikacje/krytyka-literacka/marii-duszki-jezyk-nazywania-rzeczy.html?fbclid=IwAR1UUL8Izs4TRAAMSG0DTpT63MIqtpOlS-ZeTgZUcH_gDO10Mua8sk6ja58

  • Autor: Agnieszka Sroczyńska
  •  

  • Kategoria: Krytyka literacka
  •  

  •  

Drobiazgi Marii Duszki

Recenzja tomu Wolność chmur / Debesų laisvė Marii Duszki (Prof-Art Sieradz, Sieradz-Wilno 2016, ss. 136).

Dżdżysty, zimny dzień to dobry dzień, żeby opowiedzieć o tomie poezji Marii Duszki Wolność chmur. Dobry, bo można przy tych wierszach się ogrzać. Nie znałam dotąd twórczości autorki, chociaż wydała w sumie dziewięć tomików poezji. Wiedziałam tylko, że jest uznaną w środowisku poetką. Lektura jej ostatniego, polsko-litewskiego, tomu była dla mnie dużym zaskoczeniem. Rzadko kiedy znajduję w wierszach aż tak podobne do swoich wspomnienia, podobny do swojego język nazywania rzeczy, opisywania doświadczeń. Rzadko kiedy po lekturze tomu chciałabym zacytować każdy z wierszy, a w przypadku Wolności chmur tak właśnie jest.

Książka składa się z dwóch części – wierszy wcześniej niepublikowanych i opublikowanych w tomie Freienwill (Towarzystwo Przyjaciół Sopotu, Sopot 2012). Wszystkie zostały przetłumaczone na język litewski przez Birutė Jonuškaitė. Autorka od lat utrzymuje kontakty ze środowiskiem literackim na Litwie, dlatego decyzja o wydaniu dwujęzycznego tomu nie dziwi.

Grafika na okładce jest prosta, ale nie należy jej odczytywać jako zapowiedzi wierszy „pro-ekologicznych”, bo chociaż tom zawiera nawiązania do przyrody, to jednak nie stanowi ona jego głównego tematu. Drzewo jest bardziej metaforą małej ojczyzny, metaforą bliskości z drugim człowiekiem, przyrodą, a może i metaforą samej autorki. W jego koronie widzimy niebo, co stanowi już bezpośrednio nawiązanie do tytułu książki jak i jednego z wierszy.

mam głowę w chmurach

mam wiersz w głowie

niekończący się wiersz o tobie

(2000)

Poetka potocznemu sformułowaniu – „mieć głowę w chmurach”, używanemu zazwyczaj w formie zarzutu (np. roztrzepania, marzycielstwa) – nadała zupełnie innego znaczenia. Ten wiersz jest dobrym przykładem przekory i dystansu autorki do świata. Dystansu zrodzonego z trudnych doświadczeń. Zresztą cały tom jest owocem głębokiej dojrzałości i mądrości.

Od pierwszego do ostatniego tekstu uderza niezwykle głęboka otwartość autorki wobec czytelnika i klimat powagi opowiadanych historii.

zatrzymaj się

popatrz w okno
 

(tam

prawie zawsze

jest jakiś

wiersz)

(***, [zatrzymaj się…])

Maria Duszka zna ciężar słów i z wyjątkową ostrożnością waży je w wierszach. Ponadto cudownie gra ciszą między wersami.

leżę w lesie
 

brzozy błogosławią mnie

gałęziami

(***, [leżę w lesie…])

Poetka w zabiegu kondensacji myśli idzie jeszcze dalej, zamykając je czasem w dwóch wersach.

modlitwa

– odpychanie ciemności

(***, [modlitwa…] )
 

nie miałam już nic

do zwątpienia

(1978

Pod względem „zagęszczenia” treści poezja Marii Duszki przypomina mi poetykę Jerzego Hajdugi, księdza-poety z Drezdenka. Natomiast Józef Baran, którego nota znalazła się na okładce książki, porównuje tę poezję do poetyki Anny Świrszczyńskiej. Jednak w moim odczuciu te poetyki mają różne odcienie. Może łączy je podobna tematyka, ale język podmiotu lirycznego (dalej: pl) brzmi inaczej. W Wolności chmur pl mówi tonem łagodnym, w którym nie słyszę krzty oskarżenia, nawet gdy wraca do trudnych wydarzeń ze swojego życia, u Świrszczyńskiej ten ton jest ostrzejszy. Jest w głosie Marii Duszki wspomniane już na wstępie ciepło, poza tym: liryzm, subtelność, delikatność, kobiecość. Wiersze te nie brzmią jak rachunek sumienia serwowany sobie lub komuś innemu, ale są jak pieczęcie zamykające kolejne etapy życia, chociaż pożegnania przychodzą pl wyjątkowo trudno.

aby zmyć z siebie ciebie wykorzystuję

dłonie oczy usta innych mężczyzn

wybieram się

z nimi w podróże

dokądkolwiek

posyłam im

listy i uśmiechy

farbuję dla nich włosy

które mi

przez ciebie posiwiały

gdy wracasz obrażam się

w nie wiem którym już z kolei ostatnim

pożegnalnym

liście

żadnego postępu w zapominaniu

(***, [aby zmyć z siebie…])

W tomie Wolność chmur, szczególnie w pierwszej części, dominują wiersze miłosne – dalekie od banału i używania tanich rekwizytów. Ich prostota jest tylko pozorna. Wyraźnie skrywają drugie dno, tajemnicę, jak ten:

ktoś powiedział

że nie można być zrozpaczonym

kiedy się patrzy w niebo
 

na twoim pogrzebie

przez cały czas obserwowałam chmury

nie należałam do tych kobiet

które miały prawo płakać

(***, [ktoś powiedział…])

A to kolejny miłosny „drobiazg” pięknie zbudowany na prostym, ale jakże ujmującym koncepcie.

powiesiłam w mojej szafie

twoją marynarkę

wszystkie moje ubrania

chcą być blisko niej

(***, [powiesiłam w mojej szafie…])

Wiersze włączone z tomu Freienwill zawierają wspomnienia autorki z dzieciństwa, które spędziła we wsi Małyń. Urzekły mnie nie tylko swoją plastycznością, ale i podobieństwem z obrazami ze wsi moich Dziadków.

dziadek wyplata mi wianki

z modraków i koniczyny

uczy mnie pieśni religijnych

i żołnierskich

ma dla mnie miłość i czas

(1965)

Ten prosty opis powszedniej sytuacji, oszczędny w słowa, a nawet w środki poetyckie, ma ogromną siłę wyrazu, dodatkowo podkreśloną puentą. Wspólnota uczuć z czytelnikiem, jaką buduje autorka poprzez wykorzystywanie znajomych większości doświadczeń, jest siłą tej książki, a nie słabością. Nie potrafię dać się przekonać argumentowi, że taki typ poezji – utrwalającej sylwetki konkretnych ludzi i wydarzenia z życia autora – jest archaiczny i należy z niego zrezygnować. Podeprę się moim ulubionym cytatem dotyczącym pamięci: Historie trzeba opowiadać, inaczej umrą, a kiedy umrą, nie będziemy pamiętać, kim jesteśmy
i po co istniejemy 
(S.M. Kidd, Sekretne życie pszczół). To zadanie literatury – ratowania od zapomnienia – jest wciąż jednym z jej najważniejszych zadań, stojących u jej podstaw, ratujących naszą tożsamość.

Reasumując, Wolność chmur Marii Duszki to bardzo osobista podróż w głąb czasu i siebie samej. Jestem wdzięczna autorce, że zaprosiła mnie do niej. Czekam na kolejną.

Agnieszka Sroczyńska

Agnieszka Sroczyńska (1978) – autorka tomów poezji: „Niemocni” (Kraków 2015), „Który odchodzisz” (Kraków 2017), „Agape
i inne przypadki” (Poznań 2019); laureatka konkursów literackich. Teksty publicystyczne (wywiady, recenzje, relacje) oraz swoje utwory publikowała (również pod nazwiskiem Kostuch) w antologiach, pismach literackich oraz w Internecie, m.in. : PoeciPolscy.pl, „Inter –. Literatura-Krytyka-Kultura”, „Akant”. Jest stałą współpracowniczką redakcji pisma literacko-artystycznego „Afront” i portalu chrześcijańsko-społecznego „Gwiazdka Cieszyńska”. Prowadzi blog literacki na Facebooku „O literaturze otwarcie”. Należy do Grupy Literycznej NA KRECHĘ. Aktywnie angażuje się w działania na rzecz promocji czytelnictwa niszowej-wartościowej literatury i jej twórców. Miłośniczka gór i poezji śpiewanej. Mieszka w Trzemesznie.

Arkadiusz Frania pisze o mojej poezji na stronie Związku Literatów Polskich

https://zlpinfo.eu/publikacje/krytyka-literacka.html?fbclid=IwAR25VBEr62I1w4TTEcnNCPv-VtkSGB4zA7ANGYP7-PrCAvn2nAWgWzyoObk

Od dziś należę do Związku Polskich Autorów i Kompozytorów ZAKR :)

Jerzy Mamcarz Przewodniczący Komisji Kwalifikacyjnej ZAKR napisał na swojej stronie:

Miło mi poinformować, że dzisiaj /26.11.2019/ Literacka Komisja Kwalifikacyjna Związku Polskich Autorów i Kompozytorów ZAKR, w składzie: Tomasz Kordeusz, Wojtek Gęsicki, Eugeniusz Orłow i Jerzy Mamcarz /przew./, przyjęła
w poczet swoich członków: Marię Duszkę, Lidię Lewandowską – Nayer i Renatę Wróbel. Witam w szeregach ZAKR i gratuluję.

Strona główna

A ja dziękuję Piotrowi Spottkowi za to, ze mnie wspiera i mobilizuje.