Archive for the ‘NAPISALI O MNIE’ Category

Pani Agnieszka Kalawska napisała do mnie:

„Z Pani twórczością spotkałam się przypadkiem niedawno temu, ale jest coś w Pani wierszach, co od razu mnie ujęło, to COŚ jest tak mocne, że chce się je czytać jednym tchem.  Są krótkie, ale tak wyraziste i tak treściwe, że można wyczytać z nich wszystko. Pisze Pani pięknie i prawdziwie.

Ja bazuję na tym co jest na stronach internetowych i wszystkie te wiersze, które znalazłam w internecie zostały przeze mnie przeczytane i  już wszystkie Pani wiersze (…), które były czytane w audycji znam na pamięć. Bardzo miło było usłyszeć Panią „na żywo”. Bardzo mnie też urzekła Pani wypowiedź odnośnie Koła Literackiego „Anima”. W ciekawy sposób zostało stworzone i w bardzo pięknym celu, myślę, że dziś wiele osób ma za co Pani dziękować.”

MIŁO SIĘ CZYTA TAKIE KOMENTARZE…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W numerze 5/2017 miesięcznika „Ziemia Łódzka” ukazała się recenzja mojego polsko-litewskiego wyboru wierszy „Wolność chmur / Debesų laisvė”.

 

W najnowszym WIERSZOWISKU

Moje utwory w WIERSZOWISKU (Dziennik Polski z 13.05.2017). Józef Baran pisze :

„Przysłała mi swój polsko-litewski zbiór „Wolność chmur / Debesų laisvė” Maria Duszka (przeklad – poetka i tłumaczka z Wilna Birutė Jonuškaitė). Odnalazłem w nim wiersze przeważnie znane mi i lubiane przeze mnie z uwagi na  oszczędność środków wyrazu, brak ozdobników i surową celność porównań i przenośni.

Maria jest z zawodu bibliotekarką, animatorką kultury a od czasu do czasu publicystką.  Wystrzega się  w liryce sentymentalnego banalu i wielosłowia, w czym podobna jest do Anny Świrszczyńskiej, znakomitej – nieżyjącej już krakowskiej poetki, którą tak wysoko cenił Czesław Miłosz.

Duszka wydała dotąd osiem tomików, jej utwory były przełożone na kilkanaście języków, m.in. na niemiecki i angielski, w 2012 otrzymała stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

MARIA DUSZKA

 

 

GALERIA ŚWIAT

 

płatki śniegu

liscie drzew

– żaden się nie powtórzy

 

Bóg jest

perfekcyjnym artystą

 

 

 

***

coraz rzadziej placzę

coraz rzadziej się śmieję

 

kamienieję

 

 

 

 

 

***

lubię wiedzieć

na czym stoję

 

nawet jeśli to

jest dno

 

 

 

***

       pamięci moich bliskich

 

a wydawało się

że zawsze

będą trwać

na tym rumiankowym podwórzu

w tym ciepłym domu

w tym bezpiecznym łóżku

 

po kolei zdmuchuje ich czas

 

 

 

***

trwamy w nowoczesnych

związkach

wolnych i otwartych

 

z czasem tylko słabnącą nadzieją

na to

że kiedyś jeszcze

zdarzy nam się

staroświecki związek

cudownie zamknięty”

 

Recenzja tomiku „Wolność chmur/ Debesų laisvė” w „Kalejdoskopie”

Na łódzkim portalu „Kalejdoskop Kulturalny Reymont” ukazała się recenzja mojego polsko-litewskiego wyboru wierszy „Wolność chmur / Debesų laisvė”. Autorem jest dr Arkadiusz Frania z Częstochowy.

Arku, duszkologu, 😉 serdecznie dziękuję. 🙂

http://e-kalejdoskop.pl/chmara-chmur-wolnosci-.aspx

Literatura: Chmara chmur wolności

Wiersze Marii Duszki są jak drzazgi. Co prawda w swojej znakomitej większości odznaczają się niewielkimi rozmiarami, ale wbijają się we wrażliwe ciało czytelnika i jątrzą jego myśli, pobudzają mięśnie (pod)świadomości. Im krótsze teksty, tym głębiej zakotwiczają się, a więc w pięknej konsekwencji zostają, są, ssą.
Pojawiła się okazja, aby ponownie napisać kilka zdań o strunie lirycznej Marii Duszki: mianowicie dwujęzyczne, polsko-litewskie wydanie nakładem „Homo liber” pod koniec 2016 roku wyboru wierszy „Wolność chmur” / „Debesų laisvė”. Ta propozycja edytorska czyni dużo dla poprawy stosunków między sąsiadującymi krajami, tym bardziej iż z uzyskanych od samej poetki informacji wynika, że będzie ona gościem Międzynarodowego Festiwalu „Wiosna Poezji”, organizowanego przez Związek Pisarzy Litwy. Planowany jest cykl spotkań autorskich Marii Duszki w litewskich szkołach i domach kultury, także z udziałem tłumaczki Birutė Jonuškaitė, popularyzatorki piśmiennictwa polskiego na Litwie, której należy się szacunek za podjęcie trudu translatorskiego zmierzającego do przybliżenia rodzimym odbiorcom książek z kraju nad Wisłą. O powodzenie misji „Lithuania” można być spokojnym, albowiem poetka posiada – żeby nawiązać do nazwiska – Duszkową charyzmę, szybko nawiązuje kontakt z czytelnikami i, co ważne, nie pozostawiając ich obojętnymi wobec prezentowanych perełek lirycznych, z urokiem wciska kolec za kolcem. Do bólu, co nie boli, do krwi, co nie krwawi.
 
Maria Duszka przędzie swoją poetycką unię polsko-litewską jak nić, pragnąc odbudować zaufanie do słów, które mocniej ranią niż czyny, lecz i koją lepiej niż medykamenty, poza tym bez namysłu wywołują wojny i ogłaszają nagłe rozejmy. Autorka nie używa dmuchanych fraz i obrazów, gdyż sukces tej liryki tkwi w niepospolitej prostocie środków, zbiorów głosek.
 
Bohaterka zachwyca się światem, ale jest to mądra euforia, bowiem poprzedza ją doświadczenie życia w mniej jasnych rewirach: „poetkom / Bóg plącze życiorysy / aby rodziły wiersze” (s. 56). Mimo iż twórczość literacka z założenia stanowi esencję psycho-somatyczną, niektóre obrazy-opisy zdarzeń mają zapewne u Marii Duszki swój przykry „pierwodruk” w rzeczywistości; wówczas tekst wywołuje dreszcze, ciarki, jak choćby 1996 z pijanym „zakochanym” kryminalistą naruszającym spokój domowy.
 
Dotknąwszy ciemności (antidotum: „modlitwa / – odpychanie ciemności”, s. 72) zazwyczaj w postaci złych mężczyzn, codzienna zwyczajność staje się objawieniem. Liryka Marii Duszki jest zatem dyskretnym peanem na cześć istnienia botanicznego: „leżę w lesie // brzozy błogosławią mnie / gałęziami” (s. 54), „drzewa / – to co pozostało nam / z raju” (s. 68). Przyroda bodaj najmniej zdaje się być skażona demonami, powołana przez Boga (panteizm) w swojej namacalności do rwania i upajania się jej szmerami, woniami. Natura stanowi składnik mitu dzieciństwa, chwil szczenięcej radości: „to podwórko / łąka / rzeka / na zawsze przesłonią mi świat” (s. 86), „z podwórza wychodziło się / do świętej brzeziny” (s. 88).
 
Niech będzie mi wolno zauważyć, że sieradzka twórczyni ma w swoim dorobku autentyczne klasyki-kosy ścinające, do których zaliczam wiersze o schowanym we mgle świecie („spojrzał w okno / w bardzo mglisty poranek: / »o, nie ma świata…«”, s. 66) oraz sukniach tulących się do męskiej marynarki („powiesiłam w mojej szafie / twoją marynarkę // wszystkie moje ubrania / chcą być blisko niej”, s. 6).
 
Ostatni cytat sygnalizuje, iż ważnym elementem bytów lirycznych będą relacje damsko-męskie, łaknienie uczucia, stracone złudzenia, gorączkowe pożądanie czułości, bliskości, namiętności, odpoczynku w ramionach ukochanego. Najtrudniej osiągnąć właśnie taki spokój, albowiem rzadko kiedy obie pary rąk mają taką samą temperaturę stałą i oba serce biją w tym samym kierunku. No cóż, najlepsze wiersze powstały z rozczarowań i nieszczęśliwej miłości, z jęku nad ruinami rozwalonego gmachu. Mamy wszak wyznania zagubień, zatraceń w miłości, jak i deklaracje pełnego, bezwarunkowego oddania  się dziewczęcego „ja” partnerowi: „twój pocałunek / – dowód na istnienie Boga” (s. 16), „przytulić się / do myśli o tobie / i zasnąć” (s. 20). Jednak po okresie rozczarowania bohaterka stwierdza: „kochałam kiedyś / pochowałam w sobie tę miłość // jestem trumną” (s. 30), „jesteśmy tu / tylko na chwilę / złapani / w pułapkę życia” (s. 32).
 
Zauważmy, że nie ma w tych bądź co bądź gorzkich konfesjach głupiej skargi na los, świeci za to zrozumienie (wyrozumiałość?) przeznaczenia, pogodzenie się i odwaga, by pozostać sobą („lubię wiedzieć / na czym stoję // nawet jeżeli to jest / dno”, s. 46), choć najtrudniejsza rzecz do osiągnięcia to wypracowanie umiejętności wymazywania z pamięci smutnych przeżyć, stąd i wyjawienie bezradności: „żadnego postępu w zapominaniu” (s. 10).
 
Autorka zastanawia się również nad rolą poety we współczesności. Podskórnie zadaje pytanie, chcąc dociec: jakie pisarze mają skazy, wrażliwość, co decyduje o ich predyspozycjach do przenoszenia bliższego czy dalszego wszechświata w obręb wiersza. W jednym z utworów czytamy: „wszystko obróciło się / w poezję” (s. 88). „Wszystko”, czyli życie. Bez prze-życia trudno mówić o z-życiu (się) ze słowem. Gdzie indziej mamy skrócony poradnik pisarski dla początkujących autorów: „zatrzymaj się / popatrz w okno / (tam / prawie zawsze / jest jakiś / wiersz)” (s. 4). Cała filozofia: obserwacja, wstrzymanie oddechu, ruch pióra na papierze. W jakimś sensie tekstem programowym jest wiersz „2000”, gdzie wejście w zasugerowane tytułem nowe milenium zaowocowało autoanalizą: „mam głowę w chmurach / mam wiersz w głowie / niekończący się wiersz o tobie” (s. 126). Tu można stwierdzić, że sieradzka poetka to przede wszystkim współczulna piewczyni miłości.
 
Śledzę twórczość poetycką Marii Duszki od prawie ćwierćwiecza, tj. od naszego spotkania podczas Krakowskiej Nocy Poetów w czerwcu 1994 roku. Z wciąż niezawiedzionymi nadziejami wdaję się w lekturę kolejnych jej książek i utwierdzam w przekonaniu, że jednak warto pisać wiersze, bo, choć niby nie wywracają porządku świata jak rewolucje, to ciut zmieniają ludzi, przynajmniej każą zastanowić się rodowi sapiens nad sobą i swoim miejscem w nicości, jaką z każdym rokiem coraz bardziej staje się ziemia: „z czego / składa się / samotność? // z pustki” (s. 98). Niech wolno mi będzie przywołać Ryszarda Milczewskiego-Bruna, który w odpowiedzi na pytanie „Co dla pisarza jest sprawą główną, najważniejszą?”, zadane w 1973 roku ankietowanym autorom przez „Magazyn Pomorze, Fakty i Mity”, wyznał: „Piszę siebie i to, co mnie obchodzi. Co się tyczy poezji: ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej!” Czy Maria Duszka podpisałaby się pod taką konkluzją sprzed ponad czterech dziesięcioleci?
 
Arkadiusz Frania
 _______________________________________________________________
Maria Duszka, „Wolność chmur” / „Debesų laisvė”, przekład Birutė Jonuškaitė, „Homo liber”, Wilno 2016, ss. 136.
 
więcej: http://e-kalejdoskop.pl/chmara-chmur-wolnosci-.aspx

 

O moim polsko-litewskim wyborze wierszy pisze portal „Wilnoteka”

Polski portal na Litwie „Wilnoteka” pisze o moim najnowszym tomiku:

http://www.wilnoteka.lt/pl/artykul/quotwolnosc-chmurquot

Autor recenzji napisał m.in.:

„Niektórzy uważają, że Erato nie ma nic wspólnego ze współczesnością.

Ale takie opinie należy włożyć pomiędzy bajki. Nic bardziej mylnego!

Poezja nadal żyje i ma się dobrze. Dowodem aktualności sztuki lirycznej

może być działalność Marii Duszki, która nie tylko pisze wiersze,

lecz także aktywnie uczestniczy w festiwalach poezji. Wiersze autorki

zostały przetłumaczone na język litewski przez Birutė Jonuškaitė.

Tomik pt.: „Wolność chmur” (Debesų laisvė) ukazał się w nakładzie

wileńskiego wydawnictwa „Homo liber”. Wybór wierszy autorstwa

Marii Duszki to teksty o zróżnicowanej tematyce. Można tu znaleźć

wiersze zachęcające do kontemplacji codzienności. Pojawiają się też

refleksje nad historią, czasem, przemijaniem i transcendencją.

Dominującym motywem jest uczuciowość, z naciskiem na miłość romantyczną.

Są w tomiku wiersze długie, wymagające zatrzymania i bardzo krótkie,

treściwe, dobitnie, natychmiast przywołujące czytelnika do rzeczywistości.

Jak chociażby ten:

lubię wiedzieć
na czym stoję
nawet jeżeli to jest
dno

W związku z publikacją tomiku wierszy Maria Duszka została zaproszona

na tegoroczną edycję litewskiego festiwalu „Wiosna Poezji”. Zapraszamy

do śledzenia twórczości poetki i do poszukiwania inspiracji w jej tekstach!”

Małgorzata Krupińska – Nowicka napisała do mnie

Małgorzata Krupińska – Nowicka napisała o mojej poezji:

Wiersze oszczędne w słowach, a jednak dotykające sedna sprawy

i poruszające duszę. To wielka sztuka. Tyle „sieczki” w sieci,

a tu perełka po prostu. Gratuluję.  🙂

Agnieszka Zajdowicz o jednym z moich wierszy opublikowanych w „Toposie”

Poetka Agnieszka Zajdowicz napisała na swoim blogu „Wpół do szóstej”:

„Dwumiesięcznik Literacki „TOPOS” – marzenie każdego szanującego się w Polsce literata. 240 gęsto zadrukowanych stron (…). I wśród nich perełka, która powaliła mnie na kolana – Maria Duszka ze swoim wierszykiem:

„rodzina zmarłego

przed szpitalem

jak kruki na śniegu”

W „Kalejdoskopie”

W maju b.r. w Bibliotece Pedagogicznej w Sieradzu i Bibliotece

Publicznej w Łasku wystąpiłam na dwóch spotkaniach

autorskich z austriacką poetką Gaby Blattl. Andrzej Sznajder

(tłumacz naszych wierszy i inicjator tych wydarzeń) pisze

o tym w  numerze 9/2016 łódzkiego miesięcznika „Kalejdoskop”. 

Zapowiada także, że w przyszłym roku ukaże się nasz wspólny

polsko-austriacki tomik. Zobaczymy… 🙂

Gaby Blattl i Maria Duszka - artykuł Andrzeja Sznajdra w Kalejdodkopie

Maria Duszka – „Galeria Świat „

PRZYPADKIEM ZNALEZIONY W SIECI NEWS Z …2008 R.

Mój tomik „Galeria Świat” był wtedy nominowany do Nagrody im. ks. Jana Twardowskiego za najlepszy tom wydany w 2007 r. 

http://ksiazki.wp.pl/tytul,Nagroda-Literacka-im-ks-J-Twardowskiego-wreczona,wid,10901,wiadomosc.html

 

Maria Duszka - Galeria Świat- nominacja do Nagrody Literackiej im. ks. Jana Twardowskiego za najciekawszy tom wierszy wydany w 2007 r