Archive for the ‘IMPREZUJĘ’ Category

Spotkanie z utalentowaną młodzieżą ZSE w Złotowie

Relacja z naszego spotkania zamieszczona na stronie Zespołu Szkół Ekonomicznych i Starostwa Powiatowego w Złotowie:

Nowe doświadczenie młodzieży

20. kwietnia w auli Zespołu Szkół Ekonomicznych w Złotowie odbyło się niecodzienne spotkanie z rzadkimi gośćmi.

Odwiedzili nas pani Maria Duszka i pan Piotr Spottek. Pani Duszka jest poetką, członkiem Wielkopolskiego Oddziału Związku Literatów Polskich(ZLP), pełniła także funkcję przewodniczącej Zarządu Oddziału Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich. Jej wiersze są tłumaczone na wiele języków, a sama ich autorka jest związana z Sieradzem.

 

Drugi nasz gość to radiowiec, gospodarz audycji muzycznych „Pod wielkim dachem nieba” na antenie wrocławskiego Radia Muzyczna Cyganeria. W trakcie trzygodzinnego spotkania młodzież naszej szkoły uczestniczyła w warsztatach dziennikarskich – wywiad z panią Duszką, a także tworzyła audycję muzyczną. Szkolni poeci doświadczyli również osobistego spotkania z poetką, ponieważ mogli jej zaprezentować swoje utwory, które będą opublikowane na stronie internetowej Wielkopolskiego Oddziału ZLP. Ostatnia godzina poświęcona została na autorskie spotkanie z poetką, która prezentowała swoje wiersze, a także opowiadała o podróży na Kresy wileńskie śladami historii naszego narodu. Świadectwem obecności pani Duszki w szkole jest wzbogacenie szkolnego księgozbioru o tomiki jej wierszy, które swą prostotą i spostrzegawczością ujęły niejednego słuchacza.

Gabriela Matczyszyn

Wspomnienia z Międzynarodowego Festiwalu „Wiosna Poezji 2017” („Poezijos pavasaris 2017“) na Litwie

W maju 2017 reprezentowałam nasz kraj na Międzynarodowym Festiwalu „Wiosna Poezji 2017” („Poezijos pavasaris 2017“) organizowanym przez Związek Pisarzy Litwy. Właśnie znalazłam w sieci relację z jednego w wielu naszych spotkań z litewskimi czytelnikami:

http://svencioniu.krastas.w3.lt/v2/index.php?option=com_content&view=article&id=4877:poezijos-paukt-paliet-savo-sparnu&catid=620:2017-m-gegus-31-d-treiadienis-nr39-1668

Gegužės 14-ąją prasidėjęs 53-iasis tarptautinis poezijos festivalis „Poezijos pavasaris 2017“ praėjusios savaitės pabaigoje apsilankė ir mūsų rajone.

„Poezijos pavasaris“ – kasmetinis literatūrinis renginys, kuriame savo kūrybą skaito Lietuvos ir užsienio poetai, vyksta vakaronės, koncertai, knygų sutiktuvės, laureatų pagerbimo vakarai ir kiti renginiai. Gegužės 26 dieną, penktadienį į Tarptautinio poezijos festivalio „Poezijos pavasaris 2017“ skaitymus mūsų rajono poezijos mėgėjai galėjo susirinkti keliose vietose. 11.00 val. – Labanoro Švc. Mergelės Marijos Gimimo bažnyčioje, 13.30 val. – Švenčionėlių miesto bibliotekoje, 15.30 val. – Švenčionių miesto parke.

Renginyje dalyvavo poetai: Birutė Jonuškaitė, Maria Duszka (Lenkija), Rimgaudas Graibus, Arvydas Genys, poetas, kompozitorius ir atlikėjas Alvydas Jegelevičius, Nijolė Simona Pukinskaitė, Eglė Juodvalkė (JAV) ir skaitovė Irena Plaušinaitytė.

Į susitikimus su poetais gausiai rinkęsi mūsų krašto poezijos mėgėjai džiaugėsi, kad ir čia nusileido poezijos paukštė ir gyvą lyrinį žodį galima išgirsti vietoje, nebūtina važiuoti į didmiesčius. „Poezijos pavasario“ atvykimo į rajoną svarbą pabrėžė ir Švenčionių r. savivaldybės tarybos narė Dovilė Žižienė, kuri pasidžiaugė puikia galimybe pasiklausyti poezijos praktiškai neišvykus iš namų ir svečiams įteikė gėlių.

Įdomu buvo susipažinti su JAV lietuvės Eglės Juodvalkės kūryba, ir su kaimyninės šalies – Lenkijos – atstove Maria Duszka. Pastaroji savo eilėraščius skaitė originalo kalba, o skaitovė tuos pačius – lietuviškai.

Charizmatiškasis Alvydas Jegelevičius atliko keletą savo sukurtų dainų pagal kitų poetų žodžius, paskaitė ir savo kūrybos eilių, o populiariąją dainą „Baltas lino gyvenimas“ jau dainavo visi – ir klausytojai, ir poetai. Elenos Mezginaitės eilėms muziką parašė A.Jegelevičius ir ši daina iškart tapo labai populiari ir keliauja po platųjį pasaulį, kur tik yra lietuvių. Pasak kompozitoriaus, jam teko ją girdėti net Australijoje.

Po keletą eilėraščių paskaitė visi į mūsų rajoną atvykę poetai. Kiekvieno iš jų kūryba savita, tačiau kalbanti apie bendražmogiškąsias vertybes, gimtinę ir kitus svarbius dalykus.

Svečiai buvo apdovanoti neužmirštuolių ir pakalnučių puokštelėmis bei atminimo dovanėlėmis, jie taip pat paliko dovanų ir mūsų bibliotekoms – knygų.

Irena POŽĖLIENĖ

Zajęłam III miejsce w powiecie sieradzkim w plebiscycie „Człowiek Roku 2017” w kategorii „Kultura”

http://www.dzienniklodzki.pl/plebiscyt/czlowiek-roku/a/czlowiek-roku-2017-powiat-sieradzki-aktualne-wyniki-w-glosowaniu-na-czlowieka-roku-2017,12842597/

Zostałam nominowana do udziału w plebiscycie „Dziennika Łódzkiego” na „Człowieka Roku 2017” w kategorii „Kultura”

Nie mam pojęcia kto nominował mnie do udziału w plebiscycie „Dziennika

Łódzkiego” na „Człowieka Roku 2017” w kategorii „Kultura”. Bardzo mi miło. 🙂

Dziękuję serdecznie za już oddane głosy i proszę o więcej. 
Aby zagłosować trzeba wysłać SMS pod nr 72355 o treści: CK.114
Koszt SMSa -2,46 zł z VAT

http://www.dzienniklodzki.pl/plebiscyt/czlowiek-roku/a/czlowiek-roku-2017-powiat-sieradzki-aktualne-wyniki-w-glosowaniu-na-czlowieka-roku-2017,12842597/

WIERSZE AGNIESZKI ANKUDOWICZ W 69 ODSŁONIE „POD WIELKIM DACHEM NIEBA”

 W najnowszym 69 odcinku audycji Piotra Spottka przeczytałam wiersze Agnieszki Ankudowicz. Poetka tak skomentowała moją interpretację na Facebooku:

… a wszystko to dzięki Jarosław Jaros, Spottek Piotr… i najważniejsze! Poetce Maria Duszka i jej zauważeniu pośród wielu poetów.

Dziękuję Ci, Marylko, za wczorajsze czytanie – było tak jak oczekiwałam – ciepło i lirycznie. Taki masz głos. Spokojny. Bez eskalacji emocji… Lubię (i) takie czytanie.
Twoje, moje wiersze… i niezmiennie zadziwia mnie reakcja na to (powinnam już to skądś wiedzieć-sic!), że wiersze żyją niezależnie ode mnie. To wspaniałe uczucie – słuchanie interpretacji to czysta przyjemność! Jeszcze raz dziękuję Ci za Twoją i za to, że się nad nimi pochyliłaś. Za Twój wybór, a także za to, że zaistniałam w Twoim kąciku jako poetka

 

Wieczór literacko-muzyczny w Bibliotece Ratuszowej w Lesznie

Maria Duszka i Pawł Buksalewicz na spotkaniu autorskim w Bibliotece Ratuszowej w Lesznie

 

Maria Duszka i Paweł Buksalewicz

http://mbpleszno.pl/Spotkanie_pt__Aforyzm_-_zycie_w_soczewce_slowa.html

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Lesznie  wystąpiłam wspólnie z Pawłem Buksalewiczem na spotkaniu pt.”Aforyzm – życie w soczewce słowa”. Wspaniałą oprawę muzyczną stworzyli: Przemysław Maćkowiak (gitara) oraz Rafał Gubański (klarnet)

19 listopada 2017 r. (niedziela) godz. 17.00
Biblioteka Ratuszowa, Ratusz w Lesznie

 
Spotkanie pt.

KRZYSZTOF LISIECKI, PIOTR SPOTTEK I JERZY STRUK ZAPRASZAJĄ NA JUBILEUSZ KOŁA LITERACKIEGO „ANIMA”

Piotr Spottek, Jerzy Struk i Krzysztof Lisiecki zapraszają na jubileusz 15-lecia Koła Literackiego „Anima” – 24 listopada 2017r. o godz. 18.00 w Spółdzielczym Domu Kultury w Sieradzu (uwaga – nie w CIKu!) 🙂

http://www.siewie.tv/wideo/wywiadyrozmowy/7484-jubileuszu-animy-z-gomi-z-wrocawia-i-poznania

NAS TROJE W GMINNEJ BIBLIOTECE PUBLICZNEJ W BLIZANOWIE

WE ŚRODĘ 8 LISTOPADA  WSPÓLNIE Z JAKUBEM POKOJOWCZYKIEM I JACKIEM BRZOSTOWSKIM (OBAJ POECI NALEŻĄ DO KOŁA LITERACKIEGO „ANIMA”) WYSTĄPIŁAM NA WIECZORZE AUTORSKIM W GBP W BLIZANOWIE. SERDECZNIE DZIĘKUJĘ PANI DYREKTOR PAULINIE WRÓBLEWSKIEJ ZA ZAPROSZENIE. 

Oto relacja zamieszczona na stronie Urzędu Gminy w Blizanowie:
http://www.blizanow.ug.gov.pl/…/170-wieczorek-poetycki-w-bl…

Wieczorek poetycki w Blizanowie

Ostatnie dwa wersy wiersza „Skąd się biorą poetki?” Marii Duszki z Sieradza „Wszystko obróciło się w poezję” to hasło drugiego wieczorku poetyckiego zorganizowanego w ostatnim czasie przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Blizanowie. Pierwszy we współpracy z Rychnowskim Stowarzyszeniem na rzecz dzieci i młodzieży odbył się 28 września w Filii w Rychnowie, drugi – 8 listopada w GBP w Blizanowie. Wśród uczestników spotkania – dorosłych czytelników blizanowskiej biblioteki najliczniejszą grupę stanowili nauczyciele ZS w Blizanowie z dyrektorem – Ireneuszem Pietrzakiem i Magdaleną Wojnicką – wicedyrektor. Swoje wiersze (również kilka jeszcze nigdzie niepublikowanych) prezentowali członkowie działającego od 2002 r. w Sieradzu Koła Literackiego „Anima”: Maria Duszka – założycielka koła, autorka dziewięciu tomików poetyckich, tłumaczona na kilka języków, pracuje w bibliotece szpitalnej; Jakub Pokojowczyk – autor wydanego w 2015 r. debiutanckiego tomiku „Tik-tak”, który od 1 września jest dyrektorem Szkoły Podstawowej w Rychnowie; Jacek Brzostowski – student szóstego roku medycyny na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, który w 2013 r. zadebiutował tomikiem wierszy „Pociąg do nieba”. W związku z obchodzonymi niedawno Dniem Wszystkich Świętych i Świętem Zmarłych występujący czytali też wiersze swoich ulubionych poetów o tematyce śmierci, przemijania. W części pytań do autorów poruszone zostały kwestie czytelnictwa, systemu edukacji i działań promujących poezję podejmowanych przez instytucje kultury, szkoły. Paulina Wróblewska – dyrektor GBP w Blizanowie wraz z bibliotekarkami Krystyną Gronowską i Anną Bartczak obdarowały poetów tomikami wierszy uczniów z gminy Blizanów: Agaty Agaciak i Aleksandry Drobnik oraz uczestniczek warsztatów polonistycznych. Wujek Jacka – ks. Władysław Olejniczak był niegdyś proboszczem parafii w Brudzewie, co stało się przyczynkiem do rozmów najmłodszego autora z publicznością. W kuluarach rozmawiano o kolejnych inicjatywach polonistów z gminy Blizanów jak również planach Koła Literackiego „Anima”, które 24 listopada o godz. 18 w Spółdzielczym Domu Kultury w Sieradzu świętować będzie jubileusz 15-lecia działalności. Z tej okazji odbędzie się koncert Andrzeja Janeczko – lidera zespołu „Trzeci Oddech Kaczuchy”.

 

 

 

Zdjęcie użytkownika Koło Literackie "Anima".

MIĘDZYNARODOWA KONFERENCJA POETYCKA POZNANIU, SŁUPCY, KALISZU I RUSSOWIE

Międzynarodowa Konferencja Poetycka odbyła się w Poznaniu, Słupcy, Kaliszu i Russowie w dniach 2-5 listopada. Miałam przyjemność w niej uczestniczyć. A w Russowie zaprezentowałam mój tekst o odwiedzinach Marii Dąbrowskiej w moich rodzinnych stronach:

TAM JESZCZE KWITNĄ NENUFARY

     Drodzy uczestnicy Międzynarodowej Konferencji Poetyckiej i mieszkańcy Russowa, cieszę się, że spotkaliśmy się w tej niewielkiej miejscowości. Niewielkiej, ale jakże ważnej dla polskiej literatury. W tym miejscu wychowała się Maria Dąbrowska, do niego tęskniła przez całe swoje dorosłe życie. Jeszcze na kilka dni przed śmiercią zapisała w swoim „Dzienniku”, że śnił jej się Russów.

     Każdy z nas ma jakieś centrum swojego świata, miejsce najbliższe jego sercu. Dla Marii Dąbrowskiej był nim Russów. Dla mnie  takim miejscem są okolice Piorunowa i Woli Łobudzkiej, gdzie w okresie międzywojennym także bywała Maria Dąbrowska. I gdzie powstawały m.in. fragmenty „Nocy i dni”. Każdy z czterech pobytów w moich rodzinnych stronach pisarka szczegółowo odnotowywała w swoich „Dziennikach”. Sama chętnie brała udział w pracach polowych, a obserwacje dotyczące życia wsi wykorzystywała w swojej powieści.        

     Piorunów leży w odległości około 20 km na zachód od Łodzi. Właścicielami tej wsi w okresie międzywojennym byli Barbara i Lucjan Niemyski. Ojciec Lucjana, Leon był fabrykantem i socjalistą. Wydawał i współredagował tygodnik „Ogniwo”. Zaprzyjaźnił się wówczas ze Stanisławem Stempowskim, pisarzem, wielkim mistrzem polskiej loży masońskiej, towarzyszem życia Marii Dąbrowskiej.
     Po raz pierwszy pisarka przyjechała do Piorunowa 14 kwietnia 1927 r. Pod tą datą notuje w „Dzienniku”: „O pierwszej w południe wyjeżdżam z Paneńkiem (tak nazywała Stempowskiego – przyp. M.D.) i senatorem Posnerem do Piorunowa do pp. Niemyskich.”

     Pod koniec następnego roku Dąbrowska zapisała: „21 grudnia wyjechaliśmy ze Stachnem do Piorunowa do Niemyskich. Podróż mieliśmy dobrą. Na wsi było przyjemnie. Cały czas swoją drogą pracowałam. Opracowałam tam czwartą redakcję pierwszych siedmiu rozdziałów mojej powieści. Ale to już chyba będzie redakcja ostateczna.” Oczywiście powieść, nad którą pisarka wówczas pracowała to „Noce i dnie”. Notatka ta jest uzupełniona fotografią wnętrza dworu w Piorunowie. Widoczni są na niej: Leon, Barbara i Lucjan Niemyscy, Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski i Stanisław Posner. Zwróćmy uwagę, że  bohaterom „Nocy i dni” Barbarze Niechcicowej i Lucjanowi Kociełłowi nadała pisarka imiona właścicieli Piorunowa.

     Ponownie Dąbrowska przebywała w Piorunowie jesienią 1933 r. W tomie II „Dzienników” pod datą 18 października czytamy: „Jestem od czterech dni w Piorunowie – cały czas na nogach, z panem Lucjanem jeżdżę autem, które nauczyłam się nawet trochę prowadzić. Byłam przy odstawie owsa i sama nakładałam go szuflą do wagonów na stacji towarowej w Zduńskiej Woli. Kopałam z ludźmi, a właściwie zbierałam buraki pastewne, byłam parę godzin przy orce piętrowej, przewracając skibę całkiem na wywrót, którym to sposobem Niemyski usiłuje ostatecznie zniszczyć perz. Asystowałam przy sprzedaży ryb ze stawów gospodarstwa rybnego i przy kupnie krowy”.

     Z kolei pod datą 21 października 1933 r. znajdujemy notatkę: „Rano o siódmej z panem Lucjanem w Woli Łoguckiej (powinno być Łobudzkiej – przyp. M.D.), gdzie młynkowano owies z łubinu. Młynkowałam sama przez pół godziny. Potem wróciliśmy do Piorunowa na śniadanie, a o dziewiątej pojechaliśmy do Szadku, gdzie ładowano owies do wagonów na dostawę dla wojska. Tym razem był z nami Maksencjusz, który pokazał mi w szadkowskim kościele bardzo ciekawe średniowieczne freski, odgrzebane świeżo spod tynku.”  Przy okazji pisarka uczyła się jeździć samochodem Niemyskiego: „W drodze do Szadku i z powrotem po raz drugi prowadziłam pod kierunkiem pana Lucjana auto. Zrobiłam jakie 40 km po różnych drogach i dróżkach i miałam trzy wypadki. Raz w Bąkach, wjeżdżając na podwórze zawadziłam (nieszkodliwie) o kamień, drugi raz pod Wolą Łobudzką przy  wjeździe na gładką szosę auto mi zarzuciło, trzeci raz przy skręcie z Woli na Piorunów znów zawadziłam o kamień. Poza tym nieźle, choć jeszcze nie dość sprawnie koordynuję ruchy rąk i nóg – nie umiem też ruszyć z miejsca bez szarpnięcia.”

     Dwa dni później zanotowała: „Dziś rano byłam przy drenowaniu podwórza (głównie o to drenowanie mi idzie, bo Bogumił ma drenować Serbinów) – następnie przy kopaniu marchwi pastewnej. Było zimno, ręce marzły przy robocie.”
     Po raz ostatni Dąbrowska odwiedziła Piorunów w 1939 r. 16 czerwca pisarka notuje: „Rano zimno i szaro, potem robi się upał i piękna pogoda. Nad wieczorem nadciąga burza z niezwykłymi piorunami w chmurach. Wypełłam pół zagona cebuli. Kraśnik namalował pięknie chatę w Przyrownicy. Stanisław skończył swoją pracę uporządkowania resztek dokumentów byłej masonerii.”

     A potem nadeszła wojna. W czasie okupacji Dąbrowska i Stempowski cierpieli biedę. Mieszkający wówczas w Podkowie Leśnej Niemyscy pomagali im ofiarowując żywność i węgiel. Z kolei po wojnie dawni właściciele Piorunowa znaleźli się w trudnej sytuacji i wtedy Dąbrowska wspomagała ich finansowo.

     W okresie komunizmu w piorunowskim dworze zamieszkiwali pracownicy PGR-u. Obecnie ten pięknie położony w zabytkowym parku obiekt jest wyremontowany, mieści się w nim hotel i restauracja. Organizowane są w tutaj konferencje i uroczystości rodzinne. Za dworem znajduje się staw, na którym każdego roku kwitną nenufary. Właściciel stawu twierdzi, że rosną tutaj od kiedy pamięta. Kto wie, może słynna scena z Toliboskim zrywającym dla Basi nenufary, przyszła pisarce do głowy właśnie w Piorunowie…

MARIA DUSZKA

Tekst wygłoszony 4 listopada 2017 r. w Russowie podczas Międzynarodowej Konferencji Poetyckiej

 

http://www.zlpwlkp.pl/?p=1806

 http://www.zlpwlkp.pl/?p=1886

 

 

WIERSZE ARKADIUSZA FRANI I KSIĘDZA MIROSŁAWA KACZMARKA CZYTAM W AUDYCJI PIOTRA SPOTTKA „POD WIELKIM DACHEM NIEBA”