Archive for the ‘IMPREZUJĘ’ Category

Zostałam nominowana do udziału w plebiscycie „Dziennika Łódzkiego” na „Człowieka Roku 2017” w kategorii „Kultura”

Nie mam pojęcia kto nominował mnie do udziału w plebiscycie „Dziennika

Łódzkiego” na „Człowieka Roku 2017” w kategorii „Kultura”. Bardzo mi miło. 🙂

Dziękuję serdecznie za już oddane głosy i proszę o więcej. 
Aby zagłosować trzeba wysłać SMS pod nr 72355 o treści: CK.114
Koszt SMSa -2,46 zł z VAT

http://www.dzienniklodzki.pl/plebiscyt/czlowiek-roku/a/czlowiek-roku-2017-powiat-sieradzki-aktualne-wyniki-w-glosowaniu-na-czlowieka-roku-2017,12842597/

Recytuję wiersz Wojciecha Majkowskiego o łąkach nad Nerem – rzeką także mojego dzieciństwa.

Recytuję wiersz Wojciecha Majkowskiego o łąkach nad Nerem – rzeką także mojego dzieciństwa.

https://drive.google.com/file/d/1_9_GDyAsf43tcMscriJaMef92r-of7FK/view

WOJCIECH MAJKOWSKI

Łąki nad Nerem

(posłuchaj, recytuje Maria Duszka: Łąki nad Nerem)
Magdzie, mojej ciotecznej siostrze, na wspomnienie dzieciństwa, które już nie wróci…

Wracam i znowu stopy krwawią.
Trawa tak samo szorstka, ostra.
Ostrożnie kroki swoje stawiam
i wraca pamięć. Ja i siostra.

Ner się leniwie snuje obok.
W trawie buszuje życie wszelkie.
Ledwie widoczny, biały obłok
przesłonił słońce, żółte, wielkie.

A w wodzie się odbija promień
i oczy razi nam, bezczelnie.
Nic już nie widzę. Brak mi wspomnień.
Choć niby pięknie i subtelnie.

A przecież kiedyś ona spyta:
„Pamiętasz tamten czas nad Nerem?”
Co jej odpowiem? Może? Chyba?
Innym zasłonię się plenerem?

Lecz widzę znowu. Słońce pali.
My na tej łące, dzieci jeszcze.
Siano zgrabione, zapach malin
od lasu niesie się powietrzem.

Bydgoszcz, 13 czerwca 2017 r.,

Łąki nad Nerem

WIERSZE AGNIESZKI ANKUDOWICZ W 69 ODSŁONIE „POD WIELKIM DACHEM NIEBA”

 W najnowszym 69 odcinku audycji Piotra Spottka przeczytałam wiersze Agnieszki Ankudowicz. Poetka tak skomentowała moją interpretację na Facebooku:

… a wszystko to dzięki Jarosław Jaros, Spottek Piotr… i najważniejsze! Poetce Maria Duszka i jej zauważeniu pośród wielu poetów.

Dziękuję Ci, Marylko, za wczorajsze czytanie – było tak jak oczekiwałam – ciepło i lirycznie. Taki masz głos. Spokojny. Bez eskalacji emocji… Lubię (i) takie czytanie.
Twoje, moje wiersze… i niezmiennie zadziwia mnie reakcja na to (powinnam już to skądś wiedzieć-sic!), że wiersze żyją niezależnie ode mnie. To wspaniałe uczucie – słuchanie interpretacji to czysta przyjemność! Jeszcze raz dziękuję Ci za Twoją i za to, że się nad nimi pochyliłaś. Za Twój wybór, a także za to, że zaistniałam w Twoim kąciku jako poetka

 

Wieczór literacko-muzyczny w Bibliotece Ratuszowej w Lesznie

Maria Duszka i Pawł Buksalewicz na spotkaniu autorskim w Bibliotece Ratuszowej w Lesznie

 

Maria Duszka i Paweł Buksalewicz

http://mbpleszno.pl/Spotkanie_pt__Aforyzm_-_zycie_w_soczewce_slowa.html

W Miejskiej Bibliotece Publicznej w Lesznie  wystąpiłam wspólnie z Pawłem Buksalewiczem na spotkaniu pt.”Aforyzm – życie w soczewce słowa”. Wspaniałą oprawę muzyczną stworzyli: Przemysław Maćkowiak (gitara) oraz Rafał Gubański (klarnet)

19 listopada 2017 r. (niedziela) godz. 17.00
Biblioteka Ratuszowa, Ratusz w Lesznie

 
Spotkanie pt.

KRZYSZTOF LISIECKI, PIOTR SPOTTEK I JERZY STRUK ZAPRASZAJĄ NA JUBILEUSZ KOŁA LITERACKIEGO „ANIMA”

Piotr Spottek, Jerzy Struk i Krzysztof Lisiecki zapraszają na jubileusz 15-lecia Koła Literackiego „Anima” – 24 listopada 2017r. o godz. 18.00 w Spółdzielczym Domu Kultury w Sieradzu (uwaga – nie w CIKu!) 🙂

http://www.siewie.tv/wideo/wywiadyrozmowy/7484-jubileuszu-animy-z-gomi-z-wrocawia-i-poznania

NAS TROJE W GMINNEJ BIBLIOTECE PUBLICZNEJ W BLIZANOWIE

WE ŚRODĘ 8 LISTOPADA  WSPÓLNIE Z JAKUBEM POKOJOWCZYKIEM I JACKIEM BRZOSTOWSKIM (OBAJ POECI NALEŻĄ DO KOŁA LITERACKIEGO „ANIMA”) WYSTĄPIŁAM NA WIECZORZE AUTORSKIM W GBP W BLIZANOWIE. SERDECZNIE DZIĘKUJĘ PANI DYREKTOR PAULINIE WRÓBLEWSKIEJ ZA ZAPROSZENIE. 

Oto relacja zamieszczona na stronie Urzędu Gminy w Blizanowie:
http://www.blizanow.ug.gov.pl/…/170-wieczorek-poetycki-w-bl…

Wieczorek poetycki w Blizanowie

Ostatnie dwa wersy wiersza „Skąd się biorą poetki?” Marii Duszki z Sieradza „Wszystko obróciło się w poezję” to hasło drugiego wieczorku poetyckiego zorganizowanego w ostatnim czasie przez Gminną Bibliotekę Publiczną w Blizanowie. Pierwszy we współpracy z Rychnowskim Stowarzyszeniem na rzecz dzieci i młodzieży odbył się 28 września w Filii w Rychnowie, drugi – 8 listopada w GBP w Blizanowie. Wśród uczestników spotkania – dorosłych czytelników blizanowskiej biblioteki najliczniejszą grupę stanowili nauczyciele ZS w Blizanowie z dyrektorem – Ireneuszem Pietrzakiem i Magdaleną Wojnicką – wicedyrektor. Swoje wiersze (również kilka jeszcze nigdzie niepublikowanych) prezentowali członkowie działającego od 2002 r. w Sieradzu Koła Literackiego „Anima”: Maria Duszka – założycielka koła, autorka dziewięciu tomików poetyckich, tłumaczona na kilka języków, pracuje w bibliotece szpitalnej; Jakub Pokojowczyk – autor wydanego w 2015 r. debiutanckiego tomiku „Tik-tak”, który od 1 września jest dyrektorem Szkoły Podstawowej w Rychnowie; Jacek Brzostowski – student szóstego roku medycyny na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi, który w 2013 r. zadebiutował tomikiem wierszy „Pociąg do nieba”. W związku z obchodzonymi niedawno Dniem Wszystkich Świętych i Świętem Zmarłych występujący czytali też wiersze swoich ulubionych poetów o tematyce śmierci, przemijania. W części pytań do autorów poruszone zostały kwestie czytelnictwa, systemu edukacji i działań promujących poezję podejmowanych przez instytucje kultury, szkoły. Paulina Wróblewska – dyrektor GBP w Blizanowie wraz z bibliotekarkami Krystyną Gronowską i Anną Bartczak obdarowały poetów tomikami wierszy uczniów z gminy Blizanów: Agaty Agaciak i Aleksandry Drobnik oraz uczestniczek warsztatów polonistycznych. Wujek Jacka – ks. Władysław Olejniczak był niegdyś proboszczem parafii w Brudzewie, co stało się przyczynkiem do rozmów najmłodszego autora z publicznością. W kuluarach rozmawiano o kolejnych inicjatywach polonistów z gminy Blizanów jak również planach Koła Literackiego „Anima”, które 24 listopada o godz. 18 w Spółdzielczym Domu Kultury w Sieradzu świętować będzie jubileusz 15-lecia działalności. Z tej okazji odbędzie się koncert Andrzeja Janeczko – lidera zespołu „Trzeci Oddech Kaczuchy”.

 

 

 

Zdjęcie użytkownika Koło Literackie "Anima".

MIĘDZYNARODOWA KONFERENCJA POETYCKA POZNANIU, SŁUPCY, KALISZU I RUSSOWIE

Międzynarodowa Konferencja Poetycka odbyła się w Poznaniu, Słupcy, Kaliszu i Russowie w dniach 2-5 listopada. Miałam przyjemność w niej uczestniczyć. A w Russowie zaprezentowałam mój tekst o odwiedzinach Marii Dąbrowskiej w moich rodzinnych stronach:

TAM JESZCZE KWITNĄ NENUFARY

     Drodzy uczestnicy Międzynarodowej Konferencji Poetyckiej i mieszkańcy Russowa, cieszę się, że spotkaliśmy się w tej niewielkiej miejscowości. Niewielkiej, ale jakże ważnej dla polskiej literatury. W tym miejscu wychowała się Maria Dąbrowska, do niego tęskniła przez całe swoje dorosłe życie. Jeszcze na kilka dni przed śmiercią zapisała w swoim „Dzienniku”, że śnił jej się Russów.

     Każdy z nas ma jakieś centrum swojego świata, miejsce najbliższe jego sercu. Dla Marii Dąbrowskiej był nim Russów. Dla mnie  takim miejscem są okolice Piorunowa i Woli Łobudzkiej, gdzie w okresie międzywojennym także bywała Maria Dąbrowska. I gdzie powstawały m.in. fragmenty „Nocy i dni”. Każdy z czterech pobytów w moich rodzinnych stronach pisarka szczegółowo odnotowywała w swoich „Dziennikach”. Sama chętnie brała udział w pracach polowych, a obserwacje dotyczące życia wsi wykorzystywała w swojej powieści.        

     Piorunów leży w odległości około 20 km na zachód od Łodzi. Właścicielami tej wsi w okresie międzywojennym byli Barbara i Lucjan Niemyski. Ojciec Lucjana, Leon był fabrykantem i socjalistą. Wydawał i współredagował tygodnik „Ogniwo”. Zaprzyjaźnił się wówczas ze Stanisławem Stempowskim, pisarzem, wielkim mistrzem polskiej loży masońskiej, towarzyszem życia Marii Dąbrowskiej.
     Po raz pierwszy pisarka przyjechała do Piorunowa 14 kwietnia 1927 r. Pod tą datą notuje w „Dzienniku”: „O pierwszej w południe wyjeżdżam z Paneńkiem (tak nazywała Stempowskiego – przyp. M.D.) i senatorem Posnerem do Piorunowa do pp. Niemyskich.”

     Pod koniec następnego roku Dąbrowska zapisała: „21 grudnia wyjechaliśmy ze Stachnem do Piorunowa do Niemyskich. Podróż mieliśmy dobrą. Na wsi było przyjemnie. Cały czas swoją drogą pracowałam. Opracowałam tam czwartą redakcję pierwszych siedmiu rozdziałów mojej powieści. Ale to już chyba będzie redakcja ostateczna.” Oczywiście powieść, nad którą pisarka wówczas pracowała to „Noce i dnie”. Notatka ta jest uzupełniona fotografią wnętrza dworu w Piorunowie. Widoczni są na niej: Leon, Barbara i Lucjan Niemyscy, Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski i Stanisław Posner. Zwróćmy uwagę, że  bohaterom „Nocy i dni” Barbarze Niechcicowej i Lucjanowi Kociełłowi nadała pisarka imiona właścicieli Piorunowa.

     Ponownie Dąbrowska przebywała w Piorunowie jesienią 1933 r. W tomie II „Dzienników” pod datą 18 października czytamy: „Jestem od czterech dni w Piorunowie – cały czas na nogach, z panem Lucjanem jeżdżę autem, które nauczyłam się nawet trochę prowadzić. Byłam przy odstawie owsa i sama nakładałam go szuflą do wagonów na stacji towarowej w Zduńskiej Woli. Kopałam z ludźmi, a właściwie zbierałam buraki pastewne, byłam parę godzin przy orce piętrowej, przewracając skibę całkiem na wywrót, którym to sposobem Niemyski usiłuje ostatecznie zniszczyć perz. Asystowałam przy sprzedaży ryb ze stawów gospodarstwa rybnego i przy kupnie krowy”.

     Z kolei pod datą 21 października 1933 r. znajdujemy notatkę: „Rano o siódmej z panem Lucjanem w Woli Łoguckiej (powinno być Łobudzkiej – przyp. M.D.), gdzie młynkowano owies z łubinu. Młynkowałam sama przez pół godziny. Potem wróciliśmy do Piorunowa na śniadanie, a o dziewiątej pojechaliśmy do Szadku, gdzie ładowano owies do wagonów na dostawę dla wojska. Tym razem był z nami Maksencjusz, który pokazał mi w szadkowskim kościele bardzo ciekawe średniowieczne freski, odgrzebane świeżo spod tynku.”  Przy okazji pisarka uczyła się jeździć samochodem Niemyskiego: „W drodze do Szadku i z powrotem po raz drugi prowadziłam pod kierunkiem pana Lucjana auto. Zrobiłam jakie 40 km po różnych drogach i dróżkach i miałam trzy wypadki. Raz w Bąkach, wjeżdżając na podwórze zawadziłam (nieszkodliwie) o kamień, drugi raz pod Wolą Łobudzką przy  wjeździe na gładką szosę auto mi zarzuciło, trzeci raz przy skręcie z Woli na Piorunów znów zawadziłam o kamień. Poza tym nieźle, choć jeszcze nie dość sprawnie koordynuję ruchy rąk i nóg – nie umiem też ruszyć z miejsca bez szarpnięcia.”

     Dwa dni później zanotowała: „Dziś rano byłam przy drenowaniu podwórza (głównie o to drenowanie mi idzie, bo Bogumił ma drenować Serbinów) – następnie przy kopaniu marchwi pastewnej. Było zimno, ręce marzły przy robocie.”
     Po raz ostatni Dąbrowska odwiedziła Piorunów w 1939 r. 16 czerwca pisarka notuje: „Rano zimno i szaro, potem robi się upał i piękna pogoda. Nad wieczorem nadciąga burza z niezwykłymi piorunami w chmurach. Wypełłam pół zagona cebuli. Kraśnik namalował pięknie chatę w Przyrownicy. Stanisław skończył swoją pracę uporządkowania resztek dokumentów byłej masonerii.”

     A potem nadeszła wojna. W czasie okupacji Dąbrowska i Stempowski cierpieli biedę. Mieszkający wówczas w Podkowie Leśnej Niemyscy pomagali im ofiarowując żywność i węgiel. Z kolei po wojnie dawni właściciele Piorunowa znaleźli się w trudnej sytuacji i wtedy Dąbrowska wspomagała ich finansowo.

     W okresie komunizmu w piorunowskim dworze zamieszkiwali pracownicy PGR-u. Obecnie ten pięknie położony w zabytkowym parku obiekt jest wyremontowany, mieści się w nim hotel i restauracja. Organizowane są w tutaj konferencje i uroczystości rodzinne. Za dworem znajduje się staw, na którym każdego roku kwitną nenufary. Właściciel stawu twierdzi, że rosną tutaj od kiedy pamięta. Kto wie, może słynna scena z Toliboskim zrywającym dla Basi nenufary, przyszła pisarce do głowy właśnie w Piorunowie…

MARIA DUSZKA

Tekst wygłoszony 4 listopada 2017 r. w Russowie podczas Międzynarodowej Konferencji Poetyckiej

 

http://www.zlpwlkp.pl/?p=1806

 http://www.zlpwlkp.pl/?p=1886

 

 

WIERSZE ARKADIUSZA FRANI I KSIĘDZA MIROSŁAWA KACZMARKA CZYTAM W AUDYCJI PIOTRA SPOTTKA „POD WIELKIM DACHEM NIEBA”

ZAPRASZAM NA WIECZÓR AUTORSKI DO BLIZANOWA KOŁO KALISZA

We środę 8 listopada o godz. 16.00 zapraszam na wieczór autorski do Gminnej Biblioteki Publicznej w Blizanowie. Wystąpię tam z Jakubem Pokojowczykiem i Jackiem Brzostowskim.

 

Spotkanie z utalentowanymi uczniami Szkoły Podstawowej Gminy Sieradz im. Jana Pawła II

W czwartkowe przedpołudnie 26 października wystąpiłam na spotkaniu autorskim w Szkole Podstawowej Gminy Sieradz im. Jana Pawła II. Okazało się, że kilku uczniów pisze wiersze i prozę, są także talenty muzyczne. Mieliśmy o czym rozmawiać. Spotkanie poprowadził Piotr Spottek, dziennikarz radiowy i animator kultury.

Fot. Piotr Spottek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkanie prowadził Piotr Spottek