Posts Tagged ‘Maria Duszka „Cztery ściany wiersza”’

W 107 „Pod wielkim dachem nieba” czytam wiersze Mariki (Kmieć) Wymazały z tomiku „Balkon”

 

Premiera! Remi Juśkiewicz śpiewa po angielsku piosenkę z moim tekstem- w 106 odcinku „Pod wielkim dachem nieba”

🙂 Zapraszam do posłuchania piosenki „Jacket” z moim tekstem (w przekładzie Staszka Głowacza) z muzyką i w wykonaniu mieszkającego w Londynie Remiego Juśkiewicza – około 110 minuty audycji. Około 70 minuty w cyklu „Cztery ściany wiersza” czytam wiersze Mariki (Kmieć) Wymazały. Poza tym w audycji obszerny, interesujący wywiad Piotra Spottka z Remi Juśkiewiczem i mnóstwo piosenek z dobrym tekstem i muzyką.

Wiersze KAROLA MALISZEWSKIEGO czytam w 101 audycji „Pod wielkim dachem nieba”

CZTERY ŚCIANY WIERSZA (redagowany przeze mnie cykl prezentacji sylwetek współczesnych poetów polskich na łamach kwartalnika „Siódma Prowincja”)

P o e z j a   i   p r e c y z j a

 

ANNA MICHALSKA (ur. 19.08.1983 r.) jest absolwentką  matematyki na Uniwersytecie Opolskim. Jej wiersze były publikowane w: „Echu”,  „Angorze”, „Tyglu Kultury” i „Siódmej Prowincji”.

Zdobyła Główną Nagrodę w Turnieju Jednego Wiersza „O wieczne pióro twórcy” w Łodzi i  III nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Czarno na białym” w Parzęczewie.

Jest również laureatką Regionalnego Konkursu Poetyckiego „Wiersze z szuflady” w Poddębicach.

Interesuje się psychologią i poezją śpiewaną. Należy do Koła Literackiego „Anima”.

Oto jej wiersze:

 

 

x  x  x

wyjadę

będą mnie witać

parne poranki

i chłodni mieszkańcy

będę czytać niemodne książki

i słuchać śpiewnych modlitw

pokochają mnie pasterze

i znienawidzą przydrożni kramarze

nie mów że nie warto

gdyby nie tak zwane życie

pojechałbyś ze mną

ja sadziłabym czerwone pomidory

ty wyrywałbyś garściami

niechęć sąsiadów

może kradlibyśmy jabłka

albo konie

a może milczelibyśmy

kto dłużej wytrzyma

a tak bezradność

i nadzieję

mam na wyłączność

i wrócę

gdy zatęsknię za twoją

obojętnością

 

 

x  x  x

staję się letnia

nie kocham

i nie nienawidzę

nie popadam z uniesienia w rozpacz

ani tym bardziej odwrotnie

nie palę mostów

nie stawiam murów

przechodzę obojętnie

przez stragany z pomarańczami

nie modlę się o ciebie

coraz częściej

w nocy śpię

 

 

x  x  x

spotkałam cię

(pamiętasz?)

przypadkiem

ponoć najważniejszych

tak się właśnie znajduje

potknęłam się o ciebie

nie przypuszczałam

– kto w środku dnia

rozsiada się na krawężniku

gdybyś skręcił ulicę wcześniej

nie leżałabym teraz

twarzą w betonie

 

 

GENERALNE PORZĄDKI

właściwie

jestem wdzięczna

nie zostały mi po tobie

haftowane poduchy

mosiężne kandelabry

pudełka po czekoladkach

nigdy nie dałeś mi

swojej koszuli

z którą mogłabym spać

gdy ciebie nie ma

to co mam

mieści się w kieszeni spodni

wyrzucę

w drodze do pracy

 

 

(Siódma Prowincja, 2009 nr 1-2  s. 37)