Posts Tagged ‘Litwa’

W najnowszym WIERSZOWISKU

Moje utwory w WIERSZOWISKU (Dziennik Polski z 13.05.2017). Józef Baran pisze :

„Przysłała mi swój polsko-litewski zbiór „Wolność chmur / Debesų laisvė” Maria Duszka (przeklad – poetka i tłumaczka z Wilna Birutė Jonuškaitė). Odnalazłem w nim wiersze przeważnie znane mi i lubiane przeze mnie z uwagi na  oszczędność środków wyrazu, brak ozdobników i surową celność porównań i przenośni.

Maria jest z zawodu bibliotekarką, animatorką kultury a od czasu do czasu publicystką.  Wystrzega się  w liryce sentymentalnego banalu i wielosłowia, w czym podobna jest do Anny Świrszczyńskiej, znakomitej – nieżyjącej już krakowskiej poetki, którą tak wysoko cenił Czesław Miłosz.

Duszka wydała dotąd osiem tomików, jej utwory były przełożone na kilkanaście języków, m.in. na niemiecki i angielski, w 2012 otrzymała stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

MARIA DUSZKA

 

 

GALERIA ŚWIAT

 

płatki śniegu

liscie drzew

– żaden się nie powtórzy

 

Bóg jest

perfekcyjnym artystą

 

 

 

***

coraz rzadziej placzę

coraz rzadziej się śmieję

 

kamienieję

 

 

 

 

 

***

lubię wiedzieć

na czym stoję

 

nawet jeśli to

jest dno

 

 

 

***

       pamięci moich bliskich

 

a wydawało się

że zawsze

będą trwać

na tym rumiankowym podwórzu

w tym ciepłym domu

w tym bezpiecznym łóżku

 

po kolei zdmuchuje ich czas

 

 

 

***

trwamy w nowoczesnych

związkach

wolnych i otwartych

 

z czasem tylko słabnącą nadzieją

na to

że kiedyś jeszcze

zdarzy nam się

staroświecki związek

cudownie zamknięty”

 

LITWO, OJCZYNO MOJA?

Międzynarodowy Festiwal Poetycki „Maj nad Wilią” odbywa się od 21 lat. Jego organizatorem jest Romuald Mieczkowski, urodzony w Wilnie poeta, dziennikarz i animator kultury. Od dwóch lat mam przyjemność uczestniczyć w tej imprezie.

Czesław Miłosz powiedział, że nie ma chyba w Europie drugiego równie mitycznego miasta jak Wilno.  Myślę, że jeśli nie ma w Europie, to i w całym świecie…

Jedziemy do wolnego, niezależnego kraju, a w głowie kołacze nam się: „Litwo, ojczyzno moja…”. Oto co poeci są w stanie zrobić z naszymi umysłami.  Litwa była dla mnie do tej pory mitem, legendą… Istniała tylko w literaturze: w wierszach Mickiewicza,  w „Dolinie Issy”  Miłosza, w „Bohini” i „Kronice wypadków miłosnych”  Konwickiego. A ostatnio także w powieści „Mesjasze” György Spiró – wprawdzie jej akcja toczy się w Paryżu, ale przecież idea Koła Sprawy Bożej zrodziła się w Wilnie… Dodajmy  jeszcze wizje i objawienia świętej Faustyny (która zresztą pochodziła z moich stron) – to przecież właśnie w mieście nad Wilią namalowany został pod jej kierunkiem obraz Jezusa Miłosiernego.

Czasem zdarza się, że zderzenie mitu z realiami prowadzi do rozczarowania. Nic takiego jednak w Wilnie mnie nie spotkało. Miejsca odbiera się przede wszystkim poprzez otaczających nas ludzi. A podczas „Maja nad Wilią” poznałam osoby, w których towarzystwie czułam się świetnie.  M.in.:  zajmującą się dziennikarstwem i reżyserią Agatę Lewandowski, znane poetki: Urszulę Zyburę, Barbarę Gruszkę – Zych i  Alicję Rybałko, historyka i archiwoznawcę Jazepa Januszkiewicza z Rakowa koło Mińska. Byli też z nami: Danuta Bartosz – wiceprezes i Paweł Kuszczyński prezes Oddziału ZLP w Poznaniu, autorka powieści dla młodzieży Małgorzata Piekarska, Brygida Helbig (jej najnowsza powieść „Niebko” jest nominowana do Nagrody Nike), aktorki Anna Milewska i Ewa Krasnodębska, Zbigniew Jędrychowski pracujący w Instytucie Grotowskiego specjalista od teatru XIX-wiecznego. A całokształt imprezy z niezwykłym taktem i spokojem ogarniał „budujący mosty” Romuald Mieczkowski.

Stałym punktem programu każdego „Maja nad Wilią” jest spotkanie uczestników festiwalu w zabytkowej siedzibie Związku Pisarzy Litwy. W ubiegłym roku przyjęła nas tam wiceprezes tej organizacji Birutė Jonuškaitė, Litwinka wychowana w Polsce w pobliżu Puńska. Doskonale zna nasz język i ma w swoim dorobku wiele tomów przekładów naszej literatury. Podarowałam jej jeden z moich zbiorów. Niedługo potem przełożyła osiemnaście moich utworów i opublikowała je w litewskim piśmie „Krantai”, w numerze, który w całości był poświęcony literaturze polskiej. Moje wiersze znalazły się tam w sąsiedztwie utworów Czesława Miłosza, prozy Witolda Gombrowicza i Jerzego Pilcha. Również w pierwszym tegorocznym numerze kwartalnika „Znad Wilii” opublikowane zostały moje teksty – w wersji polskiej i litewskiej.

Podczas festiwalu zwiedzamy Wilno, czytamy wiersze w różnych jego punktach, np. w podwórzu przy Muzeum Mickiewicza, a także przed tzw. Celą Konrada. Jeden dzień poświęcony jest na wycieczkę po Litwie. Rok temu zwiedziliśmy m.in. Borejkowszczyznę, gdzie mieści się Muzeum Władysława Syrokomli. Byliśmy również w Miednikach. W tym roku pojechaliśmy do Kowna i Troków. Ponieważ jednym z festiwalowych gości była Barbara Arens – Młynarska, siostra Wojciecha Młynarskiego, po drodze odwiedziliśmy także Iłgów nad Niemnem, skąd wywodzi się ich ród. Na schodach drewnianego dworu pani Barbara odczytała wiersz poświęcony swojej ciotce, Neli Rubinstein. W Kownie spacerowaliśmy m.in. uliczką, przy której mieszkał Adam Mickiewicz, doszliśmy także do miejsca, w którym Wilia (po litewsku Neris) łączy się z Niemnem.

Równolegle z naszym „Majem nad Wilią” odbywał się organizowany przez Związek Pisarzy Litwy Międzynarodowy Festiwal „Wiosna poezji”. W tym roku zostałam zaproszona przez Birutė Jonuškaitė  także do udziału w tym wydarzeniu. Jednym z gości festiwalu był Adam Zagajewski. Nie mogłam nie być na jego wieczorze autorskim. Zagajewski, niezwykle skromny, wyciszony opowiadał między innymi o swojej pracy wykładowcy akademickiego na jednej z amerykańskich uczelni. Na pytanie czy lubi to zajęcie odpowiedział: ”Nie jest to łatwe. Wiem, że nie mogę nudzić słuchaczy, że powinienem ich zainteresować tematem, a czasem nawet rozbawić. Kiedy mi się to udaje, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”.

Po spotkaniu z Zagajewskim, wspólnie z uczestnikami litewskiej „Wiosny Poezji” pojechałam do jedynego takiego na świecie Muzeum Etnokosmologii. W kapsule ze szkła i stali, na szczycie siedmiopiętrowego obiektu poeci z różnych stron świata czytali swoje wiersze. W tym niezwykłym miejscu również miałam okazję zaprezentować jeden z moich utworów w wersji polskiej,  Birutė  przeczytała go po litewsku.

Po zakończeniu „Maja nad Wilią” Birutė zaprosiła mnie na kilka dni do swojego domu, pięknie położonego w lesie nad jeziorem. Poznałam jej dwie koleżanki. Malarka Nona rozmawiała ze mną po polsku – tego języka nauczyła się w młodości po to, by móc czytać tłumaczoną i publikowaną tylko u nas (spośród wszystkich krajów socjalistycznych) literaturę zachodnią. Druga koleżanka Birutė  jest lituanistką. Powiedziała mi, że wychowywała się na podwórku wspólnie z dziećmi litewskimi, polskimi żydowskimi i rosyjskimi. Każde z nich mówiło w swoim języku i… wszystkie się nawzajem rozumiały. Njola nie mówi po polsku, nie ma jednak problemów ze zrozumieniem naszego języka. Powiedziała mi (po angielsku), że lubi ludzi wszystkich nacji. Nie lubi tylko polityków, którzy podsycają animozje i zupełnie niepotrzebnie skłócają z sobą narody, które chciałyby żyć w zgodzie i pokoju.

Jakie wyniosłam wrażenia z tych dwóch pobytów na Litwie? To były wyprawy w czasie i przestrzeni. Czułam się świetnie w gronie sympatycznych, dowcipnych, niebanalnych  artystów. Byłam zaskoczona otwartością i życzliwością Wilnian – zarówno Polaków jak i Litwinów, których dane było mi poznać. Byłam zdziwiona tym, że w wielu sklepach, restauracjach mówi się (a przynajmniej rozumie) po polsku. Że w kościołach odprawiane są msze w naszym języku. Że ukazuje się „Kurier Wileński”, że Polacy na Litwie mają możliwość zdobywania wykształcenia od przedszkola do uniwersytetu w swoim języku. Myślę, że powinni doceniać możliwości jakie daje im ich druga ojczyzna.

 



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytamy wiersze w podwórzu przed Muzeum Adama Mickiewicza

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nad Wilejką

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wilejka

Nad Wilejką

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ambasada RP w Wilnie

 

 

Katedra w Wilnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ja – w Związku Pisarzy Litwy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkanie Adama Zagajewskiego w Związku Pisarzy Litwy prowadzi  Birutė Jonuškaitė

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dwór rodziny Młynarskich w  Iłgowie

W Trokach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zamek w Trokach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zamek w Kownie

 

 

 

 

 

 

 

 

Kowieński ratusz

 

 

Gotycki Dom Perkunasa w Kownie

 

 

 

 

 

Klasztor w Pożajściu koło Kowna

 

 

 

 

 

 

MOJE WIERSZE NA LITWIE

W trzecim tegorocznym numerze litewskiego magazynu kulturalnego

„Krantai”  („Brzegi”) poświęconego w całości literaturze polskiej

opublikowano 18 wierszy z mojego najnowszego tomiku

„Freienwill”. Autorką przekładu jest znana poetka i tłumaczka,

wiceprezes Związku Pisarzy Litewskich, Birutė Jonuškaitė.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nawet nie śniłam o tym, że moje utwory

znajdą się w litewskim piśmie obok wierszy

Czesława Miłosza, listów tegoż do Jarosława Iwaszkiewicza

czy fragmentów”Kronosa” Gombrowicza

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Birutė Jonuškaitė powieściopisarka,poetka

i tłumaczka, wiceprezes Związku Pisarzy Litwy przełożyła na język

litewski 18 wierszy z mojego tomiku „Freienwill”

Dziękuję, Biruté! 🙂

1960

moja mama

wydała mnie na świat

(urodziłam się

w najokrutniejszym miesiącu

 

urodziłam się poetką

w rodzinie rzeźnika)

 

moja mama jest dobra

łagodna

i prostolinijna

jak dziecko

 

nie mogę jej mieć za złe

że mnie wydała światu

 

 

 

 

 

 

 

1960

mano mama

mane pagimdė

 

(gimiau

žiauriausią mėnensį

 

gimiau poete

skerdiko šeimoje)

 

mano mama yra gera

švelni

tiesmuka

kaip vaikas

 

negaliu jai priekaištauti

kad mane pagimdė

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1961

 

mam ciepłą trawę pod stopami

i idę w kierunku słońca

 

babcia uczy mnie chodzić

w świętej brzezinie

 

 

1961

jaučiu pėdomis šiltą žolę

einu saulės link

 

senelė mane moko vaikščioti

šventajame beržyne

 

1962

nic nikomu nie mówiąc

wybieram się na spacer w pola

 

gubię się po raz pierwszy w życiu

– w zbożu

 

 

 

 

 

1962

niekam nieko nesakiusi

išeinu į laukus pasivaikščioti

 

pasiklystu pirmą kartą gyvenime

– javuose

 

 

1964

mój wujek

kiedyś stanie się alkoholikiem

i zobaczy demony

 

teraz jest młody

dużo mówi

ma bezbronną twarz

i otwarte serce

pewnego słonecznego dnia

zbyt szybko wjeżdża końmi

na ścieżkę na której stoję

 

widzę nad sobą kopyta

a potem nic nie pamiętam

 

 

 

 

1964

mano dėdė

kada nors taps alkoholiku

ir regės demonus

 

dabar

yra jaunas

daug kalba

turi naivuolio veidą

ir atlapą širdį

 

vieną saulėtą dieną

per daug greitai įvažiuoja į kiemą

takeliu kuriame aš stoviu

matau virš savęs kanopas

o paskui

nieko neatsimenu

 

 

1965

dziadek wyplata mi wianki

z modraków i koniczyny

uczy mnie pieśni religijnych

i żołnierskich

 

ma dla mnie miłość i czas

 

1965

 

Senelis pina man vainikėlius

iš rugiagelių ir dobiliukų

moko mane religinių ir kareiviškų

dainų

 

turi man laiko ir meilės

 

 

 

1972

Skąd się biorą poetki?

B.

byłam dziewczyną

z niedobrego domu

 

ale z podwórza wychodziło się

do świętej brzeziny

 

ale przez okno

podawała nam swoje kwiaty

bujna

czerwona róża

 

a mama

często nuciła piosenki

 

(powiedziała mi kiedyś

że chyba zwariowałaby

gdyby nie mogła śpiewać)

 

wszystko obróciło się

w poezję

 

 

1972

Iš kur atsiranda poetės?

B.

buvau panelė

iš prastų namų

 

bet prie kiemo

augo šventas beržynas

 

bet per langą

žiedus mums tiesė

vešli

raudona rožė

 

o mama

dažnai niūniavo dainas

(kartą man prasitarė

kad turbūt išprotėtų

jeigu negalėtų dainuoti)

 

viskas pavirto

poezija

 

 

 

 

 

 

1973

nie pamiętam

pani Wisławo

co się działo 16 maja 1973 roku

 

ale pamiętam dokładnie

co się działo trzy dni później:

przeprowadziliśmy się  z domu

pod brzozowym lasem

do domu nad stawem

 

wieczorem zasypiając

na ułożonym prowizorycznie

na podłodze sienniku

nie wiedziałam dlaczego

płaczę

 

1973

nepamenu

gerbiama Wisława

kas vyko 1973 metų gegužės 16-ąją

 

bet labai gerai atsimenu

kas vyko praėjus trims dienoms po to:

išsikėlėme iš namų prie beržyno

į namus prie tvenkinio

 

vakare prieš užmigdama

įsikniaubus į  laikinai

ant grindų numestą šiaudinį čiužinį

nežinojau kodėl

verkiu

 

 

1974

 

ja jedną tylko

taką jesień miałam w życiu

 

świat był bliski

i bezpieczny

 

potem runął

………………………………………………….

Sylwestrowy pogrzeb mojego dziadka

– jakże to pasowało do niego

który uwielbiał bawić się życiem

 

wieczorem w tv „Romeo i Julia“

z piosenką Wandy Warskiej i Norwida

„na Kapuletich i Montekich domem…“

 

niedobra wróżba

na wiele najbliższych lat

 

1974

 

tik vieną tokį

rudenį gyvenime turėjau

 

pasaulis buvo artimas

ir saugus

 

paskui subyrėjo

——————————–

naujametinės senelio laidotuvės

–       puikiai tinkamos žmogui

kuris dievino žaisti gyvenimą

 

vakare per tv Romeo ir Džiulijeta

su Vandos Varskos ir Norvido dainele

Virš Kapulečių ir Montekių namų…

 

bloga pranašystė

daugybei artimiausių metų

 

 

1975

 

znalazłam się

w niewłaściwym miejscu

w niewłaściwej chwili

zobaczyłam

czego nie chciałam zobaczyć

 

podszedłeś do mnie po trzech dniach

 

ale ja już zdążyłam przejść

na drugą stronę lustra

i nie mogłam zmartwychwstać

 

1975

atsiradau

nederamoje vietoje

nederamu laiku

pamačiau

ko nenorėjau pamatyti

 

priėjai prie manęs po trijų dienų

 

bet aš jau buvau suspėjusi

pereiti į kitą veidrodžio pusę

ir negalėjau prisikelti iš numirusiųjų

 

 

1980

 

wszyscy stoją w kolejkach

– po cokolwiek

 

nie ma takiej kolejki

w której ja chętnie bym się ustawiła

– po sens życia

 

1980

visi stovi eilėse

–       dėl ko nors

nėra eilės

į kurią mielai atsistočiau

–       laukti gyvenimo prasmės

 

 

 

 

 

1983

rodzi się  moja córka

i „nie ma wody na pustyni“

 

przyjeżdżasz na urlop

do domu pod brzozowym lasem

 

i zostajesz w moim życiu

na najbliższe ćwierć wieku

 

1983

gimsta mano dukra

ir „nėra vandens dykumoje“

 

atvažiuoji atostogauti

į namus prie beržyno

 

ir pasilieki mano gyvenime

artimiausią amžiaus ketvrtį

 

 

 

 

 

 

 

 

1984

 

z  tego roku pamiętam tylko

dzień w którym byłeś

 

siedzieliśmy milcząc pod jabłonią

trzymałeś na kolanach

mojego dwuletniego syna

a to nie mogło się podobać

twojej mamie

 

dlatego zobaczymy się dopiero

po czterech latach

 

1984

iš tų metų prisimenu tik

dieną kai tu buvai

 

sėdėjome tylėdami po obelimi

ant kelių laikei

mano dvimetį sūnų

o tai negalėjo patikti

tavo mamai

 

todėl vėl pasimatysime

tik po ketverių metų

 

1996

 

to był piękny październik

– Szymborska właśnie otrzymała Nagrodę Nobla

 

do mnie codziennie przychodził

pijany kryminalista

 

twierdził

że mnie kocha

i jeśli z nim nie będę

to zabije mnie i siebie

 

radziłam aby zaczął od siebie

nie zauważał dowcipu

 

policjanci mówili mi

że mogą mu coś zrobić dopiero

kiedy mnie zabije

 

vip od kultury stwierdził:

„nic dziwnego

że panią to spotyka

skoro pisze pani takie wiersze”

 

jeden z wielu moich braci oznajmił:

„musisz liczyć na siebie”

 

mężczyzna mojego życia

o którym pisałam

moje najlepsze wiersze powiedział:

„mnie to omija

bo ja jestem tu

a to się dzieje tam”

 

a Pan Bóg uświadomił mi

właśnie wtedy

że oczekuje ode mnie wdzięczności

za życie takie

jakim ono jest

 

żyję

 

jestem wdzięczna

 

wielbię moją samotność

 

 

 

 

1996

 

buvo gražus spalis

–       Szymborska ką tik gavo Nobelio premiją

 

pas mane kasdien ateidavo

girtas kriminalistas

 

tvitino

kad myli mane

ir jeigu nebūsiu su juo

tai užmuš mane ir save

 

pasiūliau pradėti nuo savęs

mano humoro nesuprato

 

policininkai man sakė

kad tik tada galės jį sulaikyti

kai mane užmuš

 

kultūros vipas tvirtino:

„nieko keisto, ponia,

kad jums taip nutinka

jeigu tokius eilėraščius rašote“

 

vienas iš daugybės mano brolių pareiškė:

„turi pasikliauti savim“

 

mano gyvenimo vyras

apie kurį rašiau

geriausius savo eilėraščius tarė:

„manęs tai neliečia

nes aš esu čia

o tai vyksta ten“

 

o tuomet

Viešpats man apreiškė

kad laukia iš manęs dėkingumo

už gyvenimą tokį

kokį turiu

 

gyvenu

 

dėkingumo pilna

šlovinu savo vienatvę

 

 

 

 

 

 

1997

 

dobry jest taki mężczyzna

który nie chce mnie

zabić

okraść

albo przejść

na moje utrzymanie

 

 

 

1997

geras vyras yra toks

kuris nenori manęs

nužudyti

apiplėšti

arba būti

mano išlaikytiniu

 

 

 

1999

 

 

„nienawidzę kobiet

jestem kobieciarzem

jestem cnotliwym facetem”

przedstawiał mi się dzień po dniu

 

 

„ten pan jest poetą –

chociaż on o tym nie wie”

powiedziała o nim

nasza wspólna znajoma

 

 

 

1999

„nekenčiu moterų

esu mergišius

esu labai doras vyriškis“

suokė man diena iš dienos

 

„tas vyras yra poetas –

nors apie tai pats nežino“

kalbėjo apie jį

mūsų bendra pažįstama

 

 

2003

 

Rozmowa telefoniczna na dobranoc:

– Trzymaj się!

– Czego?

– Mojej miłości.

 

 

 

2003

Pokalbis linkint labos nakties:

–       Laikykis!

–       Ko?

–       Mano meilės.

 

 

 

 

 

2006

 

co się stało z naszą szkołą?

 

puste klasy

wybite szyby

– wygląda jak po wojnie

 

nienaruszona stoi tylko

ta metalowa barierka

na której po raz pierwszy

pocałowałeś mnie

nie całując

 

 

2006

kas nutiko mūsų mokyklai?

 

tuščios klasės

išdaužyti langai

–       atrodo kaip po karo

 

išlikę styro tik

metaliniai turėklai

prie kurių pirmą kartą

pabučiavai mane

nebučiuodamas

 

 

 

 

 

 

 

2008

 

miłość

to było dla ciebie

„okropne słowo

które oznacza

pieprzenie i zniewolenie”

 

miłość

to było słowo

którego nie wymawiałeś

 

powiedziałeś mi tylko kiedyś:

„przychodzenie tutaj

sprawia mi przyjemność

nieprzychodzenie tutaj

sprawia mi ból”

i

„niech tak będzie

dopóki tak jest”

 

wczoraj otrzymałam książki

które zostały po tobie

 

na wierzchu

leżał wybór wierszy Majakowskiego

„Kocham”

 

 

 

2008

meilė

tau buvo

„baisus žodis

reiškiantis

dulkinimąsi ir pavergimą“

 

meilė

buvo žodis

kurio niekada netardavai

 

kartą man esi sakęs:

„man malonu

čia lankytis

nesilankymas čia

man sukelia skausmą“

ir

„tebūnie taip

kol taip yra“

 

vakar gavau knygas

kurios liko tau amžiams išėjus

 

viršuje

gulėjo Majakovskio eilėraščių rinkinys

„Myliu“

 

 

 

Birutė Jonuškaitė

(g. 1959 m. spalio 5 d. Seivų kaime, šiaurės rytų LenkijojePalenkės vaivadijos Seinų apskrities Punsko valsčiuje) – Lietuvos prozininkė, publicistė ir poetėLietuvos rašytojų sąjungos narė nuo 1994 m.

Turinys

[slėpti]

Biografija[taisyti]

Mokėsi Vaitakiemio pradinėje mokykloje, vėliau – Punsko lietuvių licėjuje1978 m. įstojo į Vilniaus universitetą studijuoti žurnalistiką. Gavusi diplomą, grįžo į Lenkiją; dirbo Suvalkų vaivadijos savaitraštyje „Krajobrazy“ bei lietuviškame žurnale „Aušra“, ėjo atstovės spaudai padėjėjos pareigas Suvalkų savivaldybėje.

1985 metais atvyko gyventi pas vyrą į Lietuvą. Gyveno Ukmergėje, dirbo kraštotyros muziejuje jaunesniąja moksline bendradarbe, vėliau – Kultūros rūmų metodininke spaudai. 1990 metais išvyko su šeima į Kanadą, ten gimė jos antroji dukra. Grįžusi į Lietuvą įsikūrė Vilniuje. 1994 metais pradėjo dirbti „Šeimos“ žurnale, vėliau tapo vyriausiąja redaktore. 2002–2003 – žurnalo „Šeima ir pasaulis“ sumanytoja ir vyriausioji redaktorė.2003 m. pradėjo dirbti Lietuvos rašytojų sąjungos Valdybos sekretore, nuo 2004 – pirmininko pavaduotoja.

Spausdintis pradėjo 1986 m. tuometiniame „Pergalės“ žurnale. Nuo to laiko jos prozapublicistika bei eseistika yra spausdinama įvairiuose kultūros leidiniuose, eilėraščiai publikuoti bendruose rinkiniuose, 2004 ir 2005 m. „Poezijos pavasario“ almanachuose. B. Jonuškatė verčia iš lenkų kalbos, o jos apsakymų ir eilėraščių yra išversta į anglųbaltarusiųukrainiečiųlenkųvokiečiųkroatųrusų, ispanų, prancūzų, gruzinų kalbas.

Bibliografija[taisyti]

  • 1. „Pateisinti save“ (apysaka ir apsakymai), Vaga, Vilnius,1989;
  • 2. „Ievos neišvarė iš rojaus“ (romanas), Periodika, Vilnius, 1991;
  • 3. „Rugių laukas“ (apsakymai), Aušra, Punskas, 1996;
  • 4. „Didžioji sala“ (romanas, pirmas leidimas), Vaga, Vilnius, 1997;
  • 5. „Didžioji sala“ (romanas, antras leidimas), Vaga, Vilnius, 1999;
  • 6. „Žalčių tiltas“ (apysaka ir apsakymai), Lietuvos rašytojų sąjungos leidykla, Vilnius, 2002;
  • 7. „Vaikas pražilusiom akim“ (eilėraščiai), Aušra, Punskas 2004;
  • 8. „Ūsuota Levuko istorija“, (apysaka – pasaka vaikams), Homo liber, Vilnius, 2007;
  • 9. „Vusata historia Levaka“, (apysaka vaikams baltarusių kalba), 2007
  • 10. „Eksperimentas“, (eseistika ir interviu), Gimtasis žodis, Vilnius, 2005;
  • 11. „Kregždėlaiškis“, (apsakymai), Vilnius, Versus aureus, 2007;
  • 12. „Baltų užtrauktukų tango“, (romanas), Lietuvos rašytojų sąjungos leidykla, Vilnius, 2009;
  • 13. „Užsagstyk mane”, (novelės),Lietuvos rašytojų sąjungos leidykla, 2011;
  • 14. „Mūsų poetas” (Cz. Miłoszo takais), Naujoji Romuva, 2012

Vertimai[taisyti]

  • Aleksandro Fiuto pokalbių su Czesławu Miłoszu knygą „Maištingas Czesławo Miłoszo autoportretas“, Alma littera Vilnius, 1997;
  • Kun. Tadeusz Dajczer, „Jei neatsiversite ir netapsite kaip vaikai…“ Katalikų pasaulis Vilnius, 2001,
  • Kun. Tadeusz Dajczer knygas: „Todėl nesisielokite ir neklausinėkite…“, „Ateinu vykdyti Tavo, o Dieve, valios“,
  • „Krokuva – Vilnius“ – lenkų poezijos antologija (kartu su V. Dekšniu), Krokuva,2005;
  • Barbara Gruszka-Zych, „Miegu su tavim po oda“ – eilėraščiai, Nemuno leidykla, 2006.
  • Lietuvos Didžiosios kunigaikštystės knyga (kartu su kitais vertėjais), Pogranicze, Seinai, 2009
  • Jacek Dehnel, „Lialė“ – romanas, leidykla KRONTA, 2010
  • Michal Rusinek „Mažasis Šopenas“, leidykla HOMO LIBER, 2010
  • „Laiko pameistrys“, trikalbis almanachas, vertimai iš lenkų kalbos, leidykla HOMO LIBER, 2010
  • Jerzy Illg „Gražūs laikai: Czesławas Miłoszas ir Wisława Szymborska“, leidykla HOMO LIBER, 2011
  • Bohdan Sławiński „Tiramisu karalienė” – romanas, leidykla BALTOS LANKOS, 2011
  • Barbara Gruszka-Zych, „Mano poetas”, NAUJOSIOS ROMUVOS leidykla, 2012

Apdovanojimai[taisyti]

Nuorodos[taisyti]

 

Relacja wiceprezes Oddziału ZLP w Poznaniu Danusi Bartosz z XX Międzynarodowego Festiwalu Poetyckiego „Maj nad Wilią”

 

 

Od 25 do 30 maja 2013 r odbył się w Wilnie jubileuszowy XX Międzynarodowy Festiwal „Maj nad Wilią”. Wśród około 50 twórców z Litwy, Białorusi, Łotwy, Bułgarii, Belgii, Niemiec, Francji, Norwegii, USA, Libanu i Polski obecni byli członkowie poznańskiego Oddziału: Maria Duszka, Urszula Zybura, Zbigniew Fryckowski, Paweł Kuszczyński, Danuta Bartosz i Kalina Izabela Zioła. Oprócz literatów zaproszeni byli także przedstawiciele świata filmu i teatru.

Spotkanie rozpoczęło się tradycyjnym złożeniem kwiatów pod pomnikiem Adama Mickiewicza i wspólnym zdjęciem wszystkich uczestników i przybyłych gości.

 

Powitanie uczestników festiwalu przez przedstawicieli AMBASADY, Konsulatu Generalnego RP, Instytutu Polskiego, Związku Pisarzy Litwy oraz organizatora przedsięwzięcia Romualda Mieczkowskiego odbyło się w podwórzu Muzeum –

mieszkaniu Adama Mickiewicza.

Tutaj też, podczas „Przedpołudnia Jednego Wiersza” zaproszeni goście prezentowali swoją poezję. Ważnym momentem spotkania była recytacja wiersza C.K. Norwida „Fortepian Chopina”, przez wybitną aktorkę, Ewę Krasnodębską. Był to majstersztyk rzemiosła aktorskiego. Podczas tej deklamacji wileńskie podwórko Adama Mickiewicza zastygło w ciszy. Słychać było zachwyt Norwida.

W tym roku, motywem przewodnim programu festiwalu była 150. rocznica Powstania Styczniowego. Podczas konferencji naukowej w pomieszczeniach Pałacu Paców, w których rezyduje Ambasada Polska, okazało się, że była to wspaniała lekcja historii i patriotyzmu, przedstawiona przez naukowców z Litwy, Białorusi  i Polski, podczas której przypomniano dzieła literatury i sztuki inspirowane Powstaniem.

Pokłosiem konferencji jest ogłoszony konkurs literacki dla młodzieży w Polsce i na Litwie p.t. „Powstanie Styczniowe a postawy obywatelskie dzisiaj” oraz propozycja zorganizowania festiwalowego pomostu pomiędzy Wilią i Wisłą. Następne spotkania odbędą się w dwóch edycjach: w maju w Wilnie i we wrześniu w Pałacu Wilanowskim w Warszawie, a ja zaproponowałam listopadowy finał nad Wartą. Byłoby to spotkanie trzech poetyckich rzek: Wilii, Wisły i Warty.

We wtorek, 28 maja – pojechaliśmy na wycieczkę literacko – krajoznawczą z Wilna do Miednik.

Po drodze odwiedziliśmy Cmentarz Na Rossie٭¹. Na grobie Władysława Syrokomli zapaliliśmy znicz.

Przy bramie wejściowej cmentarza, znajduje się kwatera żołnierska o powierzchni 0,2 ha, na której spoczywają polscy oficerowie i ochotnicy, polegli w latach 1919-1920 w walkach o Wilno, i żołnierze Armii Krajowej – ofiary operacji Ostra Brama w 1944 r. Tu Paweł Kuszczyński odnalazł grób kuzyna. W oczach naszego prezesa pokazała się łza.

Po lewej stronie bramy cmentarza jest grób Marii z Billewiczów Piłsudskiej, miejsce pochówku urny z sercem Józefa Piłsudskiego. Nagrobek wieńczy płyta granitowa z wykutym słynnym napisem na płycie: „Matka i serce syna”. Tu również zapaliliśmy znicz.

Po drodze odwiedziliśmy Ponary, miejsce masowych mordów dokonywanych przez oddziały SS, policji niemieckiej i kolaboracyjnej ٭²

W lesie w Ponarach wykopano doły dla ustawienia cystern, o 12-32 m średnicy, 5-8 m głębokości.                      Niemcy wykorzystali doły do szeroko zakrojonej akcji eksterminacyjnej.

Wojciech Piotrowicz opowiadając nam szczegóły smutnej historii Ponar udowodnił,że nie tylko zna każdy kamyczek w Wilnie, ale także miejsca zawirowań historycznych Litwy.

Majówka Poetycka w Borejkowszczyźnie.

W XIX-wiecznym dworku Władysława Syrokomli w Borejkowszczyźnie – miejscowości odległej o 20 km od Wilna, odbyła się biesiada i Majówka poetycko – muzyczna w wykonaniu Luby Nazarenko (ballady i romanse) przy wsparciu Wojciecha Piotrowicza, który niskim barytonem zaintonował Pocztyliona Syrokomli.

Na zapleczu dworku widnieje na granitowej płycie napis informujący, że mieszkał tu i tworzył w latach 1853-1860 Władysław Syrokomla, a właściwie Ludwik Władysław Franciszek Kondratowicz herbu Syrokomla – polski poeta i tłumacz epoki romantyzmu, lirnik wioskowy, tak go nazywano.

Tutaj Syrokomla dzierżawił mały folwark, w którym spędził najbardziej płodne lata twórczości.

Przy kamiennym, okrągłym  stole w ogrodzie, przy którym robiliśmy sobie zdjęcia,  tworzył i pracował, zachwycał się krajobrazem. Pisał: „…oto mijamy 13 wiorstę i z góry otwiera się przed nami widok uderzającej piękności! W głębi horyzontu bieleje miasteczko Rukojnie, sinieje las, otwierają się rozłogi pola…”. Rzeczywiście, widoki zapierają dech w piersiach…”

W tej sielankowej scenerii napisał „Wycieczki po Litwie w promieniach od Wilna”.

Przyjaźnił się z Moniuszką, który skomponował muzykę do jego wiersza p.t. „Pieśń wieczorna”:

Pieśń wieczorna

 

Po nocnej rosie

Płyń dźwięczny głosie

Niech się twe echo rozszerzy

Gdzie nasza chatka

Gdzie stara matka

Krząta się koło wieczerzy

 

Jutro dzień święta

Niwa nie zżęta

Niechaj przez jutro dojrzewa

Niech wiatr swawolny

Niech konik polny

Niechaj skowronek tu śpiewa

 

Degustacja potraw regionalnych, przygotowanych przez członków rodziny Romualda Mieczkowskiego

była ukoronowaniem mile spędzonego kolejnego, festiwalowego dnia.

W środę, 29 maja – w przepięknym pałacu Ogińskich (Lietvos Rasytoju Sajunga), własności środowiska literackiego, odbyło się spotkanie z członkami Związku Pisarzy Litwy. Wśród nich obecny był prezes Unii Pisarzy Litewskich Antanas A. Jonyas oraz Bierute Jonuðkaite – sekretarz zarządu Litewskiego Związku Literatów, jednocześnie wiceprezes litewskiej Unii Pisarzy.

Birute Jonuðkaite przedstawiła twórczość translatorsko – literacką członków Związku. Zaprezentowała współpracujące wydawnictwa, a także powiedziała kilka słów o codziennej działalności Związku.

Pomimo problemów finansowych udało się zachować siedzibę organizacji w centrum miasta. „Państwo nie finansuje nas, tylko konkretne projekty. Piszemy więc projekty, ale z tych projektów udaje się wykorzystać tylko od 10 do 15 proc.” – tłumaczyła Birutė Jonuškaitė.

 

Romuald Mieczkowski podsumował 20-letnią owocną współpracę z literatami litewskimi i zagranicznymi. Okazało się, że w festiwalu „Maj nad Wilią” dotychczas uczestniczyło 400 poetów i pisarzy z 23 państw, a niektórzy z nich byli po kilka razy (np. Dariusz Lebioda był 9 razy, a rekordzista Romuald Karaś był aż 11 razy).

 

Miłym akcentem były literackie wycieczki po Wilnie. Józef Szostakowski i Wojciech Piotrowicz prowadzili nas do miejsc naznaczonych Powstaniem Styczniowym w Wilnie oraz do Kaplicy Matki Boskiej Ostrobramskiej i innych miejsc sakralnych, jak i do Celi Konrada na podwórzu dawnego Klasztoru Bazylianów. Odbyła się tutaj kolejna Środa Literacka. Po odczytaniu ostatniego wiersza spadła gałąź drzewa, co niektórzy poczytali za obecność ducha Konrada. Pewnie był zadowolony z tak licznie zgromadzonej poetyckiej bohemy.

W ostatnim dniu miał miejsce „Dzień Filmu i Młodzieży KRES FEST”, podczas którego przedstawiono trzy filmy dot. życia młodych Polaków za granicą:

Dzieci emigracji, Oblicza Ameryki i Pokolenie.

Filmy zostały nagrane przez młodych dziennikarzy przeprowadzających wywiady telewizyjne ze swoimi rówieśnikami w cyklu nazwanym „Get-togheter”, reżyserii Agaty Lewandowskiej z Niemiec.

 

Wieczorem, w Domu Polonijnym odbyło się poetycko – muzyczne spotkanie, które uświetnił recital gitarzysty klasycznego Algimantasa Pauliukeviciusa. Birute Jonuðkaite zrobiła nam wielką niespodziankę tłumacząc ad hoc niektóre nasze wiersze. Czytane były przez autora w języku oryginalnym, a Birute przeczytała je po litewsku. Poezja zniosła wszystkie bariery granic.

Lampka wina i stół bankietowy pełen różnych przysmaków jeszcze raz udowodnił polsko – litewską gościnność.

Podziwiałam zachowanie organizatora Festiwalu – Romualda Mieczkowskiego. Od początku do końca Festiwalu był wszechobecny. Odbierał gości z dworca i żegnał osobiście.

Program festiwalu był tak napięty, że trudno było mu znaleźć czas na cokolwiek, poza ściśle określonym planem, jednak, pobiegł na dworzec aby pożegnać panie ze środowiska filmowo- teatralnego.

Romuald Mieczkowski, błyskotliwy, dowcipny, jakże swobodnie realizujący program festiwalu. Z wielką przyjemnością patrzyłam na jego pełne osiągnięć doświadczenie.

XX Międzynarodowy Festiwal „Maj nad Wilią” to wyjątkowo wykwintny i dojrzały owoc, który Organizator podał na eleganckim przyjęciu w Wilnie.

Wojciech Piotrowicz i Józef Szostakowski przekonali nas już kolejny raz, że są żywą księgą historii zapisanej i zapamiętanej ich patriotyczną wrażliwością. Przyjemnie było posłuchać poetów – profesorów „Akademii Zwiedzamy Wilno i Litwę” niosących tak mądry i szczegółowy przekaz o Drzewie, które ma wspólne korzenie w polsko – litewskiej ziemi, a jego liście wiatr roznosi tam, gdzie chce.

Na drugii dzień, tuż po inauguracji już o nas pisano, wszak nasza poznańska sześcioosobowa grupa była najliczniejsza.

 

=====================================

Przypis:

٭ ¹ Cmentarz Na Rossie jest jedną z czterech polskich nekropolii narodowych. W skład zespołu cmentarnego wchodzi Stara Rossa (1769), Nowa Rossa (1847), Cmentarz Wojskowy (1920), mauzoleum Matka i Serce Syna (1936).

 

٭² – (Ponary)

W czasie II wojny światowej, las w Ponarach był miejscem masowych mordów dokonywanych przez oddziały SS, policji niemieckiej i kolaboracyjnej.

W latach 1941-1944 wymordowano tu około 100 000 osób, z czego 70 000 stanowili Żydzi. Pozostałe ofiary to 20 000 Polaków (inteligencja wileńska i żołnierze Armii Krajowej), a także 10 000 Romów i Rosjan.

Na przełomie 1940-1941 r. w tym miejscu miało być zapasowe lotnisko wojskowe. Władze sowieckie zaczęły budować bazę paliw płynnych dla samolotów. Wykopano doły dla ustawienia cystern, o 12-32 m średnicy, 5-8 m głębokości. Niemcy wykorzystali doły do szeroko zakrojonej akcji eksterminacyjnej.

 

Przez pół wieku prawda o Ponarach była przemilczana. W 1991 roku Żydzi postawili tu pomnik w kształcie gwiazdy Dawida. Polacy z Wileńszczyzny ustawili w lesie dębowy krzyż i tablicę pamiątkową: „Pamięci wielu tysięcy Polaków zamordowanych w Ponarach, w hołdzie, Rodacy Ziemi Wileńskiej”. W 2000 r. na miejscu dębowego krzyża urządzono kaplicę pod otwartym niebem z metalowym krzyżem pośrodku. Na kilkunastu tablicach wypisane są nazwiska pomordowanych tutaj Polaków. Krzyż wykonano na koszt Państwa Polskiego.

 

Oprac.:

Danuta Bartosz