Warning: Undefined variable $show_stats in /home/platne/serwer244310/public_html/maria.duszka.pl/wp-content/plugins/stats/stats.php on line 1384


„Nieopisanie” w Klubie Garnizonowym w Sieradzu

http://www.siedemdni.pl/index.php/sieradz/48-wiadomosci/2566-spotkanie-z-anim

Reklama
Spotkanie z „Animą” PDF Drukuj Email
Autor: Tomasz Oszczęda
poniedziałek, 11 lipca 2011 16:51

Zbigniew Paprocki, Renata Kubik i Maria Duszka, czyli „Anima” w Klubie 15. BWD FOT. Tomasz Oszczęda 

W Klubie 15. Brygady Wsparcia Dowodzenia w Sieradzu zrobiło się nastrojowo. Co prawda tylko na czas wieczoru poetycko-muzycznego „Nieopisanie”, ale to wystarczyło, by na chwilę oderwać się od codziennej szarzyzny.

Podczas takich wieczorów można zapomnieć o materialnej stronie życia, skupiając się na przeżywaniu emocji związanych z poezją, zarówno tą mówioną, jak i śpiewaną. – O poezji łatwo jest mówić, ale trudniej ją tworzyć. Żeby to robić, trzeba być człowiekiem z duszą, a najlepiej z Duszką – powiedziała na wstępie Magdalena Grzechnik, kierowniczka Klubu 15. BWD, nawiązując do Marii Duszki, założycielki i opiekunki Klubu Literackiego „Anima”, który spotkanie to zorganizował. Obok niej na „Nieopisaniu” wystąpili Zbigniew Paprocki oraz najmłodsza poetka w gronie „Animy” – Renata Kubik, uczennica II Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Sieradzu.
Według zamierzeń spotkanie miało się odbyć na tarasie, ale plany te pokrzyżowała pogoda i imprezę trzeba było przenieść do środka. Nie miało to jednak żadnego, nawet najmniejszego wpływu na jej klimat.

 

 

C

CZTERY ŚCIANY WIERSZA (redagowany przeze mnie cykl prezentacji sylwetek współczesnych poetów polskich na łamach kwartalnika „Siódma Prowincja”)

P o e z j a   i   p r e c y z j a

 

ANNA MICHALSKA (ur. 19.08.1983 r.) jest absolwentką  matematyki na Uniwersytecie Opolskim. Jej wiersze były publikowane w: „Echu”,  „Angorze”, „Tyglu Kultury” i „Siódmej Prowincji”.

Zdobyła Główną Nagrodę w Turnieju Jednego Wiersza „O wieczne pióro twórcy” w Łodzi i  III nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Poetyckim „Czarno na białym” w Parzęczewie.

Jest również laureatką Regionalnego Konkursu Poetyckiego „Wiersze z szuflady” w Poddębicach.

Interesuje się psychologią i poezją śpiewaną. Należy do Koła Literackiego „Anima”.

Oto jej wiersze:

 

 

x  x  x

wyjadę

będą mnie witać

parne poranki

i chłodni mieszkańcy

będę czytać niemodne książki

i słuchać śpiewnych modlitw

pokochają mnie pasterze

i znienawidzą przydrożni kramarze

nie mów że nie warto

gdyby nie tak zwane życie

pojechałbyś ze mną

ja sadziłabym czerwone pomidory

ty wyrywałbyś garściami

niechęć sąsiadów

może kradlibyśmy jabłka

albo konie

a może milczelibyśmy

kto dłużej wytrzyma

a tak bezradność

i nadzieję

mam na wyłączność

i wrócę

gdy zatęsknię za twoją

obojętnością

 

 

x  x  x

staję się letnia

nie kocham

i nie nienawidzę

nie popadam z uniesienia w rozpacz

ani tym bardziej odwrotnie

nie palę mostów

nie stawiam murów

przechodzę obojętnie

przez stragany z pomarańczami

nie modlę się o ciebie

coraz częściej

w nocy śpię

 

 

x  x  x

spotkałam cię

(pamiętasz?)

przypadkiem

ponoć najważniejszych

tak się właśnie znajduje

potknęłam się o ciebie

nie przypuszczałam

– kto w środku dnia

rozsiada się na krawężniku

gdybyś skręcił ulicę wcześniej

nie leżałabym teraz

twarzą w betonie

 

 

GENERALNE PORZĄDKI

właściwie

jestem wdzięczna

nie zostały mi po tobie

haftowane poduchy

mosiężne kandelabry

pudełka po czekoladkach

nigdy nie dałeś mi

swojej koszuli

z którą mogłabym spać

gdy ciebie nie ma

to co mam

mieści się w kieszeni spodni

wyrzucę

w drodze do pracy

 

 

(Siódma Prowincja, 2009 nr 1-2  s. 37)

Poetycko – muzyczne spotkanie w Burzeninie

W piątkowy wieczór 24 czerwca wspólnie ze Zbyszkiem Paprockim wystąpiłam na ognisku zorganizowanym przez Stowarzyszenie Przyjaciół Burzenina. Spotkanie zostało zorganizowane w trudno dostępnym, ale niezwykle malowniczym miejscu nad Wartą. Zbyszek zaśpiewał między innymi napisaną i skomponowaną przez siebie piosenkę o starym, drewnianym, nieistniejącym już obecnie moście burzenińskim. Utwór ten sprawił, że niejednemu z obecnych łza zakręciła się w oku na wspomnienie beztroskich chwil młodości. Stary most był bowiem przez lata magicznym miejscem spotkań młodzieży w wakacyjne wieczory.

 

 

 

NOC POETÓW i Turniej Jednego Wiersza

Termin: 2011-07-29, lokalizacja: Czytelnia PBP, dodano: 2011-06-28.

Wspólnie z Kołem Literackim Anima zapraszamy 29 lipca na godz. 20.00 na drugą już Noc Poetów. W programie m.in. recytacja wierszy oraz recital poezji śpiewanej. Zostanie również wręczony Puchar Starosty w Konkursie Jednego Wiersza.

Szczegóły programu:

  • Prezentacja twórczości łódzkiej poetki Danieli Zajączkowskiej;
  • Prezentacja twórczości „Ptaka Piwnicznego” – Michała Głaszczki z Warszawy; Wiersze poety do własnych kompozycji zaśpiewa Zbigniew Paprocki.
  • Piosenka aktorska z Paryżem w tle – koncert Anny Paszkowskiej (śpiew)
  • i Jana Muchy (akordeon);
  • Turniej Jednego Wiersza „O puchar Starosty Sieradzkiego i nagrodę Mecenasa”;
  • Recital poezji śpiewanej; Wystąpią: Dominika Marciniak, Hanna Okońska, Edward Marciniak, Zbigniew Paprocki, Jakub Sroka.

Uczestnicy:

  • Członkowie klubów i kół literackich oraz poeci z Konstantynowa Łódzkiego, Łodzi, Warszawy, Zgierza, Zduńskiej Woli i Sieradza
  • Miłośnicy poezji, muzyki i nocnych rozmów o Sztuce

Regulamin Turnieju Jednego Wiersza o Puchar Starosty Sieradzkiego i Nagrodę Mecenasa.

Patronat honorowy: Starosta Sieradzki
Patronat medialny: Nasze Radio 104,7 FM
Magazyn Internetowy Związku Literatów Polskich
www.literaci.eu oraz www.KlubLiteracki.pl

____

MARIA DUSZKA

NIETAKT ?

„Rzucając mi ciągle  / kłody  pod nogi / nawet nie wiesz / że buduję z nich most  / by przejść / na drugą stronę”.   Ten pełen stoickiej mądrości utwór może dawać nam pociechę i siłę w chwilach, gdy bardzo dokuczą nam bliźni. Jego autorką jest Magdalena Majoch. Wiersz ten został zamieszczony w antologii p.t. „Zetknięcia : linia, słowo, plama” wydanej w ubiegłym roku przez Zgierską Grupę Poetycką „Nietakt” oraz plastyków należących  do Stowarzyszenia „Młyn”. Każdy z poetów opublikował  w niej  jeden utwór.
Książkę opracowała plastycznie i ręcznie kleiła Gabriela Nawrot.Ta unikalna publikacja ukazała się w nakładzie zaledwie 40 egzemplarzy.
Zgierska Grupa Poetycka „Nietakt” działa w Miejskim Ośrodku Kultury. Jej pierwsze spotkanie odbyło się 14 grudnia 2001 r. Istnieje więc już pięć lat. Jej opiekunem jest nauczyciel matematyki w jednej ze zgierskich szkół, Krzysztof Sołtysiak. Gdy pytam, co łączy jego profesję z literaturą, odpowiada: „Precyzja sformułowań liczy się zarówno                 w matematyce jak i w poezji.”
Krzysztof Sołtysiak pisze wiersze od wielu lat ale do tej pory nie wydał ich w tomiku. A szkoda – bo bardzo wyróżniają się na tle współczesnej poezji. Jakże wielu z nas mogłoby odnaleźć własne doświadczenia i przemyślenia choćby w wierszu p.t. „Rodowód”. Poeta pisze w nim o samotnym szukaniu odpowiedzi na najważniejsze, odwieczne pytania, o własnej słabości i sile. I o powściągliwości, którą wyraża w takim oto dwuwersie:
„Lecz nie dręczyłem ludzi niepokojem
i nie pozwoliłem się rozdeptać światu”
Pomysłodawcą  logo i nazwy grupy jest Łukasz Sibirski. Lubi zabawę słowem i skrót myśłowy. Zapewne dlatego studiuje reklamę. Jest laureatem wyróżnienia w polskich eliminacjach europejskiego konkursu na logo Stowarzyszenia Misji Afrykańskich. Literacko inspiruje go pełna buntu twórczość amerykańskiego rapera Tupaca Shakura a także obrazy Zdzisława Beksińskiego. Wiersze pisze od pięciu lat.
Agata Grykien jest osobą o iście renesansowych zainteresowaniach i uzdolnieniach, Pewnie dlatego wybrała najbardziej „ogólnokształcący” kierunek studiów – kulturoznawstwo. Kilka lat temu zdobyła II miejsce w konkursie organizowanym przez zgierskie LO. Będąc jeszcze w liceum wspólnie z koleżanką  założyła koło teatralne. Jest też uzdolniona plastycznie, zastanawia się czy nie rozpocząć studiów na ASP.  Uwielbia brzmienie gitary (od klasycznego do rockowego) oraz skrzypiec. Chciałaby się nauczyć grać na którymś z tych instrumentów. Lubi słuchać melodii z mądrym tekstem. Bardzo podoba jej się głos Piotra Roguckiego, wokalisty zespołu „Coma”. Chciałaby też jeździć konno i nauczyć się języka hiszpańskiego. Podoba jej się twórczość Leśmiana, Baczyńskiego i Wojaczka. O czym pisze?             „W moich wierszach przede wszystkim na przemian kłócę i godzę się z Bogiem”. – mówi Agata. Ma około 20 dopracowanych własnych utworów. Nie czuje jednak potrzeby prezentowania ich nigdzie poza spotkaniami grupy.
Natomiast Marika Gołębczyk bardzo chciałaby już wydać swój tomik. Jest studentką anglistyki na UŁ. Interesuje ją historia sztuki. Pisze wiersze i prozę. Jest laureatką wyróżnień w TJW „Stachura – pozostałym” w Zgierzu oraz VII Wojewódzkiego Konkursu Poetyckiego im. K.K. Baczyńskiego w Ozorkowie. Lubi twórczość poetów współczesnych: Adama Wiedemanna, Pawła Lekszyckiego, Piotra Macierzyńskiego, a z klasyków Leśmiana i Gombrowicza.
Poezję współczesną ceni również Kamil Wojciechowski. Sam zaczynał od pisania wierszy na zamówienie. Zdobył wyróżnienia w konkursie im. Zbigniewa Dominiaka w Łodzi oraz dwukrotnie  – w TJW „O wieczne pióro twórcy” organizowanym przez Konstantynowski Klub Literacki „Constans”. Ma już za sobą chrzest bojowy jakim dla każdego młodego poety jest spotkanie autorskie w grupie literackiej „Centauro”. Studiuje informatykę na Politechnice Łódzkiej. Ma własną stronę internetową: www.bazgroly.info, na której można przeczytać jego wiersze. Planuje wydanie debiutanckiego tomiku p.t. „Pochodna po czasie”.
Do grupy należy m.in. również Andrzej Brzozowski znany w łódzkim środowisku literackim ze swobodnej, aktorskiej interpretacji swoich wierszy. Oraz Krystyna Mamińska, której utwory ma w swoim repertuarze wykonujący poezję śpiewaną zespół „Dwa tygodnie”.
W najbliższym czasie ukaże się kolejna książka wydana przez Zgierską Grupę Poetycką „Nietakt”oraz Stowarzyszenie „Młyn”. Przygotowywana jest również obszerna antologia, w której znajdzie się po kilkanaście utworów 16 poetów związanych z grupą.

(Artykuł zamieszczony w łódzkim  „Kalejdoskopie” w 2006 r.)

Maria Duszka

NIEKTÓRE SŁOWA IDĄ DO NIEBA

(Recenzja tomiku Izy Iwańczuk p.t. „Lunatycy”)

„Jak niewiele jest ludzi i jak nie ma ich prawie
Pragnących się o b j a w i ć!… „- pisał Norwid w wierszu p.t. „Kółko”
Wydaje się, że jest to motto wielu współczesnych poetów, którzy boją się odkryć, „objawić”. Nie potrafią lub nie chcą mówić o swoich uczuciach, zwłaszcza o miłości. Jeśli już, to mówią o niej stłumionym głosem, nieśmiałym szeptem. Albo piszą o uczuciach zranionych, podeptanych. Co ciekawe, częściej ostatnio zdarza mi się czytać wiersze o takiej tematyce pisane przez mężczyzn.
Izabela Iwańczuk mieszka w Słupsku. Jest autorką trzech tomików wierszy: „Róża frasobliwa”, „Koperta bieli” i „Lunatycy”. Ostatnia z tych książek ukazała się w 2008 r. w krakowskiej „Miniaturze”. Wcześniej była wyróżniona na X Ogólnopolskim Konkursie Literackim im. Leopolda Staffa w Starachowicach i Skarżysku – Kamiennej w kategorii: propozycja tomiku poetyckiego.
„Lunatycy” to zbiór pięknych, niebanalnych erotyków. Podobnych wierszy w polskiej poezji współczesnej jest niewiele.
Słupska poetka odważnie pisze o swoich emocjach, o uczuciach właśnie rozkwitających. O chwilach, które zdarzają się bardzo rzadko – ale zostawiają ślad na całe życie.
Zanim przyjdzie miłość, pojawia się jej przeczucie:
„nie było ciebie tam gdzie
niewinność wzeszła promieniami lipca
(…) wszystko pachniało niebem lecz
nie było tam ciebie szedłeś
do mnie nie dotykając ziemi”
pisze Izabela Iwańczuk

A w wierszu  o incipicie „xxx noc tutaj krótsza” znajdujemy taki oto fragment:
„(…) chodź roztopimy wszystkie lodowce

może to dzięki nam ocaleje
ślepo płynący jak titanic czas”

Wiersz p.t. „Wszystko płynie” kończy się słowami:
„dokonało się
nie wyjdziemy z tej rzeki
po raz drugi”

Zakochani w sobie lunatycy, dla których noc jest za krótka, proszą:
„Boże
oddal od nas gwiazdozbiór dnia”

Oczywiście, można opisywać w wierszach nijakość, brzydotę i brutalność świata. Świat nie stanie się przez to piękniejszy ani lepszy. Izabela Iwańczuk proponuje inną drogę:
„(…)próbujemy wszystko
przekładać na miłość
jedyny język jaki powinniśmy znać”

Zakochani są bezbronni. Poetka mówi o tym w utworze p.t. „Msza o zachodzie slońca” :
„wino i krew
płomienne oddechy świec
narodziny wiary
nasze ciepłe umieranie
nie umiemy nic
tylko się rozpłakać(…)”

Poeta musi być w każdej chwili gotowy na przyjęcie rodzącego się wiersza. I na pracę nad nim.  Proces tworzenia wymaga, wbrew pozorom, przytomności umysłu, precyzji, zręczności.  Twórca jest cały zanurzony w wierszu, a jednocześnie musi widzieć go z zewnątrz, poczuć się jak jego odbiorca.  Prawie każdy poeta ma w swoim dorobku co najmniej kilka wierszy poświęconych twórczości literackiej. Marika Kmieć z Sieradza napisała:

x  x  x
czasami
wpadają do mnie wiersze
z niezapowiedzianą wizytą

Izabela Iwańczuk rozwija tę myśl w utworze p.t. „Dom poety”:
„Bez zapowiedzi (…)
odwiedzają pulsujące pięknem
żywe kwiaty słów(…)
poeta zaprasza
do środka pozwala im się
rozgościć sam zaś siada blisko
pieca czy kominka przy kowadle
jak przy stole i zaraz
sięga po swój wysłużony młot
bo wie że gwiazdy wierszy
dobrze jest kuć póki gorące”

W wierszu „Modlitwa poety” autorka pisze:
„nie czytaj mi tego wiersza
Ojcze który każdego przyjmujesz
przygarnij mnie i wysłuchaj
zapomnij się mój dobry Boże

wymieńmy się raz księżycami słów ”

Nie poczytaj mi za złe tego wiersza, Boże. Nie miej mi za złe mojego życia, które może i czasem jest grzeszne ale niełatwe, okupione cierpieniem. Wymagające trwania gdzieś między niebem a Ziemią.

Zostałam nominowana do Nagrody im. Heleny Radlińskiej w konkursie dla animatorów społecznych.

Dziękuję serdecznie Ewie Jabłońskiej, dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Konstantynowie Łódzkim i Agnieszce Jarzębowskiej z K. L. „Anima” za przygotowanie rekomendacji  oraz Hannie  Krawczyk, dyrektor Powiatowej biblioteki Publicznej w Sieradzu za zgłoszenie mnie do tegoż konkursu. A wszystkim artystom, którzy trafiają do mnie ze swoją twórczością – dziękuję  za to,  że są.