Czytam właśnie Józefa Barana „Gen marzenia : zapiski z przełomu wieków 1997 – 2026”. I na stronach 442-443 taka niespodzianka! Mój email z 17 lutego 2017 r., w którym pocieszam schorowanego poetę.
A w nim… Na okładce i w środku – Józef Baran. I kilka moich tekstów: „Foremki” czyli krótkie formy prozatorskie, wywiad z Birutė Jonuškaitė, recenzja jej litewsko-polskiego tomu „Lista obecności”, artykuł o moich spotkaniach z Józefem Baranem i obszerna relacja z kwietniowego koncertu w krakowskiej Piwnicy pod Baranami zorganizowanego z okazji 500 wydania audycji Pod Wielkim Dachem Nieba. Zapraszam do lektury.
Kiedy moja córka była w wieku licealnym, miewała napady weny twórczej. Opowiadała nam bardzo zabawne, wymyślone przez siebie historie. Kiedyś, po kolejnym jej występie, powiedziałam:
– Ciekawe, skąd mi się wzięło takie kabaretowe dziecko.
Ona na to:
– Mam ci tłumaczyć, skąd się biorą dzieci?
*
Piotr wspomina:
– Jak byłem dzieckiem, to raz przegryzłem kminek. I do tej pory jest mi niedobrze.
*
Przed Bożym Narodzeniem w Empiku pani i jej trzyletnia córka oglądają zabawki. Po chwili dziewczynka odciąga mamę od stoiska i mówi (z niezachwianą pewnością):
– Nie kupuj. Mikooołaj mi przyniesie. Jak będę grzeczna.
*
W ciepły letni dzień w warszawskiej kawiarni mama kupuje pięcioletniemu synowi loda. Podaje mu go i po chwili pyta:
– Co się mówi?
– Dziękuję. Wesołych świąt! – odpowiada chłopiec.
*
Poprosiłam moje kilkuletnie dzieci, aby posprzątały swój pokój. Nie zareagowały. Spytałam ich po pewnym czasie:
– Czy dzieci ogłuchły?
Moja córka na to:
– Taaak, ogłucha i ogłuchy!
*
Czteroletnia Basia rysuje i monologuje:
– Mama lubi chodzić do kościółka, więc narysuję dla niej kościółko. Ooooo, kościółko…
*
Młoda mama idzie chodnikiem z (może) czteroletnią córką. Jest ubrana w szorty. Dziewczynka przytula się do jej nogi. Mama pyta:
– Co ty robisz?
– Chciałam cię pocałować. Z miłości!
*
Jechałam pewnego razu pociągiem z Kórnika do Sieradza. Obok mnie siedziała mama z (może) pięcioletnim chłopcem. Bardzo inteligentnym i pełnym energii. Chłopiec opowiadał o tym, że bawią się w przedszkolu w wojnę. Mama odpowiedziała, że nie powinno się strzelać do ludzi.
Chłopiec: – Ale ja nie strzelam do ludzi, tylko w podłogę albo w krzesło.
Mama: – Ale wiesz, mnie się w ogóle taka zabawa w strzelanie nie podoba.
Chłopiec: – Dobrze, to ja już w ogóle nie będę się bawił w strzelanie.
Dobrze, mama? W ogóle nie będę strzelał.
Wyobraźmy sobie, że wszystkie mamy powiedziałyby tak swoim małym synom. Może tylko tyle potrzeba, aby zmienić ten świat?
Dziękuję serdecznie Pani Karolinie Olczak za oprawę plastyczną i publikację moich wierszy w cyklu „Wakacje z poezją” na profilu fejsbukowym Szkoły Podstawowej w Zygrach, wsi leżącej w odległości około 7 km od Małynia.
Od kilku lat Marlena Zynger, redaktor naczelna „LiryDramu”, publikuje w nim moje wiersze i artykuły. A w 50. numerze po raz pierwszy znalazłam się w zespole redakcyjnym.
Premiera spektaklu „Gabardyna” na podstawie powieści Lidii Amejko odbyła się 22 maja 2026r. w Łódzkim Domu Kultury. Reżyser Piotr Grobliński wykorzystał w przestawieniu mój wiersz:
***
powiesiłam w szafie
twoją marynarkę
wszystkie moje ubrania
chcą być blisko niej
„Gabardyna” to powieść Lidii Amejko, uznanej autorki opowiadań i dramatów, znanej choćby z książki „Żywoty świętych osiedlowych”, która doczekała się adaptacji teatralnych.
(…) Adaptacja tekstu, której dokona Piotr Grobliński, będzie się koncentrować na aspekcie osobistych przeżyć bohaterów książki. Powstanie kameralny spektakl o miłości, samotności, tęsknocie w trudnych czasach. Spektakl momentami smutny, ale też liryczny i humorystyczny, gdyż o trudnych sprawach można tez mówić w lżejszym tonie. Ważnym elementem – podobnie jak w książce – będzie muzyka.
Adaptacja i reżyseria – Piotr Grobliński Obsada – Dominika Hudziec-Narkiewicz, Jan Jakubowski, Artur Zawadzki Scenografia – Justyna Cieślik-Dąbrowska Muzyka – Witold Janiak
Premiera spektaklu „Gabardyna” na podstawie powieści Lidii Amejko
„Gabardyna” to powieść Lidii Amejko, uznanej autorki opowiadań i dramatów, znanej choćby z książki „Żywoty świętych osiedlowych”, która doczekała się adaptacji teatralnych. Książka opowiada o historii dwudziestego wieku i o doświadczeniu totalitaryzmów poprzez dzieje konkretnego przedmiotu – uszytego z gabardyny kobiecego płaszcza. Na skutek dramatycznych wydarzeń z okresu II wojny światowej i okresu powojennego przechodzi on z rąk do rąk. Liczne odniesienia do tkania i szycia czynią książkę szczególnie interesującą dla mieszkańców regionu łódzkiego.
Adaptacja tekstu, której dokona Piotr Grobliński, będzie się koncentrować na aspekcie osobistych przeżyć bohaterów książki. Powstanie kameralny spektakl o miłości, samotności, tęsknocie w trudnych czasach. Spektakl momentami smutny, ale też liryczny i humorystyczny, gdyż o trudnych sprawach można tez mówić w lżejszym tonie. Ważnym elementem – podobnie jak w książce – będzie muzyka.
Adaptacja i reżyseria – Piotr Grobliński Obsada – Dominika Hudziec-Narkiewicz, Jan Jakubowski, Artur Zawadzki Scenografia – Justyna Cieślik-Dąbrowska Muzyka – Witold Janiak
W najnowszym numerze (4/2025) kwartalnika „Znad Wilii” ukazała się moja recenzja tomu wierszy „Lista obecności” Birutė Jonuškaitė, prezes Związku Pisarzy Litwy, poetki, powieściopisarki, tłumaczki literatury polskiej, m.in. moich wierszy.
„Krótka historia nikczemności”, „Złuda” i „Spoina” to cykl powieści Irminy Kosmali, mieszkającej w Gnieźnie pisarki, publicystki i krytyczki literackiej. Pierwszą z nich Autorka podarowała mi 10 grudnia w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu. Przeczytałam ją w trzy dni. A dzisiaj, w przedostatnim dniu roku, dotarły do mnie dwie kolejne. Irmino, serdecznie dziękuję – za Twoje powieści i piękną dedykację. 🙂