Warning: Undefined variable $show_stats in /home/platne/serwer244310/public_html/maria.duszka.pl/wp-content/plugins/stats/stats.php on line 1384

XXXIII MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL POEZJI „MAJ NAD WILIĄ”

I znów był „Maj…” Tym razem nieco spóźniony, bo wrześniowy. Ale zaproszenie do Wilna zawsze przyjmuję z wdzięcznością i radością. Jestem gościnią / gościówą 😉 tego festiwalu od 2013 r. Tym razem byłam już chyba po raz dziewiąty. I jak zawsze było dobre towarzystwo, piękne miejsca, bogaty program imprezy. Dziękuję serdecznie za zaproszenie Romkowi Mieczkowskiemu, Agacie Lewandowski i Basi Jundo Kaliszewskiej. Także Birute Jonuskaite, u której zwykle zostaję na kilka pofestiwalowych dni.  

Ja na ul. Literackiej w Wilnie. Fot. Weronika Wojnowicz

Mój wiersz w TVP Wilno

W Zułowie. Fot. Weronika Wojnowicz

Przed pomnikiem Adama Mickiewicza. Fot. Weronika Wojnowicz

Czytamy wiersze w restauracji Sakva. Fot. Weronika Wojnowicz

Środa literacka przez tzw. Celą Konrada. Fot. Weronika Wojnowicz

O. Eligiusz Dymowski i ja. Fot. Weronika Wojnowicz

Czytam wiersze  przed tzw. Celą Konrada. Fot. Weronika Wojnowicz

Spotkanie promujące tomik Birute Jonuskaite „Lista obecności” poprowadził dr Tomasz Snarski.

W tym domu w Kolonii Wileńskiej wychował się Tadeusz Konwicki.

Każdy z nas ma swoje Bujwidze.

Kościół w Sorokpolu. Fot Maria Duszka

Kościół w Sorokpolu. Tutaj został ochrzczony Józef Piłsudski.

Pamiątkowa tablica w kościele w Sorokpolu. Fot. Maria Duszka

 

Dwór w Zułowie. Fot. Maria Duszka

Dąb Piłsudskiego w Zułowie. Fot Maria Duszka
Fot. Maria Duszka

XXXIII Międzynarodowy Festiwal Poezji „Maj nad Wilią”

XXXIII Tarptautinis poezijos festivalis „Gegužė prie Neries“

Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kultury „Znad Wilii” – Všį „Znad Wilii” kultūros plėtros draugija. Wilno/Vilnius, Palevičiaus g.15, tel. +48 508 764 030 (w Polsce/Lenkijoje), znadwilii@wp.pl

KULTURA NA CZASY NIEPOKOJU. WAŻNE ROCZNICE – PROGRAM

6 września, niedziela – dzień „zajazdowy”

Zakwaterowanie w hotelu „Pan Tadeusz” (Ponas Tadas) Domu Kultury Polskiej (dalej: DKP), ul. Naugarduko 76. Literackimi śladami Wilna – zwiedzanie miasta (opcjonalnie).

17.00–20.00 – Prolog Festiwalu

17.00-18.00  – Wernisaż wystawy Darii Solar, Łódź, Ciało i krzem w Holu DKP

18.00-19.30 – Dyskusja Między tradycją a technologią – kultura na wyczerpaniu?

Paneliści: Daria Solar – malarka, Fundacja ARTALL; Anna Matusewicz – współautorka i współprowadząca podcastu Wymiana Kulturalna oraz Saulius Andrukonis – wykładowca Uniwersytetu Michała Romera, stand-uper, specjalista ds. komunikacji, Aleksandra Tykarska – dziennikarka i publicystka związana z Radiowym Centrum Kultury Ludowej i Polskim Radiem. Prowadzi: Barbara Jundo-Kaliszewska

19.30 – Jazz nad Wilią – etiudy jazzowe w wykonaniu Jana Maksimowicza

20.30 – Kolacja w restauracji „Pan Tadeusz”

7 września, poniedziałek

10.00-10.20 – Przywitanie z Adamem – inauguracja festiwalu przy pomniku Mickiewicza w Wilnie. Sesja fotograficzna. Przejście d. zaułkiem Literackim do Uniwersytetu

11.00-11.15 – Wilno jako arché – wystąpienie performatywne Tomasza Snarskiego. Uniwersytet Wileński, Universiteto g.3 Sala A8 (Rachilės Aprijauskytės), budynek Domus Philologiae, I p.

11.15-14.00 – Poznajmy się – prezentacja gości wierszem i krótką wypowiedzią. Krótko o rocznicach ludzi związanych z regionem: Jerzy Giedroyc, Tadeusz Konwicki, Sergiusz Piasecki, Maria Janion, Eugeniusz Paukszta. Głos zabierają Anna Nasiłowska, Jazep Januszkiewicz, Barbara Jundo-Kaliszewska i Romuald Mieczkowski

16.00-16.30 – Poezja i malarstwo – obrazy Marii Michoń, inspirowane poezją Olgi Ozarenkovej. Hol DKP

14.30-15.30 – Obiadw restauracji „Pan Tadeusz”

16.30-19.30 – Spotkania autorskie i prezentacja książek poetyckich. Sala Teatralna DKP:

– Węzeł rodzinny – Spotkanie z Anną Nasiłowską, pisarką i poetką, prezeską Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Prowadzą: Mikołaj Rek i Romuald Mieczkowski

– Litewsko-polski tom poezji Olgi Ozenkowej Neišsipildę sapnai / Niespełnione sny. Z autorką rozmawiają Barbara Czechmeszyńska-Skowron, prezeska Fundacji „Pokolenia Pokoleniom” i wydawca Juozas Žitkauskas; towarzyszy wykonawca poezji śpiewanej – do jej wierszy Antoni Muracki

– Polsko-litewski tom Lista obecności – spotkanie z Birutė Jonuškaitė. Prowadzi Tomasz Snarski.

– Tom poezji Zmierzch pewnej ery Romualda Mieczkowskiego. Prowadzą: krytyk literacki i redaktor Jan Stolarczyk

20.30 – Obiadw restauracji „Pan Tadeusz”

8 września, wtorek – dzień wyjazdowy:

Kolonia Wileńska-Niemenczyn-Bujwidze-Zułów (ok. 200 km)

  9.00 – Wyjazd spod DKP

  9.30 – Kolonia Wileńska/Pavilnys, ul. Žemoji (Dolna) 22 Spotkanie z inicjatorami upamiętnienia Tadeusza Konwickiego i społecznością miejscową.

11.30 – Wizyta w Gimnazjum im. Tadeusza Konwickiego w Bujwidzach, ul. Bažnyčios 2

13.30-14.30 – Obiad w Niemenczynie

15.30-16.30 – 90. rocznica złożenia serca Józefa Piłsudskiego na Rossie. Kurs na Zułów: Śladami Marszałka –  prowadzi Adam Pszczółkowski, genealog i heraldyk. Zwiedzanie miejsca chrztu Marszałka w Powiewiórce / Pavoverė, dworu i kompleksu Piłsudskich w Zułowie / Zalavas

18:00 – Moje imponderabilia – wernisaż malarstwa Beaty Walczak

18.30-20.00 – Rozmowy filmowe EMiGRY. Teatr nasz migrancki – wileńska premiera filmu dok. Agaty Lewandowskiej, Dariusza Jarmuły i Zofii Delest; 45 min; PL/DE 2026; Pokolenie PLT, reż. A. Lewandowski; 25 min; PL/LT 2013 – spotkanie po latach z bohaterami filmu

9 września, środa

10.00-11.00 – Środa Literacka: klasztor Bazylianów, Aušros vartų 7B.

12.00 – W gościnie u literatów litewskich. Rozmowa na tematy translatorskie i współpracy literackiej. Prowadzi Tomasz Snarski Siedziba ZPL, K. Sirvydo 6

12:30-14.00 – BookTok kontra księgarnia – czy algorytm jest dobrym doradcą literackim? – dyskutują m.in.: Vitalija  Maksvytė, Marija Žukovska

15.00-16.00 – Obiad w restauracji „Sakva”, Paco 1

16.00-17.00 – Zwiedzenie kościoła św. Piotra i Pawła oraz Pałacu Sapiehów

17.00-19.00 – Nowe książki. Sala w restauracji „Sakva”

– Tradycja i modernizm w shtetlu w Ejszyszkach – dyskusja wokół książki. Barbara Jundo-Kaliszewska i Aleksandra Tykarska

– Liryka na Antokolu. Podwieczorek poetycki z udziałem Agnieszki Moniki Polak, Eligiusza Dymowskiego, Marii Duszki, Jazepa Januszkiewicza, Tomasza Snarskiego, Ireny Duchowskiej, Wojciecha Piotrowicza. Prowadzi: Tomasz Otocki

19.00 – Kolacja w „Sakvie”

10 września, czwartek. Wyjazd gości zagranicznych – propozycje opcjonalne

  9.30 – Wycieczka z oprowadzaniem po redakcji TVP Wilno

11.00 – Wizyta w Polskiej Galerii Artystycznej „Znad Wilii”, Išganytojo 2/4

11.30 – Trakt Jerzego Giedroycia, zwiedzanie wystawy Jerzy Giedroyc (1906-2000) – twórca geografii wolności, Bokšto 14A

12.30 – Wizyta w Hospicjum bł. Michała Sopoćki (opcjonalnie). Rasų 4

14.00 – Obiad (opcjonalnie)

Organizator: Viešoji įstaiga „Znad Wilii” kultūros plėtros draugija /

Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kultury „Znad Wilii”                                                                                                                                                                              Dyrektor festiwalu i koordynator projektu: Romuald Mieczkowski,

Koordynatorka programu: Barbara Jundo-Kaliszewska.

Dofinasowanie projektu ze środków Kancelarii Senatu w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej na Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku

Partnerzy:  Instytut Polski w Wilnie, Dom Kultury Polskiej, TVP Wilno, Uniwersytet Wileński, Fundacja „Pokolenia Pokoleniom”, Fundacja MiGRA, Fundacja ARTALL

O XXXI MIĘDZYNARODOWYM FESTIWALU „MAJ NAD WILIĄ” PISZĘ NA ŁAMACH „PRZEGLĄDU BAŁTYCKIEGO”

Nie było jasne, czy w tym roku „Maj nad Wilią” się odbędzie. Sceptyków po raz kolejny „rozczarował” Romuald Mieczkowski, który festiwal zorganizował ponownie, rozszerzając jego geografię. Na „Maju” zawsze dużo się dzieje: spotykają się tam ludzie o wielu talentach, zawierane są znajomości i przyjaźnie, które trwają przez lata. Efektem tego są wiersze, piosenki, książki, filmy czy reportaże. Mieczkowski łączy ludzi, otwiera drzwi, stwarza warunki do spotkań, do nawiązywania owocnych kontaktów. Miejmy nadzieję, że „Maj nad Wilią” będzie kontynuowany. Wartość tego festiwalu dla kultury Polski i Litwy jest bowiem nieoceniona.

„Szanowni pasażerowie, przyjechali Państwo do Wilna” oznajmił kierowca międzynarodowego autobusu. I tak oto po raz dziewiąty znalazłam się w stolicy Litwy, a po raz ósmy na Międzynarodowym Festiwalu Poezji „Maj nad Wilią”. Na jego XXXI edycji.

O Międzynarodowym Festiwalu Poezji „Maj nad Wilią” po raz pierwszy usłyszałam pod koniec lat 90. od Zbigniewa Dominiaka, poety i redaktora wychodzącego w Łodzi pisma „Tygiel Kultury”. Zbyszek był gościem jednej z pierwszych edycji tej imprezy. Był zachwycony całokształtem – pomysłem i sposobem jego realizacji. Od tej pory „Maj…” stał się dla mnie wydarzeniem niemal legendarnym i marzyłam o tym, aby móc kiedyś wziąć udział w tym festiwalu. Moje pragnienie spełniło się po latach. W 2012 roku na organizowanym w Poznaniu Międzynarodowym Listopadzie Poetyckim spotkałam Romualda Mieczkowskiego, wileńskiego poetę, redaktora kwartalnika „Znad Wilii”, wychodzącego w Wilnie. Kilka miesięcy później Romek zaprosił mnie na XX „Maj nad Wilią”. Od tej pory bywam na tej imprezie dość regularnie.

W kolejnych edycjach festiwalu uczestniczyło w sumie ponad tysiąc twórców z dwudziestu kilku krajów, nie tylko z Polski i Europy, ale także z innych kontynentów. Zawsze zakwaterowani byliśmy w Wilnie i tam realizowane były kolejne punkty programu. Zawsze też jeden spośród festiwalowych dni spędzaliśmy na wycieczce do jakichś interesujących miejsc na Litwie. Podczas „Majów…”, w których ja uczestniczyłam odwiedziliśmy: Kowno, Borejkowszczyznę, Kiejdany, Wodokty, Poszawsze, Troki, Miedniki, Iłgów, Szawle i wiele innych miejsc.

Jak tłumaczy dyrektor Romuald Mieczkowski, nazwa festiwalu to jego marka. A w ostatnich latach zdarzało się już, że z powodu obostrzeń epidemicznych „Maj…” odbywał się jesienią, a w 2020 roku był nawet zorganizowany wirtualnie. Przetrwał jednak te wszystkie zawirowania i miejmy nadzieję, że przed nim jeszcze wiele lat. Ponieważ jednak niełatwo zdobyć środki na organizację tej imprezy, więc zdarzają się pewne czasowe przesunięcia i „Maj…” bywa w innym miesiącu. Tym razem impreza ta odbyła się w dniach 24-28 czerwca. I nie jak zwykle w Wilnie, a w bardzo polskim rejonie solecznickim.

 

Jak trafiliśmy do Ejszyszek

W ubiegłym roku podczas jubileuszowej XXX edycji „Maja nad Wilią” Romuald Mieczkowski mówił, że być może jest to „ostatni zajazd na Litwie”. Zapraszał nas też do dyskusji nad ewentualną zmianą formuły tej imprezy. Tak się złożyło, że uczestniczką ubiegłorocznej edycji była Barbara Jundo-Kaliszewska, doktor politologii na Uniwersytecie Łódzkim, autorka książki „Zakładnicy historii. Mniejszość polska w postradzieckiej Litwie”. Osoba pełna zapału i pozytywnej energii. I właśnie ona wyszła z inicjatywą, aby kolejny festiwal zorganizować w bliskim jej sercu rejonie solecznickim. Barbara pochodzi bowiem z Ejszyszek, miasta położonego przy granicy litewsko-białoruskiej. Na wieczorze inaugurującym tegoroczny „Maj…” opowiadała nam z uśmiechem: „Zostałam tak zindoktrynowana przez rodziców, że budzę się rano w Łodzi i zastanawiam się, co ja dzisiaj zrobiłam dla Ejszyszek.”

Lucyna Jundo, mama Barbary, opowiadała mi, że już nieraz zachęcała córkę, aby wyjechała z rodziną na urlop do któregoś z modnych zagranicznych kurortów. Basia odpowiada jej, że mogłaby sobie na to pozwolić, woli jednak co pewien czas posiedzieć na ławeczce przed rodzinnym domem w Ejszyszkach. I kiedy tylko może, realizuje to swoje pragnienie.

Tegoroczny „Maj nad Wilią” był dla niej okazją, aby zapoznać uczestników festiwalu z bogatą historią, teraźniejszością rejonu solecznickiego i pokazać im piękno tutejszej przyrody.

W ośrodku wypoczynkowym w Zubiszkach. Zdj. Maria Duszka.

Goście zakwaterowani byli w Zubiszkach, w ośrodku położonym w bardzo malowniczym miejscu nad rzeką Wersoką. Mieszkaliśmy w czteroosobowych drewnianych domkach otaczających pełen kwitnących nenufarów staw. „Tak mógłby wyglądać raj” – zgodnie twierdzili uczestnicy imprezy. A byli wśród nich poeci, pisarze, dziennikarze, naukowcy, plastycy i ludzie filmu.

Dzień pierwszy – poniedziałek. Przyjazd, rozlokowanie gości i pierwsza integracyjna kolacja. Oficjalne otwarcie festiwalu odbyło się we wtorek w Domu Polskim w Ejszyszkach. Zostaliśmy tam powitani przez przedstawicieli lokalnych władz oraz Dorotę Mamaj, dyrektorkę Instytutu Polskiego w Wilnie. Zwiedziliśmy miejscowy kościół pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego i odbyliśmy spacer Via Jagiellonicą, czyli krakowsko-wileńskim szlakiem handlowym, który funkcjonował w latach 1386-1611. Tą drogą m.in. jechał w 1551 roku kondukt pogrzebowy, który odprowadzał do Wilna ciało zmarłej w Krakowie Barbary Radziwiłłówny.

Kościół w Ejszyszkach. Zdj. Maria Duszka.

W ejszyskiej Bibliotece Miejskiej odbyło się spotkanie z Birutė Jonuškaitė – przewodniczącą Związku Pisarzy Litwy, autorką przełożonych także na język polski powieści „Maranta” i „Maestro” (niektórzy krytycy twierdzą, że to dzieło zasługujące na Nagrodę Nobla – i ja się z nimi zgadzam) oraz Herkusem Kunčiusem, m.in. autorem książki „Litwin w Wilnie“.

Spotkanie z Birutė Jonuškaitė i Herkusem Kunčiusem prowadzili Barbara Jundo – Klaiszewska i Romuald Mieczkowski. Zdj. Maria Duszka.

Zwiedziliśmy też Muzeum Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i wystawę poświęconą lokalnej historii. Inicjatorem powstania tej placówki był Michał Sienkiewicz, urodzony w Ejszyszkach działacz sportowy i społeczny. Był m.in. sędzią podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku. Stanął wtedy w obronie Władysława Kozakiewicza, którego chciano ukarać za słynny gest. Organizatorzy olimpiady zapewne nie wiedzieli, że obaj panowie trzymali sztamę, bo pochodzili z tych samych stron; Kozakiewicz urodził się w Solecznikach.

Tak się złożyło, że dzień po naszych odwiedzinach w ejszyskim muzeum, z Gdańska nadeszła smutna wiadomość o śmierci 91-letniego Michała Sienkiewicza.

 

 

Hornostaiszki

Gościem festiwalu była Dorota Roszkowska – honorowa członkini Polskiej Akademii Filmowej, producentka i właścicielka Studia Filmowego „Arkana”. To potomkini rodu Siekluckich, właścicieli położonego w pobliżu Ejszyszek majątku Hornostaiszki. Na początku II wojny światowej jej przodkowie utracili swoje dobra. Tragiczne były losy Józefa Siekluckiego, bardzo szanowanego przez okoliczną ludność ostatniego właściciela Hornostaiszek. Uważał on, że nie zrobił nikomu nic złego i nie musi uciekać ze swoich włości. We wrześniu 1939 roku został jednak przez NKWD osadzony w więzieniu w Lidzie i ślad po nim zaginął.

W okresie komunizmu w miejscowym dworze mieściła się administracja wyjątkowo dobrze (według świadków, którzy towarzyszyli nam przy zwiedzaniu tej okolicy) zarządzanego kołchozu. Obecnie dwór wprawdzie ma właściciela, ale jest opuszczony i zdewastowany, podobnie jak otaczające go zabudowania gospodarcze. Nie wiadomo, jaki los czeka to miejsce w przyszłości.

Dwór w Hornostaiszkach. Zdj. Maria Duszka.

 

„Hornostaiszki. Przypadki dworu i ludzi” – to tytuł filmu, który Dorota Roszkowska tworzy z Teresą Rożanowską – producentką z Wilna. Barbara Jundo-Kaliszewska poprowadziła spotkanie, podczas którego obie panie opowiadały o historii rodu Siekluckich. Mogliśmy także obejrzeć fragmenty powstającego filmu.

Spotkanie z Bartoszem Połońskim, autorem powieści „Robczik”. Zdj. Maria Duszka.

 

Pod hasłem „Smaki tożsamości” odbyło się spotkanie z Bartoszem Połońskim, autorem eksperymentalnej obyczajowej powieści „Robczik”. Okazało się, że zajmuje się on tworzeniem scenariuszy gier komputerowych. Przebywając kilka lat temu w Wiedniu, z tęsknoty za Wilnem zaczął pisać wiersze. Po powrocie na Litwę zajął się opisywaniem realiów życia młodych Polaków na Wileńszczyźnie. Okazało się, że zamieszczane przez niego w Internecie fragmenty prozy cieszą się dużym zainteresowaniem czytelników. I tak powstał „Robczik”. Jeden z uczestników spotkania zauważył, że choć w zupełnie innym stylu, ale w pewnym sensie jest to kontynuacja wspomnieniowej opowieści Romualda Mieczkowskiego „Były sobie Fabianiszki”.

Wizyta w majątku w Hornostaiszkach. Zdj. Maria Duszka.

 

W Sołecznikach Adam Mickiewicz obserwował obrzęd dziadów

W czwartek odwiedziliśmy Sołeczniki. Mszę świętą w tutejszym kościele odprawił gość festiwalu, ojciec Eligiusz Dymowski – poeta i franciszkanin z Krakowa. Potem kilka osób odważyło się zwiedzić znajdującą się pod kościelnym ołtarzem kryptę z trumnami bardzo zasłużonej dla rozwoju tego regionu rodziny Wagnerów, właścicieli dóbr solecznickich od 1823 roku do wybuchu II wojny światowej.

Przed kościołem znajduje się tablica informująca o tym, że w tym miejscu Adam Mickiewicz w 1821 roku obserwował obrzęd „Dziadów”. Pod znajdującym się w centrum miasta pomnikiem Wieszcza powitał nas Zdzisław Palewicz, mer Sołecznik, a w pięknie odrestaurowanym Pałacu Wagnerów wysłuchaliśmy koncertu uczniów mającej tutaj swoją siedzibę szkoły muzycznej.

W Sołecznikach – kamień upamiętniający miejsce, w którym Adam Mickiewicz oglądał obrzęd Dziadów. Zdj. Maria Duszka.

 

Z filmoteki „Maja nad Wilią” zaprezentowany został film pt. „Nieobecny” – o wileńskim poecie Sławomirze Worotyńskim. I tu niespodzianka… Leonard Drożdżewicz, stały współpracownik kwartalnika „Znad Wilii”, oprócz starki (jak zwykle wybornej), przywiózł tym razem także płytę z piękną, nostalgiczną piosenką „Jesienne Bieniakonie” skomponowaną niedawno do wiersza Sławomira Worotyńskiego przez aktora i kompozytora Krzysztofa Dziermę (pamiętnego odtwórcę roli księdza proboszcza w cyklu filmów w „U Pana Boga…”), a nagraną przez zespół Korona. Otrzymałam od pana Leonarda płytę z tą piosenką. Została ona już wyemitowana w tworzonej przez mnie z Piotrem Spottkiem audycji „Pod Wielkim Dachem Nieba” w polonijnym Radiu Islanders.

Edwin Bieżanow. Zdj. Maria Duszka.

Uczestnikiem festiwalu był również profesor Robert Jundo z łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego. Nie zostało ustalone, czy jest spokrewniony z Barbarą Jundo-Kaliszewską, wiadomo jednak, że jego przodkowie pochodzili z Wilna. W Centrum Rozrywki i Biznesu w Ejszyszkach odbyła się wystawa prac profesora zatytułowana „Grafika w drodze”. Pod wpływem otoczenia artysta odkrył w sobie kolejny talent – stworzył na festiwalu swój pierwszy wiersz i odczytał go podczas ostatniego wieczoru. Obiecał, że będzie kontynuował twórczość poetycką.

Na zakończenie festiwalu w Centrum Rozrywki i Biznesu w Ejszyszkach odbyło się spotkanie z Mikołajem Falkowskim, prezesem Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego, która od wielu lat wspiera finansowo organizację „Maja nad Wilią”. O pracy wileńskiego Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki opowiedziała jego dyrektorka, siostra Michaela Rak. A potem odbył się koncert, podczas którego poeci czytali wiersze, a swoje umiejętności estradowe zaprezentował m.in. Edwin Bieżanow. To wolontariusz pomagający przy organizacji „Maja nad Wilią”. Młody, ambitny, utalentowany laureat konkursu wokalnego w jednym z litewskich programów telewizyjnych, zaczynający swoją współpracę dziennikarską z TVP Wilno. Mieszka w Ejszyszkach i tam chce pozostać.

Barbara Jundo-Kaliszewska, s. Michaela Rak, Mikołaj Falkowski i Romuald Mieczkowski. Zdj. Maria Duszka.

Wśród festiwalowych gości byli także: Aleksandra Tykarska – dziennikarka Programu I Polskiego Radia w Warszawie, Wioletta Sieczkowska-Kos z Nałęczowa (także potomkini rodu Siekluckich), mieszkający w Łodzi, a pracujący na Uniwersytecie Jagiellońskim profesor Tomasz Majewski, Stanisław Zawodnik z Genewy i Dariusz Łukaszewski z Kadzidła.

Warto podkreślić, że wszystkie imprezy cieszyły się dużym zainteresowaniem ze strony władz i mieszkańców rejonu solecznickiego. Swoją twórczość prezentowali nie tylko festiwalowi goście, ale także miejscowi artyści.

Czerwcowe noce są na Litwie wyjątkowo krótkie. Integracyjne wieczory przedłużały się czasem do świtu. Spędzaliśmy je na werandzie jednego z drewnianych domków ośrodka, w których zostaliśmy zakwaterowani. Naszym spotkaniom towarzyszyły żabie koncerty dobiegające z pobliskiego stawu. Nie wiadomo, jak i kiedy minęły festiwalowe dni. Żal było wyjeżdżać, opuszczać to piękne miejsce i rozstawać się z życzliwymi, serdecznymi mieszkańcami tych stron.

 

Moje festiwalowe przyjaźnie

Jak chyba każdy uczestnik, wiele zawdzięczam „Majowi nad Wilią”. Już podczas mojego pierwszego pobytu w Wilnie w 2013 roku poznałam Birutė Jonuškaitė, urodzoną w Polsce litewską poetkę i powieściopisarkę, pełniącą wówczas funkcję wiceprezesa, a obecnie prezesa Związku Pisarzy Litwy. Byłam pozytywnie zaskoczona, kiedy Birutė zaczęła przekładać i publikować moje utwory w prasie. W 2016 roku w wileńskim wydawnictwie „Homo Liber” ukazał się przełożony przez nią mój dwujęzyczny polsko-litewski wybór wierszy „Wolność chmur – Debesų laisvė”. Zazwyczaj będąc na „Maju nad Wilią”, odwiedzam też Birutė. Tak było i w tym roku. Dużo czasu spędziłyśmy w jej ogrodzie. Odpoczywałyśmy, zrywałyśmy i jadłyśmy prosto z krzaków agrest, porzeczki i poziomki. Trochę owoców włożyłyśmy do słoików, aby coś zostało na zimowe dni.

W 2016 roku poznałam na festiwalu Katarzynę Markiewicz, potomkinię rodu Nenckich. Z tej rodziny wywodził się Marceli Nencki, polski lekarz, chemik, fizjolog, który otrzymywał na swoje badania granty od samego Alfreda Nobla. Okazało się, że przodkowie moi i pani Katarzyny pochodzili z położonej w województwie łódzkim wsi Boczki. A my musiałyśmy pojechać do Wilna, aby się poznać. Napisałam potem artykuł o Marcelim Nenckim i opublikowałam go m.in. na portalu „Culture Avenue” w USA.

Z kolei Tamarę Justycką, wileńską archiwistkę, dziennikarkę i poetkę poznałam w 2017 roku podczas organizowanego przez Związek Pisarzy Litwy Międzynarodowego Festiwalu „Poezijos pavasaris” (Wiosna Poezji). Podarowałam jej wówczas swój polsko-litewski tomik. Po dwóch latach spotkałam Tamarę na „Maju nad Wilią”. Powiedziała mi wtedy, że po przeczytaniu mojej książki, sama zaczęła pisać wiersze. I właśnie kilka miesięcy temu zadebiutowała jako poetka zbiorem „Nastał czas na nowe drogi”. Opublikowała również opowieść „Święciany – czas na wspomnienia”. Obie książki podarowała mi w restauracji hotelu „Ponas Tadas” po zakończeniu tegorocznego festiwalu. Oczywiście zaprezentowałam ich fragmenty w naszej audycji „Pod Wielkim Dachem Nieba”.

 

***

Na „Maju nad Wilią” zawsze dużo się dzieje. Ale dzieje się także po jego zakończeniu, między poszczególnymi edycjami. Spotykają się na tej imprezie ludzie o wielu talentach, zawierane są znajomości i przyjaźnie, które trwają przez lata. Efektem tego są wiersze, artykuły, piosenki, książki, filmy, reportaże, spotkania autorskie, audycje radiowe i telewizyjne. Romuald Mieczkowski łączy ludzi, otwiera drzwi, stwarza warunki do spotkań, do nawiązywania owocnych kontaktów. Miejmy nadzieję, że „Maj nad Wilią” będzie kontynuowany. Wartość tego festiwalu dla kultury Polski i Litwy jest nieoceniona.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Maria Duszka

Poetka, dziennikarka, animatorka kultury, absolwentka bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim. Opublikowała dziesięć tomików poetyckich. Jej utwory zostały przełożone na kilkanaście języków obcych. Wiersze publikowała m.in. w: „Toposie”, „Akcencie”, „Wyspie”, „Odrze”, „Przekroju”, „Modern Haiku” (USA), „Reibeisen” (Austria), „Kyiv” (Ukraina), „Krantai” i „Naujoji Romuva” (Litwa). Jej artykuły, recenzje i eseje ukazały się m.in. w: „Toposie”, „Znad Wilii” i „Piosence”. Wielokrotnie była gościem festiwali literackich w Niemczech i na Litwie. Współtworzy z Piotrem Spottkiem audycję muzyczno-literacką Pod Wielkim Dachem Nieba. Otrzymała Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, stypendia Marszałka Województwa Wielkopolskiego i Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, nagrody Marszałka Województwa Łódzkiego i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Wilno – wiosenny Belmont, fot. Maria Duszka

 

JÓZEF BARAN PISZE W WIERSZOWISKU O MOIM NAJNOWSZYM TOMIKU

Moje utwory w WIERSZOWISKU (Dziennik Polski z 13.05.2017):

„Przysłała mi swój polsko-litewski zbiór „Wolność chmur / Debesų laisvė” Maria Duszka (przekład – poetka i tłumaczka z Wilna Birutė Jonuškaitė). Odnalazłem w nim wiersze przeważnie znane mi i lubiane przeze mnie z uwagi na  oszczędność środków wyrazu, brak ozdobników i surową celność porównań i przenośni.

Maria jest z zawodu bibliotekarką, animatorką kultury a od czasu do czasu publicystką.  Wystrzega się  w liryce sentymentalnego banału i wielosłowia, w czym podobna jest do Anny Świrszczyńskiej, znakomitej – nieżyjącej już krakowskiej poetki, którą tak wysoko cenił Czesław Miłosz.

Duszka wydała dotąd osiem tomików, jej utwory były przełożone na kilkanaście języków, m.in. na niemiecki i angielski, w 2012 otrzymała stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

MARIA DUSZKA

 

 

GALERIA ŚWIAT

 

płatki śniegu

liście drzew

– żaden się nie powtórzy

 

Bóg jest

perfekcyjnym artystą

 

 

 

***

coraz rzadziej płaczę

coraz rzadziej się śmieję

 

kamienieję

 

 

 

 

 

***

lubię wiedzieć

na czym stoję

 

nawet jeśli to

jest dno

 

 

 

***

       pamięci moich bliskich

 

a wydawało się

że zawsze

będą trwać

na tym rumiankowym podwórzu

w tym ciepłym domu

w tym bezpiecznym łóżku

 

po kolei zdmuchuje ich czas

 

 

 

***

trwamy w nowoczesnych

związkach

wolnych i otwartych

 

z czasem tylko słabnącą nadzieją

na to

że kiedyś jeszcze

zdarzy nam się

staroświecki związek

cudownie zamknięty”

 

XXIII Międzynarodowy Festiwal Poetycki „Maj nad Wilią”

PO RAZ CZWARTY UCZESTNICZYŁAM W MIĘDZYNARODOWYM FESTIWALU POETYCKIM „MAJ NAD WILIĄ”

 

***

 

w domu znalazłam starą powieść

– była bez okładek

i zaczynała się od słów

„Wierny Soroka wiózł swego pułkownika…”

 

miałam szczęście –

akurat była pełnia

księżyc świecił

prosto na moje łóżko

i mogłam spokojnie czytać

nie marnując prądu

 

To mój wiersz z wydanego przez Towarzystwo Przyjaciół Sopotu tomiku „Freienwill”. Tak, jako 9-letnie dziecko nie mogłam się oderwać od lektury „Potopu”. Rok później otrzymałam od taty całą trylogię i „Krzyżaków” Sienkiewicza. Wiele razy wracałam jeszcze później do tych lektur. Wtedy nawet nie marzyłam o tym, że kiedyś odwiedzę miejsca, w których pisarz umieścił akcję swoich powieści. A jednak… Właśnie wróciłam z XXIII Międzynarodowego Festiwalu Poetyckiego „Maj nad Wilią” odbywającego się w dniach 29.05- 2.06.2016r.  Jako że obecny rok poświęcony jest Sienkiewiczowi, jednym z punktów imprezy była wycieczka szlakiem bohaterów „Potopu”. Odwiedziliśmy więc Wodokty, Mitruny, Kiejdany i Birżę. Naprawdę tam byłam! 🙂

W kolejnych dniach czytaliśmy wiersze: w kościele Franciszkanów, na podwórzu przed Muzeum Adama Mickiewicza i przed Celą Konrada. W naszym gronie byli goście z Polski, Litwy, Niemiec, Ukrainy, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Meksyku. Wśród nich m.in. praprawnuk naszego wieszcza Roman Gorecki – Mickiewicz, dyrektor  Instytutu Polskiego w Wilnie Marcin Łapczyński, dziennikarze – globtroterzy Elżbieta Dziuk – Renik i Krzysztof Renik z Programu I Polskiego Radia oraz dyrektor radiowej Trójki Adam Hlebowicz. Spotkaliśmy się z przedstawicielami świetnie działającego Związku Pisarzy Litwy – prezesem Antanasem Jonynasem i wiceprezes Birutė Jonuškaitė (która już trzy lata temu przełożyła na język litewski wiele moich utworów). W ramach kontynuacji Festiwalu EMIGRA  obejrzeliśmy przygotowany przez Agatę Lewandowski pokaz interesujących filmów.

Swoje nowe książki prezentowali Krystyna Lenkowska i Tomasz Snarski. Obdarowani również zostaliśmy albumem  Romualda Mieczkowskiego i Ewy Ziółkowskiej „Śladami słów skrzydlatych… Pomniki pisarzy i poetów na Litwie”.

Romek Mieczkowski, niestrudzony organizator festiwalu, zawsze zaprasza na swoje imprezy niebanalne osoby, które potrafią stworzyć niezwykłą, radosną, twórczą atmosferę. Tak też było i tym razem.

 

http://zw.lt/wilno-wilenszczyzna/maj-nad-wilia-dla-tych-ktorzy-potrafia-docenic-wielokulturowosc/

 

819-768x1024

 

 

 

 

Czytamy wiersze w kościele Franciszkanów; fot. Agnieszka

Jarzębowska

XXIII MNW - przed pomnikiem Adama Mickiewicza

 

 

 

 

 

 

 

Pamiątkowe zdjęcie pod pomnikiem Adama Mickiewicza

 

XX Festiwal Teatrów Szkolnych

Z Ute Marianne Pfeiffer czytamy wiersze przed Celą Konrada;

XX Festiwal Teatrów Szkolnych

Dwa powyższe zdjęcia pochodzą z portalu Wilnoteka

(fot. B. Frątczak)

Maria Duszka i Ute Pfeiffer w Wilnie_n

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkanie w Związku Pisarzy Litwy

Maria Duszka w Wilnie

Krystyna Lenkowska i Maria Duszka w Wilnie

 

Już po raz trzeci miałam przyjemność uczestniczyć w festiwalu

„Maj nad Wilią”. Była to XXII edycja tej imprezy. Jak zawsze

program „Maja…” był przebogaty, a uczestniczący w nim ludzie

sympatyczni i niebanalni. A wszystko to dzięki wspaniałym

organizatorom tego festiwalu: Romkowi Mieczkowskiemu

i współpracującej z nim Agacie Lewandowski.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z Teresą Kaczorowską i Romkiem Mieczkowskim

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przed Ostrą Bramą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytamy wiersze w Kościele Franciszkanów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W wileńskiej restauracji

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Widok z Ostrej Bramy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Góra Krzyży

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A w Poszawszu u Witkiewiczów kwitną bzy…

 

 

 

 

 

 

 

fot. Marek Czuku

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poszawsze – dwór należący kiedyś do rodziny Witkiewiczów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W operze wileńskiej obejrzałam operę… chińską

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Belmont – wijąca się Wilejka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Belmont (Wilno),  fot. Birutė Jonuškaitė

 

 

 

 

 

 

Z wileńskim wiatrem we włosach, fot.: Birutė Jonuškaitė

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kernava – pierwsza stolica Litwy

 

https://www.youtube.com/watch?t=31&v=s_gNYi7Ff8I

 

http://zw.lt/wilno-wilenszczyzna/rozpoczal-sie-xxii-festiwal-poetycki-maj-nad-wilia/

 

http://kurierwilenski.lt/2015/06/01/w-wilnie-dwudzieste-drugie-spotkanie-z-wieszczem/#imageclose-72622

 

http://przegladbaltycki.pl/1423,maj-nad-wilia-2015-rechot-witkacego-i-lyk-starki.html

Z LITWY

Nad Wersoką. Fot. Maria Duszka
Pomnik Adama Mickiewicza w Sołecznikach. Fot. Maria Duszka
Kościół w Nowej Wilejce
Kościół w Nowej Wilejce, fot. Maria Duszka
Pomnik Adama Mickiewicza w Wilnie

 

 

 

 

 

 

 

Kościół Franciszkanów

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kościół św. Piotra i Pawła w Wilnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Katedra wileńska

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Irysy przed Celą Konrada

 

 

 

 

 

 

 

 

ZAPROSZENIE DO POWIATOWEJ BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ

W  SIERADZU

http://www.pbp.sieradz.pl/news-520.html

Zarząd Oddziału Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu zapraszają na spotkanie, na którym opowiem o swoich wrażeniach z udziału w Międzynarodowym Festiwalu Poetyckim „Maj nad Wilią” i zaprezentuje zdjęcia z podróży po Litwie. 25 czerwca br., godz. 18.00.

MARIA DUSZKA – poetka, bibliotekarka, dziennikarka, animatorka kultury. Urodziła się w Zduńskiej Woli, mieszka w Sieradzu. Wydała dotychczas osiem tomików wierszy. Jej utwory zostały przełożone na języki: angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, serbski, węgierski, litewski, białoruski i szwedzki. Były publikowane w Niemczech, Austrii, Stanach Zjednoczonych, Serbii i na Litwie. Jest założycielką i opiekunką Koła Literackiego „Anima”. Jako dziennikarka współpracuje od 2000 r. z „Kalejdoskopem” – miesięcznikiem kulturalnym Łodzi i województwa łódzkiego. W 2010 r. swoją twórczość prezentowała na festiwalu kultury polskiej Polnischer Sommer, organizowanym przez niemiecki land Schleswig-Holstein. Dwukrotnie, w 2013 i w 2014 r., uczestniczyła w Międzynarodowym Festiwalu Poetyckim „Maj nad Wilią”, organizowanym w Wilnie.

 

LITWO, OJCZYNO MOJA?

Międzynarodowy Festiwal Poetycki „Maj nad Wilią” odbywa się od 21 lat. Jego organizatorem jest Romuald Mieczkowski, urodzony w Wilnie poeta, dziennikarz i animator kultury. Od dwóch lat mam przyjemność uczestniczyć w tej imprezie.

Czesław Miłosz powiedział, że nie ma chyba w Europie drugiego równie mitycznego miasta jak Wilno.  Myślę, że jeśli nie ma w Europie, to i w całym świecie…

Jedziemy do wolnego, niezależnego kraju, a w głowie kołacze nam się: „Litwo, ojczyzno moja…”. Oto co poeci są w stanie zrobić z naszymi umysłami.  Litwa była dla mnie do tej pory mitem, legendą… Istniała tylko w literaturze: w wierszach Mickiewicza,  w „Dolinie Issy”  Miłosza, w „Bohini” i „Kronice wypadków miłosnych”  Konwickiego. A ostatnio także w powieści „Mesjasze” György Spiró – wprawdzie jej akcja toczy się w Paryżu, ale przecież idea Koła Sprawy Bożej zrodziła się w Wilnie… Dodajmy  jeszcze wizje i objawienia świętej Faustyny (która zresztą pochodziła z moich stron) – to przecież właśnie w mieście nad Wilią namalowany został pod jej kierunkiem obraz Jezusa Miłosiernego.

Czasem zdarza się, że zderzenie mitu z realiami prowadzi do rozczarowania. Nic takiego jednak w Wilnie mnie nie spotkało. Miejsca odbiera się przede wszystkim poprzez otaczających nas ludzi. A podczas „Maja nad Wilią” poznałam osoby, w których towarzystwie czułam się świetnie.  M.in.:  zajmującą się dziennikarstwem i reżyserią Agatę Lewandowski, znane poetki: Urszulę Zyburę, Barbarę Gruszkę – Zych i  Alicję Rybałko, historyka i archiwoznawcę Jazepa Januszkiewicza z Rakowa koło Mińska. Byli też z nami: Danuta Bartosz – wiceprezes i Paweł Kuszczyński prezes Oddziału ZLP w Poznaniu, autorka powieści dla młodzieży Małgorzata Piekarska, Brygida Helbig (jej najnowsza powieść „Niebko” jest nominowana do Nagrody Nike), aktorki Anna Milewska i Ewa Krasnodębska, Zbigniew Jędrychowski pracujący w Instytucie Grotowskiego specjalista od teatru XIX-wiecznego. A całokształt imprezy z niezwykłym taktem i spokojem ogarniał „budujący mosty” Romuald Mieczkowski.

Stałym punktem programu każdego „Maja nad Wilią” jest spotkanie uczestników festiwalu w zabytkowej siedzibie Związku Pisarzy Litwy. W ubiegłym roku przyjęła nas tam wiceprezes tej organizacji Birutė Jonuškaitė, Litwinka wychowana w Polsce w pobliżu Puńska. Doskonale zna nasz język i ma w swoim dorobku wiele tomów przekładów naszej literatury. Podarowałam jej jeden z moich zbiorów. Niedługo potem przełożyła osiemnaście moich utworów i opublikowała je w litewskim piśmie „Krantai”, w numerze, który w całości był poświęcony literaturze polskiej. Moje wiersze znalazły się tam w sąsiedztwie utworów Czesława Miłosza, prozy Witolda Gombrowicza i Jerzego Pilcha. Również w pierwszym tegorocznym numerze kwartalnika „Znad Wilii” opublikowane zostały moje teksty – w wersji polskiej i litewskiej.

Podczas festiwalu zwiedzamy Wilno, czytamy wiersze w różnych jego punktach, np. w podwórzu przy Muzeum Mickiewicza, a także przed tzw. Celą Konrada. Jeden dzień poświęcony jest na wycieczkę po Litwie. Rok temu zwiedziliśmy m.in. Borejkowszczyznę, gdzie mieści się Muzeum Władysława Syrokomli. Byliśmy również w Miednikach. W tym roku pojechaliśmy do Kowna i Troków. Ponieważ jednym z festiwalowych gości była Barbara Arens – Młynarska, siostra Wojciecha Młynarskiego, po drodze odwiedziliśmy także Iłgów nad Niemnem, skąd wywodzi się ich ród. Na schodach drewnianego dworu pani Barbara odczytała wiersz poświęcony swojej ciotce, Neli Rubinstein. W Kownie spacerowaliśmy m.in. uliczką, przy której mieszkał Adam Mickiewicz, doszliśmy także do miejsca, w którym Wilia (po litewsku Neris) łączy się z Niemnem.

Równolegle z naszym „Majem nad Wilią” odbywał się organizowany przez Związek Pisarzy Litwy Międzynarodowy Festiwal „Wiosna poezji”. W tym roku zostałam zaproszona przez Birutė Jonuškaitė  także do udziału w tym wydarzeniu. Jednym z gości festiwalu był Adam Zagajewski. Nie mogłam nie być na jego wieczorze autorskim. Zagajewski, niezwykle skromny, wyciszony opowiadał między innymi o swojej pracy wykładowcy akademickiego na jednej z amerykańskich uczelni. Na pytanie czy lubi to zajęcie odpowiedział: ”Nie jest to łatwe. Wiem, że nie mogę nudzić słuchaczy, że powinienem ich zainteresować tematem, a czasem nawet rozbawić. Kiedy mi się to udaje, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”.

Po spotkaniu z Zagajewskim, wspólnie z uczestnikami litewskiej „Wiosny Poezji” pojechałam do jedynego takiego na świecie Muzeum Etnokosmologii. W kapsule ze szkła i stali, na szczycie siedmiopiętrowego obiektu poeci z różnych stron świata czytali swoje wiersze. W tym niezwykłym miejscu również miałam okazję zaprezentować jeden z moich utworów w wersji polskiej,  Birutė  przeczytała go po litewsku.

Po zakończeniu „Maja nad Wilią” Birutė zaprosiła mnie na kilka dni do swojego domu, pięknie położonego w lesie nad jeziorem. Poznałam jej dwie koleżanki. Malarka Nona rozmawiała ze mną po polsku – tego języka nauczyła się w młodości po to, by móc czytać tłumaczoną i publikowaną tylko u nas (spośród wszystkich krajów socjalistycznych) literaturę zachodnią. Druga koleżanka Birutė  jest lituanistką. Powiedziała mi, że wychowywała się na podwórku wspólnie z dziećmi litewskimi, polskimi żydowskimi i rosyjskimi. Każde z nich mówiło w swoim języku i… wszystkie się nawzajem rozumiały. Njola nie mówi po polsku, nie ma jednak problemów ze zrozumieniem naszego języka. Powiedziała mi (po angielsku), że lubi ludzi wszystkich nacji. Nie lubi tylko polityków, którzy podsycają animozje i zupełnie niepotrzebnie skłócają z sobą narody, które chciałyby żyć w zgodzie i pokoju.

Jakie wyniosłam wrażenia z tych dwóch pobytów na Litwie? To były wyprawy w czasie i przestrzeni. Czułam się świetnie w gronie sympatycznych, dowcipnych, niebanalnych  artystów. Byłam zaskoczona otwartością i życzliwością Wilnian – zarówno Polaków jak i Litwinów, których dane było mi poznać. Byłam zdziwiona tym, że w wielu sklepach, restauracjach mówi się (a przynajmniej rozumie) po polsku. Że w kościołach odprawiane są msze w naszym języku. Że ukazuje się „Kurier Wileński”, że Polacy na Litwie mają możliwość zdobywania wykształcenia od przedszkola do uniwersytetu w swoim języku. Myślę, że powinni doceniać możliwości jakie daje im ich druga ojczyzna.

 



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czytamy wiersze w podwórzu przed Muzeum Adama Mickiewicza

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nad Wilejką

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wilejka

Nad Wilejką

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ambasada RP w Wilnie

 

 

Katedra w Wilnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ja – w Związku Pisarzy Litwy

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spotkanie Adama Zagajewskiego w Związku Pisarzy Litwy prowadzi  Birutė Jonuškaitė

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Wilnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dwór rodziny Młynarskich w  Iłgowie

W Trokach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zamek w Trokach

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zamek w Kownie

 

 

 

 

 

 

 

 

Kowieński ratusz

 

 

Gotycki Dom Perkunasa w Kownie

 

 

 

 

 

Klasztor w Pożajściu koło Kowna

 

 

 

 

 

 

Birutė Jonuškaitė powieściopisarka,poetka

i tłumaczka, wiceprezes Związku Pisarzy Litwy przełożyła na język

litewski 18 wierszy z mojego tomiku „Freienwill”

Dziękuję, Biruté! 🙂

Maria Duszka – Seradze gyvenanti lenkų poetė, žurnalistė, bibliotekininkė,

devynių poezijos rinkinių autorė. Lenkijos literatų sąjungos Poznanės

skyriaus narė. Jos eilėraščių yra išversta į keliolika užsienio kalbų. Jie buvo publikuoti

daugelyje Lenkijos leidinių, tokių kaip“Odra“, „Topos“, „Wyspa“, taip pat

„Modern Haiku“ (JAV), „Reibeisen” (Austria) ir „Krantuose” (Lietuva). 2016 m. leidykla Homo liber išleido jos eilėraščių rinktinę lietuvių-lenkų kalbomis (išvertė Birutė Jonuškaitė).

 

1960

moja mama

wydała mnie na świat

(urodziłam się

w najokrutniejszym miesiącu

 

urodziłam się poetką

w rodzinie rzeźnika)

 

moja mama jest dobra

łagodna

i prostolinijna

jak dziecko

 

nie mogę jej mieć za złe

że mnie wydała światu

 

 

 

 

 

 

 

1960

mano mama

mane pagimdė

 

(gimiau

žiauriausią mėnensį

 

gimiau poete

skerdiko šeimoje)

 

mano mama yra gera

švelni

tiesmuka

kaip vaikas

 

negaliu jai priekaištauti

kad mane pagimdė

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1961

 

mam ciepłą trawę pod stopami

i idę w kierunku słońca

 

babcia uczy mnie chodzić

w świętej brzezinie

 

 

1961

jaučiu pėdomis šiltą žolę

einu saulės link

 

senelė mane moko vaikščioti

šventajame beržyne

 

1962

nic nikomu nie mówiąc

wybieram się na spacer w pola

 

gubię się po raz pierwszy w życiu

– w zbożu

 

 

 

 

 

1962

niekam nieko nesakiusi

išeinu į laukus pasivaikščioti

 

pasiklystu pirmą kartą gyvenime

– javuose

 

 

1964

mój wujek

kiedyś stanie się alkoholikiem

i zobaczy demony

 

teraz jest młody

dużo mówi

ma bezbronną twarz

i otwarte serce

pewnego słonecznego dnia

zbyt szybko wjeżdża końmi

na ścieżkę na której stoję

 

widzę nad sobą kopyta

a potem nic nie pamiętam

 

 

 

 

1964

mano dėdė

kada nors taps alkoholiku

ir regės demonus

 

dabar

yra jaunas

daug kalba

turi naivuolio veidą

ir atlapą širdį

 

vieną saulėtą dieną

per daug greitai įvažiuoja į kiemą

takeliu kuriame aš stoviu

matau virš savęs kanopas

o paskui

nieko neatsimenu

 

 

1965

dziadek wyplata mi wianki

z modraków i koniczyny

uczy mnie pieśni religijnych

i żołnierskich

 

ma dla mnie miłość i czas

 

1965

 

Senelis pina man vainikėlius

iš rugiagelių ir dobiliukų

moko mane religinių ir kareiviškų

dainų

 

turi man laiko ir meilės

 

 

 

1972

Skąd się biorą poetki?

B.

byłam dziewczyną

z niedobrego domu

 

ale z podwórza wychodziło się

do świętej brzeziny

 

ale przez okno

podawała nam swoje kwiaty

bujna

czerwona róża

 

a mama

często nuciła piosenki

 

(powiedziała mi kiedyś

że chyba zwariowałaby

gdyby nie mogła śpiewać)

 

wszystko obróciło się

w poezję

 

 

1972

Iš kur atsiranda poetės?

B.

buvau panelė

iš prastų namų

 

bet prie kiemo

augo šventas beržynas

 

bet per langą

žiedus mums tiesė

vešli

raudona rožė

 

o mama

dažnai niūniavo dainas

(kartą man prasitarė

kad turbūt išprotėtų

jeigu negalėtų dainuoti)

 

viskas pavirto

poezija

 

 

 

 

 

 

1973

nie pamiętam

pani Wisławo

co się działo 16 maja 1973 roku

 

ale pamiętam dokładnie

co się działo trzy dni później:

przeprowadziliśmy się  z domu

pod brzozowym lasem

do domu nad stawem

 

wieczorem zasypiając

na ułożonym prowizorycznie

na podłodze sienniku

nie wiedziałam dlaczego

płaczę

 

1973

nepamenu

gerbiama Wisława

kas vyko 1973 metų gegužės 16-ąją

 

bet labai gerai atsimenu

kas vyko praėjus trims dienoms po to:

išsikėlėme iš namų prie beržyno

į namus prie tvenkinio

 

vakare prieš užmigdama

įsikniaubus į  laikinai

ant grindų numestą šiaudinį čiužinį

nežinojau kodėl

verkiu

 

 

1974

 

ja jedną tylko

taką jesień miałam w życiu

 

świat był bliski

i bezpieczny

 

potem runął

………………………………………………….

Sylwestrowy pogrzeb mojego dziadka

– jakże to pasowało do niego

który uwielbiał bawić się życiem

 

wieczorem w tv „Romeo i Julia“

z piosenką Wandy Warskiej i Norwida

„na Kapuletich i Montekich domem…“

 

niedobra wróżba

na wiele najbliższych lat

 

1974

 

tik vieną tokį

rudenį gyvenime turėjau

 

pasaulis buvo artimas

ir saugus

 

paskui subyrėjo

——————————–

naujametinės senelio laidotuvės

–       puikiai tinkamos žmogui

kuris dievino žaisti gyvenimą

 

vakare per tv Romeo ir Džiulijeta

su Vandos Varskos ir Norvido dainele

Virš Kapulečių ir Montekių namų…

 

bloga pranašystė

daugybei artimiausių metų

 

 

1975

 

znalazłam się

w niewłaściwym miejscu

w niewłaściwej chwili

zobaczyłam

czego nie chciałam zobaczyć

 

podszedłeś do mnie po trzech dniach

 

ale ja już zdążyłam przejść

na drugą stronę lustra

i nie mogłam zmartwychwstać

 

1975

atsiradau

nederamoje vietoje

nederamu laiku

pamačiau

ko nenorėjau pamatyti

 

priėjai prie manęs po trijų dienų

 

bet aš jau buvau suspėjusi

pereiti į kitą veidrodžio pusę

ir negalėjau prisikelti iš numirusiųjų

 

 

1980

 

wszyscy stoją w kolejkach

– po cokolwiek

 

nie ma takiej kolejki

w której ja chętnie bym się ustawiła

– po sens życia

 

1980

visi stovi eilėse

–       dėl ko nors

nėra eilės

į kurią mielai atsistočiau

–       laukti gyvenimo prasmės

 

 

 

 

 

1983

rodzi się  moja córka

i „nie ma wody na pustyni“

 

przyjeżdżasz na urlop

do domu pod brzozowym lasem

 

i zostajesz w moim życiu

na najbliższe ćwierć wieku

 

1983

gimsta mano dukra

ir „nėra vandens dykumoje“

 

atvažiuoji atostogauti

į namus prie beržyno

 

ir pasilieki mano gyvenime

artimiausią amžiaus ketvrtį

 

 

 

 

 

 

 

 

1984

 

z  tego roku pamiętam tylko

dzień w którym byłeś

 

siedzieliśmy milcząc pod jabłonią

trzymałeś na kolanach

mojego dwuletniego syna

a to nie mogło się podobać

twojej mamie

 

dlatego zobaczymy się dopiero

po czterech latach

 

1984

iš tų metų prisimenu tik

dieną kai tu buvai

 

sėdėjome tylėdami po obelimi

ant kelių laikei

mano dvimetį sūnų

o tai negalėjo patikti

tavo mamai

 

todėl vėl pasimatysime

tik po ketverių metų

 

1996

 

to był piękny październik

– Szymborska właśnie otrzymała Nagrodę Nobla

 

do mnie codziennie przychodził

pijany kryminalista

 

twierdził

że mnie kocha

i jeśli z nim nie będę

to zabije mnie i siebie

 

radziłam aby zaczął od siebie

nie zauważał dowcipu

 

policjanci mówili mi

że mogą mu coś zrobić dopiero

kiedy mnie zabije

 

vip od kultury stwierdził:

„nic dziwnego

że panią to spotyka

skoro pisze pani takie wiersze”

 

jeden z wielu moich braci oznajmił:

„musisz liczyć na siebie”

 

mężczyzna mojego życia

o którym pisałam

moje najlepsze wiersze powiedział:

„mnie to omija

bo ja jestem tu

a to się dzieje tam”

 

a Pan Bóg uświadomił mi

właśnie wtedy

że oczekuje ode mnie wdzięczności

za życie takie

jakim ono jest

 

żyję

 

jestem wdzięczna

 

wielbię moją samotność

 

 

 

 

1996

 

buvo gražus spalis

–       Szymborska ką tik gavo Nobelio premiją

 

pas mane kasdien ateidavo

girtas kriminalistas

 

tvitino

kad myli mane

ir jeigu nebūsiu su juo

tai užmuš mane ir save

 

pasiūliau pradėti nuo savęs

mano humoro nesuprato

 

policininkai man sakė

kad tik tada galės jį sulaikyti

kai mane užmuš

 

kultūros vipas tvirtino:

„nieko keisto, ponia,

kad jums taip nutinka

jeigu tokius eilėraščius rašote“

 

vienas iš daugybės mano brolių pareiškė:

„turi pasikliauti savim“

 

mano gyvenimo vyras

apie kurį rašiau

geriausius savo eilėraščius tarė:

„manęs tai neliečia

nes aš esu čia

o tai vyksta ten“

 

o tuomet

Viešpats man apreiškė

kad laukia iš manęs dėkingumo

už gyvenimą tokį

kokį turiu

 

gyvenu

 

dėkingumo pilna

šlovinu savo vienatvę

 

 

 

 

 

 

1997

 

dobry jest taki mężczyzna

który nie chce mnie

zabić

okraść

albo przejść

na moje utrzymanie

 

 

 

1997

geras vyras yra toks

kuris nenori manęs

nužudyti

apiplėšti

arba būti

mano išlaikytiniu

 

 

 

1999

 

 

„nienawidzę kobiet

jestem kobieciarzem

jestem cnotliwym facetem”

przedstawiał mi się dzień po dniu

 

 

„ten pan jest poetą –

chociaż on o tym nie wie”

powiedziała o nim

nasza wspólna znajoma

 

 

 

1999

„nekenčiu moterų

esu mergišius

esu labai doras vyriškis“

suokė man diena iš dienos

 

„tas vyras yra poetas –

nors apie tai pats nežino“

kalbėjo apie jį

mūsų bendra pažįstama

 

 

2003

 

Rozmowa telefoniczna na dobranoc:

– Trzymaj się!

– Czego?

– Mojej miłości.

 

 

 

2003

Pokalbis linkint labos nakties:

–       Laikykis!

–       Ko?

–       Mano meilės.

 

 

 

 

 

2006

 

co się stało z naszą szkołą?

 

puste klasy

wybite szyby

– wygląda jak po wojnie

 

nienaruszona stoi tylko

ta metalowa barierka

na której po raz pierwszy

pocałowałeś mnie

nie całując

 

 

2006

kas nutiko mūsų mokyklai?

 

tuščios klasės

išdaužyti langai

–       atrodo kaip po karo

 

išlikę styro tik

metaliniai turėklai

prie kurių pirmą kartą

pabučiavai mane

nebučiuodamas

 

 

 

 

 

 

 

2008

 

miłość

to było dla ciebie

„okropne słowo

które oznacza

pieprzenie i zniewolenie”

 

miłość

to było słowo

którego nie wymawiałeś

 

powiedziałeś mi tylko kiedyś:

„przychodzenie tutaj

sprawia mi przyjemność

nieprzychodzenie tutaj

sprawia mi ból”

i

„niech tak będzie

dopóki tak jest”

 

wczoraj otrzymałam książki

które zostały po tobie

 

na wierzchu

leżał wybór wierszy Majakowskiego

„Kocham”

 

 

 

2008

meilė

tau buvo

„baisus žodis

reiškiantis

dulkinimąsi ir pavergimą“

 

meilė

buvo žodis

kurio niekada netardavai

 

kartą man esi sakęs:

„man malonu

čia lankytis

nesilankymas čia

man sukelia skausmą“

ir

„tebūnie taip

kol taip yra“

 

vakar gavau knygas

kurios liko tau amžiams išėjus

 

viršuje

gulėjo Majakovskio eilėraščių rinkinys

„Myliu“

 

 

 

Birutė Jonuškaitė

 

(g. 1959 m. spalio 5 d. Seivų kaime, šiaurės rytų Lenkijoje, Palenkės vaivadijos Seinų apskrities Punsko valsčiuje) – Lietuvos prozininkė, publicistė ir poetė. Lietuvos rašytojų sąjungos narė nuo 1994 m.

Turinys

[slėpti]

Biografija[taisyti]

Mokėsi Vaitakiemio pradinėje mokykloje, vėliau – Punsko lietuvių licėjuje. 1978 m. įstojo į Vilniaus universitetą studijuoti žurnalistiką. Gavusi diplomą, grįžo į Lenkiją; dirbo Suvalkų vaivadijos savaitraštyje „Krajobrazy“ bei lietuviškame žurnale „Aušra“, ėjo atstovės spaudai padėjėjos pareigas Suvalkų savivaldybėje.

1985 metais atvyko gyventi pas vyrą į Lietuvą. Gyveno Ukmergėje, dirbo kraštotyros muziejuje jaunesniąja moksline bendradarbe, vėliau – Kultūros rūmų metodininke spaudai. 1990 metais išvyko su šeima į Kanadą, ten gimė jos antroji dukra. Grįžusi į Lietuvą įsikūrė Vilniuje. 1994 metais pradėjo dirbti „Šeimos“ žurnale, vėliau tapo vyriausiąja redaktore. 2002–2003 – žurnalo „Šeima ir pasaulis“ sumanytoja ir vyriausioji redaktorė.2003 m. pradėjo dirbti Lietuvos rašytojų sąjungos Valdybos sekretore, nuo 2004 – pirmininko pavaduotoja.

Spausdintis pradėjo 1986 m. tuometiniame „Pergalės“ žurnale. Nuo to laiko jos proza, publicistika bei eseistika yra spausdinama įvairiuose kultūros leidiniuose, eilėraščiai publikuoti bendruose rinkiniuose, 2004 ir 2005 m. „Poezijos pavasario“ almanachuose. B. Jonuškatė verčia iš lenkų kalbos, o jos apsakymų ir eilėraščių yra išversta į anglų, baltarusių, ukrainiečių, lenkų, vokiečių, kroatų, rusų, ispanų, prancūzų, gruzinų kalbas.

Bibliografija[taisyti]

  • 1. „Pateisinti save“ (apysaka ir apsakymai), Vaga, Vilnius,1989;
  • 2. „Ievos neišvarė iš rojaus“ (romanas), Periodika, Vilnius, 1991;
  • 3. „Rugių laukas“ (apsakymai), Aušra, Punskas, 1996;
  • 4. „Didžioji sala“ (romanas, pirmas leidimas), Vaga, Vilnius, 1997;
  • 5. „Didžioji sala“ (romanas, antras leidimas), Vaga, Vilnius, 1999;
  • 6. „Žalčių tiltas“ (apysaka ir apsakymai), Lietuvos rašytojų sąjungos leidykla, Vilnius, 2002;
  • 7. „Vaikas pražilusiom akim“ (eilėraščiai), Aušra, Punskas 2004;
  • 8. „Ūsuota Levuko istorija“, (apysaka – pasaka vaikams), Homo liber, Vilnius, 2007;
  • 9. „Vusata historia Levaka“, (apysaka vaikams baltarusių kalba), 2007
  • 10. „Eksperimentas“, (eseistika ir interviu), Gimtasis žodis, Vilnius, 2005;
  • 11. „Kregždėlaiškis“, (apsakymai), Vilnius, Versus aureus, 2007;
  • 12. „Baltų užtrauktukų tango“, (romanas), Lietuvos rašytojų sąjungos leidykla, Vilnius, 2009;
  • 13. „Užsagstyk mane”, (novelės),Lietuvos rašytojų sąjungos leidykla, 2011;
  • 14. „Mūsų poetas” (Cz. Miłoszo takais), Naujoji Romuva, 2012

Vertimai[taisyti]

  • Aleksandro Fiuto pokalbių su Czesławu Miłoszu knygą „Maištingas Czesławo Miłoszo autoportretas“, Alma littera Vilnius, 1997;
  • Kun. Tadeusz Dajczer, „Jei neatsiversite ir netapsite kaip vaikai…“ Katalikų pasaulis Vilnius, 2001,
  • Kun. Tadeusz Dajczer knygas: „Todėl nesisielokite ir neklausinėkite…“, „Ateinu vykdyti Tavo, o Dieve, valios“,
  • „Krokuva – Vilnius“ – lenkų poezijos antologija (kartu su V. Dekšniu), Krokuva,2005;
  • Barbara Gruszka-Zych, „Miegu su tavim po oda“ – eilėraščiai, Nemuno leidykla, 2006.
  • Lietuvos Didžiosios kunigaikštystės knyga (kartu su kitais vertėjais), Pogranicze, Seinai, 2009
  • Jacek Dehnel, „Lialė“ – romanas, leidykla KRONTA, 2010
  • Michal Rusinek „Mažasis Šopenas“, leidykla HOMO LIBER, 2010
  • „Laiko pameistrys“, trikalbis almanachas, vertimai iš lenkų kalbos, leidykla HOMO LIBER, 2010
  • Jerzy Illg „Gražūs laikai: Czesławas Miłoszas ir Wisława Szymborska“, leidykla HOMO LIBER, 2011
  • Bohdan Sławiński „Tiramisu karalienė” – romanas, leidykla BALTOS LANKOS, 2011
  • Barbara Gruszka-Zych, „Mano poetas”, NAUJOSIOS ROMUVOS leidykla, 2012

Apdovanojimai[taisyti]

Nuorodos[taisyti]