I znów był „Maj…” Tym razem nieco spóźniony, bo wrześniowy. Ale zaproszenie do Wilna zawsze przyjmuję z wdzięcznością i radością. Jestem gościnią / gościówą 😉 tego festiwalu od 2013 r. Tym razem byłam już chyba po raz dziewiąty. I jak zawsze było dobre towarzystwo, piękne miejsca, bogaty program imprezy. Dziękuję serdecznie za zaproszenie Romkowi Mieczkowskiemu, Agacie Lewandowski i Basi Jundo Kaliszewskiej. Także Birute Jonuskaite, u której zwykle zostaję na kilka pofestiwalowych dni.
Ja na ul. Literackiej w Wilnie. Fot. Weronika Wojnowicz
Mój wiersz w TVP Wilno
W Zułowie. Fot. Weronika Wojnowicz
Przed pomnikiem Adama Mickiewicza. Fot. Weronika Wojnowicz
Czytamy wiersze w restauracji Sakva. Fot. Weronika Wojnowicz
Środa literacka przez tzw. Celą Konrada. Fot. Weronika Wojnowicz
O. Eligiusz Dymowski i ja. Fot. Weronika Wojnowicz
Czytam wiersze przed tzw. Celą Konrada. Fot. Weronika Wojnowicz
Spotkanie promujące tomik Birute Jonuskaite „Lista obecności” poprowadził dr Tomasz Snarski.
W tym domu w Kolonii Wileńskiej wychował się Tadeusz Konwicki.
Każdy z nas ma swoje Bujwidze.
Kościół w Sorokpolu. Tutaj został ochrzczony Józef Piłsudski.
Pamiątkowa tablica w kościele w Sorokpolu. Fot. Maria Duszka
Dwór w Zułowie. Fot. Maria Duszka
Dąb Piłsudskiego w Zułowie. Fot Maria DuszkaFot. Maria Duszka
XXXIII Międzynarodowy Festiwal Poezji „Maj nad Wilią”
XXXIII Tarptautinis poezijos festivalis „Gegužė prie Neries“
KULTURA NA CZASY NIEPOKOJU. WAŻNE ROCZNICE – PROGRAM
6 września, niedziela – dzień „zajazdowy”
Zakwaterowanie w hotelu „Pan Tadeusz” (Ponas Tadas) Domu Kultury Polskiej (dalej: DKP), ul. Naugarduko 76. Literackimi śladami Wilna – zwiedzanie miasta (opcjonalnie).
17.00–20.00 – Prolog Festiwalu
17.00-18.00 – Wernisaż wystawy Darii Solar, Łódź, Ciało i krzem w Holu DKP
18.00-19.30 – Dyskusja Między tradycją a technologią – kultura na wyczerpaniu?
Paneliści: Daria Solar – malarka, Fundacja ARTALL; Anna Matusewicz – współautorka i współprowadząca podcastu Wymiana Kulturalna oraz Saulius Andrukonis – wykładowca Uniwersytetu Michała Romera, stand-uper, specjalista ds. komunikacji, Aleksandra Tykarska – dziennikarka i publicystka związana z Radiowym Centrum Kultury Ludowej i Polskim Radiem. Prowadzi: Barbara Jundo-Kaliszewska
19.30 – Jazz nad Wilią – etiudy jazzowe w wykonaniu Jana Maksimowicza
20.30 – Kolacja w restauracji „Pan Tadeusz”
7 września, poniedziałek
10.00-10.20 – Przywitanie z Adamem – inauguracja festiwalu przy pomniku Mickiewicza w Wilnie. Sesja fotograficzna. Przejście d. zaułkiem Literackim do Uniwersytetu
11.00-11.15 – Wilno jako arché – wystąpienie performatywne Tomasza Snarskiego. Uniwersytet Wileński, Universiteto g.3 Sala A8 (Rachilės Aprijauskytės), budynek Domus Philologiae, I p.
11.15-14.00 – Poznajmy się – prezentacja gości wierszem i krótką wypowiedzią. Krótko o rocznicach ludzi związanych z regionem: Jerzy Giedroyc, Tadeusz Konwicki, Sergiusz Piasecki, Maria Janion, Eugeniusz Paukszta. Głos zabierają Anna Nasiłowska, Jazep Januszkiewicz, Barbara Jundo-Kaliszewska i Romuald Mieczkowski
16.00-16.30 – Poezja i malarstwo – obrazy Marii Michoń, inspirowane poezją Olgi Ozarenkovej. Hol DKP
14.30-15.30 – Obiadw restauracji „Pan Tadeusz”
16.30-19.30 – Spotkania autorskie i prezentacja książek poetyckich. Sala Teatralna DKP:
– Węzeł rodzinny – Spotkanie z Anną Nasiłowską, pisarką i poetką, prezeską Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Prowadzą: Mikołaj Rek i Romuald Mieczkowski
– Litewsko-polski tom poezji Olgi Ozenkowej Neišsipildę sapnai / Niespełnione sny. Z autorką rozmawiają Barbara Czechmeszyńska-Skowron, prezeska Fundacji „Pokolenia Pokoleniom” i wydawca Juozas Žitkauskas; towarzyszy wykonawca poezji śpiewanej – do jej wierszy Antoni Muracki
– Polsko-litewski tom Lista obecności – spotkanie z Birutė Jonuškaitė. Prowadzi Tomasz Snarski.
– Tom poezji Zmierzch pewnej ery Romualda Mieczkowskiego. Prowadzą: krytyk literacki i redaktor Jan Stolarczyk
20.30 – Obiadw restauracji „Pan Tadeusz”
8 września, wtorek – dzień wyjazdowy:
Kolonia Wileńska-Niemenczyn-Bujwidze-Zułów (ok. 200 km)
9.00 – Wyjazd spod DKP
9.30 – Kolonia Wileńska/Pavilnys, ul. Žemoji (Dolna) 22 Spotkanie z inicjatorami upamiętnienia Tadeusza Konwickiego i społecznością miejscową.
11.30 – Wizyta w Gimnazjum im. Tadeusza Konwickiego w Bujwidzach, ul. Bažnyčios 2
13.30-14.30 – Obiad w Niemenczynie
15.30-16.30 – 90. rocznica złożenia serca Józefa Piłsudskiego na Rossie. Kurs na Zułów:Śladami Marszałka – prowadzi Adam Pszczółkowski, genealog i heraldyk. Zwiedzanie miejsca chrztu Marszałka w Powiewiórce / Pavoverė, dworu i kompleksu Piłsudskich w Zułowie / Zalavas
18.30-20.00 – Rozmowy filmowe EMiGRY. Teatr nasz migrancki – wileńska premiera filmu dok. Agaty Lewandowskiej, Dariusza Jarmuły i Zofii Delest; 45 min; PL/DE 2026; Pokolenie PLT, reż. A. Lewandowski; 25 min; PL/LT 2013 – spotkanie po latach z bohaterami filmu
9 września, środa
10.00-11.00 – Środa Literacka: klasztor Bazylianów, Aušros vartų 7B.
12.00 – W gościnie u literatów litewskich. Rozmowa na tematy translatorskie i współpracy literackiej. Prowadzi Tomasz Snarski Siedziba ZPL, K. Sirvydo 6
12:30-14.00 – BookTok kontra księgarnia – czy algorytm jest dobrym doradcą literackim? – dyskutują m.in.: Vitalija Maksvytė, Marija Žukovska
15.00-16.00 – Obiad w restauracji „Sakva”, Paco 1
16.00-17.00 – Zwiedzenie kościoła św. Piotra i Pawła oraz Pałacu Sapiehów
17.00-19.00 – Nowe książki. Sala w restauracji „Sakva”
– Tradycja i modernizm w shtetlu w Ejszyszkach – dyskusja wokół książki. Barbara Jundo-Kaliszewska i Aleksandra Tykarska
– Liryka na Antokolu. Podwieczorek poetycki z udziałem Agnieszki Moniki Polak, Eligiusza Dymowskiego, Marii Duszki, Jazepa Januszkiewicza, Tomasza Snarskiego, Ireny Duchowskiej, Wojciecha Piotrowicza. Prowadzi: Tomasz Otocki
19.00 – Kolacja w „Sakvie”
10 września, czwartek. Wyjazd gości zagranicznych – propozycje opcjonalne
9.30 – Wycieczka z oprowadzaniem po redakcji TVP Wilno
11.00 – Wizyta w Polskiej Galerii Artystycznej „Znad Wilii”, Išganytojo 2/4
11.30 – Trakt Jerzego Giedroycia, zwiedzanie wystawy Jerzy Giedroyc (1906-2000) – twórca geografii wolności, Bokšto 14A
12.30 – Wizyta w Hospicjum bł. Michała Sopoćki (opcjonalnie). Rasų 4
14.00 – Obiad (opcjonalnie)
Organizator: Viešoji įstaiga „Znad Wilii” kultūros plėtros draugija /
Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Kultury „Znad Wilii” Dyrektor festiwalu i koordynator projektu: Romuald Mieczkowski,
Koordynatorka programu: Barbara Jundo-Kaliszewska.
Dofinasowanie projektu ze środków Kancelarii Senatu w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej na Polonią i Polakami za granicą w 2025 roku
Partnerzy:Instytut Polski w Wilnie, Dom Kultury Polskiej, TVP Wilno, Uniwersytet Wileński, Fundacja „Pokolenia Pokoleniom”, Fundacja MiGRA, Fundacja ARTALL
Nie było jasne, czy w tym roku „Maj nad Wilią” się odbędzie. Sceptyków po raz kolejny „rozczarował” Romuald Mieczkowski, który festiwal zorganizował ponownie, rozszerzając jego geografię. Na „Maju” zawsze dużo się dzieje: spotykają się tam ludzie o wielu talentach, zawierane są znajomości i przyjaźnie, które trwają przez lata. Efektem tego są wiersze, piosenki, książki, filmy czy reportaże. Mieczkowski łączy ludzi, otwiera drzwi, stwarza warunki do spotkań, do nawiązywania owocnych kontaktów. Miejmy nadzieję, że „Maj nad Wilią” będzie kontynuowany. Wartość tego festiwalu dla kultury Polski i Litwy jest bowiem nieoceniona.
„Szanowni pasażerowie, przyjechali Państwo do Wilna” oznajmił kierowca międzynarodowego autobusu. I tak oto po raz dziewiąty znalazłam się w stolicy Litwy, a po raz ósmy na Międzynarodowym Festiwalu Poezji „Maj nad Wilią”. Na jego XXXI edycji.
O Międzynarodowym Festiwalu Poezji „Maj nad Wilią” po raz pierwszy usłyszałam pod koniec lat 90. od Zbigniewa Dominiaka, poety i redaktora wychodzącego w Łodzi pisma „Tygiel Kultury”. Zbyszek był gościem jednej z pierwszych edycji tej imprezy. Był zachwycony całokształtem – pomysłem i sposobem jego realizacji. Od tej pory „Maj…” stał się dla mnie wydarzeniem niemal legendarnym i marzyłam o tym, aby móc kiedyś wziąć udział w tym festiwalu. Moje pragnienie spełniło się po latach. W 2012 roku na organizowanym w Poznaniu Międzynarodowym Listopadzie Poetyckim spotkałam Romualda Mieczkowskiego, wileńskiego poetę, redaktora kwartalnika „Znad Wilii”, wychodzącego w Wilnie. Kilka miesięcy później Romek zaprosił mnie na XX „Maj nad Wilią”. Od tej pory bywam na tej imprezie dość regularnie.
W kolejnych edycjach festiwalu uczestniczyło w sumie ponad tysiąc twórców z dwudziestu kilku krajów, nie tylko z Polski i Europy, ale także z innych kontynentów. Zawsze zakwaterowani byliśmy w Wilnie i tam realizowane były kolejne punkty programu. Zawsze też jeden spośród festiwalowych dni spędzaliśmy na wycieczce do jakichś interesujących miejsc na Litwie. Podczas „Majów…”, w których ja uczestniczyłam odwiedziliśmy: Kowno, Borejkowszczyznę, Kiejdany, Wodokty, Poszawsze, Troki, Miedniki, Iłgów, Szawle i wiele innych miejsc.
Jak tłumaczy dyrektor Romuald Mieczkowski, nazwa festiwalu to jego marka. A w ostatnich latach zdarzało się już, że z powodu obostrzeń epidemicznych „Maj…” odbywał się jesienią, a w 2020 roku był nawet zorganizowany wirtualnie. Przetrwał jednak te wszystkie zawirowania i miejmy nadzieję, że przed nim jeszcze wiele lat. Ponieważ jednak niełatwo zdobyć środki na organizację tej imprezy, więc zdarzają się pewne czasowe przesunięcia i „Maj…” bywa w innym miesiącu. Tym razem impreza ta odbyła się w dniach 24-28 czerwca. I nie jak zwykle w Wilnie, a w bardzo polskim rejonie solecznickim.
Jak trafiliśmy do Ejszyszek
W ubiegłym roku podczas jubileuszowej XXX edycji „Maja nad Wilią” Romuald Mieczkowski mówił, że być może jest to „ostatni zajazd na Litwie”. Zapraszał nas też do dyskusji nad ewentualną zmianą formuły tej imprezy. Tak się złożyło, że uczestniczką ubiegłorocznej edycji była Barbara Jundo-Kaliszewska, doktor politologii na Uniwersytecie Łódzkim, autorka książki „Zakładnicy historii. Mniejszość polska w postradzieckiej Litwie”. Osoba pełna zapału i pozytywnej energii. I właśnie ona wyszła z inicjatywą, aby kolejny festiwal zorganizować w bliskim jej sercu rejonie solecznickim. Barbara pochodzi bowiem z Ejszyszek, miasta położonego przy granicy litewsko-białoruskiej. Na wieczorze inaugurującym tegoroczny „Maj…” opowiadała nam z uśmiechem: „Zostałam tak zindoktrynowana przez rodziców, że budzę się rano w Łodzi i zastanawiam się, co ja dzisiaj zrobiłam dla Ejszyszek.”
Lucyna Jundo, mama Barbary, opowiadała mi, że już nieraz zachęcała córkę, aby wyjechała z rodziną na urlop do któregoś z modnych zagranicznych kurortów. Basia odpowiada jej, że mogłaby sobie na to pozwolić, woli jednak co pewien czas posiedzieć na ławeczce przed rodzinnym domem w Ejszyszkach. I kiedy tylko może, realizuje to swoje pragnienie.
Tegoroczny „Maj nad Wilią” był dla niej okazją, aby zapoznać uczestników festiwalu z bogatą historią, teraźniejszością rejonu solecznickiego i pokazać im piękno tutejszej przyrody.
W ośrodku wypoczynkowym w Zubiszkach. Zdj. Maria Duszka.
Goście zakwaterowani byli w Zubiszkach, w ośrodku położonym w bardzo malowniczym miejscu nad rzeką Wersoką. Mieszkaliśmy w czteroosobowych drewnianych domkach otaczających pełen kwitnących nenufarów staw. „Tak mógłby wyglądać raj” – zgodnie twierdzili uczestnicy imprezy. A byli wśród nich poeci, pisarze, dziennikarze, naukowcy, plastycy i ludzie filmu.
Dzień pierwszy – poniedziałek. Przyjazd, rozlokowanie gości i pierwsza integracyjna kolacja. Oficjalne otwarcie festiwalu odbyło się we wtorek w Domu Polskim w Ejszyszkach. Zostaliśmy tam powitani przez przedstawicieli lokalnych władz oraz Dorotę Mamaj, dyrektorkę Instytutu Polskiego w Wilnie. Zwiedziliśmy miejscowy kościół pod wezwaniem Wniebowstąpienia Pańskiego i odbyliśmy spacer Via Jagiellonicą, czyli krakowsko-wileńskim szlakiem handlowym, który funkcjonował w latach 1386-1611. Tą drogą m.in. jechał w 1551 roku kondukt pogrzebowy, który odprowadzał do Wilna ciało zmarłej w Krakowie Barbary Radziwiłłówny.
Kościół w Ejszyszkach. Zdj. Maria Duszka.
W ejszyskiej Bibliotece Miejskiej odbyło się spotkanie z Birutė Jonuškaitė – przewodniczącą Związku Pisarzy Litwy, autorką przełożonych także na język polski powieści „Maranta” i „Maestro” (niektórzy krytycy twierdzą, że to dzieło zasługujące na Nagrodę Nobla – i ja się z nimi zgadzam) oraz Herkusem Kunčiusem, m.in. autorem książki „Litwin w Wilnie“.
Spotkanie z Birutė Jonuškaitė i Herkusem Kunčiusem prowadzili Barbara Jundo – Klaiszewska i Romuald Mieczkowski. Zdj. Maria Duszka.
Zwiedziliśmy też Muzeum Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” i wystawę poświęconą lokalnej historii. Inicjatorem powstania tej placówki był Michał Sienkiewicz, urodzony w Ejszyszkach działacz sportowy i społeczny. Był m.in. sędzią podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w Moskwie w 1980 roku. Stanął wtedy w obronie Władysława Kozakiewicza, którego chciano ukarać za słynny gest. Organizatorzy olimpiady zapewne nie wiedzieli, że obaj panowie trzymali sztamę, bo pochodzili z tych samych stron; Kozakiewicz urodził się w Solecznikach.
Tak się złożyło, że dzień po naszych odwiedzinach w ejszyskim muzeum, z Gdańska nadeszła smutna wiadomość o śmierci 91-letniego Michała Sienkiewicza.
Hornostaiszki
Gościem festiwalu była Dorota Roszkowska – honorowa członkini Polskiej Akademii Filmowej, producentka i właścicielka Studia Filmowego „Arkana”. To potomkini rodu Siekluckich, właścicieli położonego w pobliżu Ejszyszek majątku Hornostaiszki. Na początku II wojny światowej jej przodkowie utracili swoje dobra. Tragiczne były losy Józefa Siekluckiego, bardzo szanowanego przez okoliczną ludność ostatniego właściciela Hornostaiszek. Uważał on, że nie zrobił nikomu nic złego i nie musi uciekać ze swoich włości. We wrześniu 1939 roku został jednak przez NKWD osadzony w więzieniu w Lidzie i ślad po nim zaginął.
W okresie komunizmu w miejscowym dworze mieściła się administracja wyjątkowo dobrze (według świadków, którzy towarzyszyli nam przy zwiedzaniu tej okolicy) zarządzanego kołchozu. Obecnie dwór wprawdzie ma właściciela, ale jest opuszczony i zdewastowany, podobnie jak otaczające go zabudowania gospodarcze. Nie wiadomo, jaki los czeka to miejsce w przyszłości.
Dwór w Hornostaiszkach. Zdj. Maria Duszka.
„Hornostaiszki. Przypadki dworu i ludzi” – to tytuł filmu, który Dorota Roszkowska tworzy z Teresą Rożanowską – producentką z Wilna. Barbara Jundo-Kaliszewska poprowadziła spotkanie, podczas którego obie panie opowiadały o historii rodu Siekluckich. Mogliśmy także obejrzeć fragmenty powstającego filmu.
Spotkanie z Bartoszem Połońskim, autorem powieści „Robczik”. Zdj. Maria Duszka.
Pod hasłem „Smaki tożsamości” odbyło się spotkanie z Bartoszem Połońskim, autorem eksperymentalnej obyczajowej powieści „Robczik”. Okazało się, że zajmuje się on tworzeniem scenariuszy gier komputerowych. Przebywając kilka lat temu w Wiedniu, z tęsknoty za Wilnem zaczął pisać wiersze. Po powrocie na Litwę zajął się opisywaniem realiów życia młodych Polaków na Wileńszczyźnie. Okazało się, że zamieszczane przez niego w Internecie fragmenty prozy cieszą się dużym zainteresowaniem czytelników. I tak powstał „Robczik”. Jeden z uczestników spotkania zauważył, że choć w zupełnie innym stylu, ale w pewnym sensie jest to kontynuacja wspomnieniowej opowieści Romualda Mieczkowskiego „Były sobie Fabianiszki”.
Wizyta w majątku w Hornostaiszkach. Zdj. Maria Duszka.
W Sołecznikach Adam Mickiewicz obserwował obrzęd dziadów
W czwartek odwiedziliśmy Sołeczniki. Mszę świętą w tutejszym kościele odprawił gość festiwalu, ojciec Eligiusz Dymowski – poeta i franciszkanin z Krakowa. Potem kilka osób odważyło się zwiedzić znajdującą się pod kościelnym ołtarzem kryptę z trumnami bardzo zasłużonej dla rozwoju tego regionu rodziny Wagnerów, właścicieli dóbr solecznickich od 1823 roku do wybuchu II wojny światowej.
Przed kościołem znajduje się tablica informująca o tym, że w tym miejscu Adam Mickiewicz w 1821 roku obserwował obrzęd „Dziadów”. Pod znajdującym się w centrum miasta pomnikiem Wieszcza powitał nas Zdzisław Palewicz, mer Sołecznik, a w pięknie odrestaurowanym Pałacu Wagnerów wysłuchaliśmy koncertu uczniów mającej tutaj swoją siedzibę szkoły muzycznej.
W Sołecznikach – kamień upamiętniający miejsce, w którym Adam Mickiewicz oglądał obrzęd Dziadów. Zdj. Maria Duszka.
Z filmoteki „Maja nad Wilią” zaprezentowany został film pt. „Nieobecny” – o wileńskim poecie Sławomirze Worotyńskim. I tu niespodzianka… Leonard Drożdżewicz, stały współpracownik kwartalnika „Znad Wilii”, oprócz starki (jak zwykle wybornej), przywiózł tym razem także płytę z piękną, nostalgiczną piosenką „Jesienne Bieniakonie” skomponowaną niedawno do wiersza Sławomira Worotyńskiego przez aktora i kompozytora Krzysztofa Dziermę (pamiętnego odtwórcę roli księdza proboszcza w cyklu filmów w „U Pana Boga…”), a nagraną przez zespół Korona. Otrzymałam od pana Leonarda płytę z tą piosenką. Została ona już wyemitowana w tworzonej przez mnie z Piotrem Spottkiem audycji „Pod Wielkim Dachem Nieba” w polonijnym Radiu Islanders.
Edwin Bieżanow. Zdj. Maria Duszka.
Uczestnikiem festiwalu był również profesor Robert Jundo z łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego. Nie zostało ustalone, czy jest spokrewniony z Barbarą Jundo-Kaliszewską, wiadomo jednak, że jego przodkowie pochodzili z Wilna. W Centrum Rozrywki i Biznesu w Ejszyszkach odbyła się wystawa prac profesora zatytułowana „Grafika w drodze”. Pod wpływem otoczenia artysta odkrył w sobie kolejny talent – stworzył na festiwalu swój pierwszy wiersz i odczytał go podczas ostatniego wieczoru. Obiecał, że będzie kontynuował twórczość poetycką.
Na zakończenie festiwalu w Centrum Rozrywki i Biznesu w Ejszyszkach odbyło się spotkanie z Mikołajem Falkowskim, prezesem Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego, która od wielu lat wspiera finansowo organizację „Maja nad Wilią”. O pracy wileńskiego Hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki opowiedziała jego dyrektorka, siostra Michaela Rak. A potem odbył się koncert, podczas którego poeci czytali wiersze, a swoje umiejętności estradowe zaprezentował m.in. Edwin Bieżanow. To wolontariusz pomagający przy organizacji „Maja nad Wilią”. Młody, ambitny, utalentowany laureat konkursu wokalnego w jednym z litewskich programów telewizyjnych, zaczynający swoją współpracę dziennikarską z TVP Wilno. Mieszka w Ejszyszkach i tam chce pozostać.
Barbara Jundo-Kaliszewska, s. Michaela Rak, Mikołaj Falkowski i Romuald Mieczkowski. Zdj. Maria Duszka.
Wśród festiwalowych gości byli także: Aleksandra Tykarska – dziennikarka Programu I Polskiego Radia w Warszawie, Wioletta Sieczkowska-Kos z Nałęczowa (także potomkini rodu Siekluckich), mieszkający w Łodzi, a pracujący na Uniwersytecie Jagiellońskim profesor Tomasz Majewski, Stanisław Zawodnik z Genewy i Dariusz Łukaszewski z Kadzidła.
Warto podkreślić, że wszystkie imprezy cieszyły się dużym zainteresowaniem ze strony władz i mieszkańców rejonu solecznickiego. Swoją twórczość prezentowali nie tylko festiwalowi goście, ale także miejscowi artyści.
Czerwcowe noce są na Litwie wyjątkowo krótkie. Integracyjne wieczory przedłużały się czasem do świtu. Spędzaliśmy je na werandzie jednego z drewnianych domków ośrodka, w których zostaliśmy zakwaterowani. Naszym spotkaniom towarzyszyły żabie koncerty dobiegające z pobliskiego stawu. Nie wiadomo, jak i kiedy minęły festiwalowe dni. Żal było wyjeżdżać, opuszczać to piękne miejsce i rozstawać się z życzliwymi, serdecznymi mieszkańcami tych stron.
Moje festiwalowe przyjaźnie
Jak chyba każdy uczestnik, wiele zawdzięczam „Majowi nad Wilią”. Już podczas mojego pierwszego pobytu w Wilnie w 2013 roku poznałam Birutė Jonuškaitė, urodzoną w Polsce litewską poetkę i powieściopisarkę, pełniącą wówczas funkcję wiceprezesa, a obecnie prezesa Związku Pisarzy Litwy. Byłam pozytywnie zaskoczona, kiedy Birutė zaczęła przekładać i publikować moje utwory w prasie. W 2016 roku w wileńskim wydawnictwie „Homo Liber” ukazał się przełożony przez nią mój dwujęzyczny polsko-litewski wybór wierszy „Wolność chmur – Debesų laisvė”. Zazwyczaj będąc na „Maju nad Wilią”, odwiedzam też Birutė. Tak było i w tym roku. Dużo czasu spędziłyśmy w jej ogrodzie. Odpoczywałyśmy, zrywałyśmy i jadłyśmy prosto z krzaków agrest, porzeczki i poziomki. Trochę owoców włożyłyśmy do słoików, aby coś zostało na zimowe dni.
W 2016 roku poznałam na festiwalu Katarzynę Markiewicz, potomkinię rodu Nenckich. Z tej rodziny wywodził się Marceli Nencki, polski lekarz, chemik, fizjolog, który otrzymywał na swoje badania granty od samego Alfreda Nobla. Okazało się, że przodkowie moi i pani Katarzyny pochodzili z położonej w województwie łódzkim wsi Boczki. A my musiałyśmy pojechać do Wilna, aby się poznać. Napisałam potem artykuł o Marcelim Nenckim i opublikowałam go m.in. na portalu „Culture Avenue” w USA.
Z kolei Tamarę Justycką, wileńską archiwistkę, dziennikarkę i poetkę poznałam w 2017 roku podczas organizowanego przez Związek Pisarzy Litwy Międzynarodowego Festiwalu „Poezijos pavasaris” (Wiosna Poezji). Podarowałam jej wówczas swój polsko-litewski tomik. Po dwóch latach spotkałam Tamarę na „Maju nad Wilią”. Powiedziała mi wtedy, że po przeczytaniu mojej książki, sama zaczęła pisać wiersze. I właśnie kilka miesięcy temu zadebiutowała jako poetka zbiorem „Nastał czas na nowe drogi”. Opublikowała również opowieść „Święciany – czas na wspomnienia”. Obie książki podarowała mi w restauracji hotelu „Ponas Tadas” po zakończeniu tegorocznego festiwalu. Oczywiście zaprezentowałam ich fragmenty w naszej audycji „Pod Wielkim Dachem Nieba”.
***
Na „Maju nad Wilią” zawsze dużo się dzieje. Ale dzieje się także po jego zakończeniu, między poszczególnymi edycjami. Spotykają się na tej imprezie ludzie o wielu talentach, zawierane są znajomości i przyjaźnie, które trwają przez lata. Efektem tego są wiersze, artykuły, piosenki, książki, filmy, reportaże, spotkania autorskie, audycje radiowe i telewizyjne. Romuald Mieczkowski łączy ludzi, otwiera drzwi, stwarza warunki do spotkań, do nawiązywania owocnych kontaktów. Miejmy nadzieję, że „Maj nad Wilią” będzie kontynuowany. Wartość tego festiwalu dla kultury Polski i Litwy jest nieoceniona.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Maria Duszka
Poetka, dziennikarka, animatorka kultury, absolwentka bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim. Opublikowała dziesięć tomików poetyckich. Jej utwory zostały przełożone na kilkanaście języków obcych. Wiersze publikowała m.in. w: „Toposie”, „Akcencie”, „Wyspie”, „Odrze”, „Przekroju”, „Modern Haiku” (USA), „Reibeisen” (Austria), „Kyiv” (Ukraina), „Krantai” i „Naujoji Romuva” (Litwa). Jej artykuły, recenzje i eseje ukazały się m.in. w: „Toposie”, „Znad Wilii” i „Piosence”. Wielokrotnie była gościem festiwali literackich w Niemczech i na Litwie. Współtworzy z Piotrem Spottkiem audycję muzyczno-literacką Pod Wielkim Dachem Nieba. Otrzymała Odznakę Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, stypendia Marszałka Województwa Wielkopolskiego i Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, nagrody Marszałka Województwa Łódzkiego i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Moje utwory w WIERSZOWISKU (Dziennik Polski z 13.05.2017):
„Przysłała mi swój polsko-litewski zbiór „Wolność chmur / Debesų laisvė” Maria Duszka (przekład – poetka i tłumaczka z Wilna Birutė Jonuškaitė). Odnalazłem w nim wiersze przeważnie znane mi i lubiane przeze mnie z uwagi na oszczędność środków wyrazu, brak ozdobników i surową celność porównań i przenośni.
Maria jest z zawodu bibliotekarką, animatorką kultury a od czasu do czasu publicystką. Wystrzega się w liryce sentymentalnego banału i wielosłowia, w czym podobna jest do Anny Świrszczyńskiej, znakomitej – nieżyjącej już krakowskiej poetki, którą tak wysoko cenił Czesław Miłosz.
Duszka wydała dotąd osiem tomików, jej utwory były przełożone na kilkanaście języków, m.in. na niemiecki i angielski, w 2012 otrzymała stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
PO RAZ CZWARTY UCZESTNICZYŁAM W MIĘDZYNARODOWYM FESTIWALU POETYCKIM „MAJ NAD WILIĄ”
***
w domu znalazłam starą powieść
– była bez okładek
i zaczynała się od słów
„Wierny Soroka wiózł swego pułkownika…”
miałam szczęście –
akurat była pełnia
księżyc świecił
prosto na moje łóżko
i mogłam spokojnie czytać
nie marnując prądu
To mój wiersz z wydanego przez Towarzystwo Przyjaciół Sopotu tomiku „Freienwill”. Tak, jako 9-letnie dziecko nie mogłam się oderwać od lektury „Potopu”. Rok później otrzymałam od taty całą trylogię i „Krzyżaków” Sienkiewicza. Wiele razy wracałam jeszcze później do tych lektur. Wtedy nawet nie marzyłam o tym, że kiedyś odwiedzę miejsca, w których pisarz umieścił akcję swoich powieści. A jednak… Właśnie wróciłam z XXIII Międzynarodowego Festiwalu Poetyckiego „Maj nad Wilią” odbywającego się w dniach 29.05- 2.06.2016r. Jako że obecny rok poświęcony jest Sienkiewiczowi, jednym z punktów imprezy była wycieczka szlakiem bohaterów „Potopu”. Odwiedziliśmy więc Wodokty, Mitruny, Kiejdany i Birżę. Naprawdę tam byłam! 🙂
W kolejnych dniach czytaliśmy wiersze: w kościele Franciszkanów, na podwórzu przed Muzeum Adama Mickiewicza i przed Celą Konrada. W naszym gronie byli goście z Polski, Litwy, Niemiec, Ukrainy, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i Meksyku. Wśród nich m.in. praprawnuk naszego wieszcza Roman Gorecki – Mickiewicz, dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie Marcin Łapczyński, dziennikarze – globtroterzy Elżbieta Dziuk – Renik i Krzysztof Renik z Programu I Polskiego Radia oraz dyrektor radiowej Trójki Adam Hlebowicz. Spotkaliśmy się z przedstawicielami świetnie działającego Związku Pisarzy Litwy – prezesem Antanasem Jonynasem i wiceprezes Birutė Jonuškaitė (która już trzy lata temu przełożyła na język litewski wiele moich utworów). W ramach kontynuacji Festiwalu EMIGRA obejrzeliśmy przygotowany przez Agatę Lewandowski pokaz interesujących filmów.
Swoje nowe książki prezentowali Krystyna Lenkowska i Tomasz Snarski. Obdarowani również zostaliśmy albumem Romualda Mieczkowskiego i Ewy Ziółkowskiej „Śladami słów skrzydlatych… Pomniki pisarzy i poetów na Litwie”.
Romek Mieczkowski, niestrudzony organizator festiwalu, zawsze zaprasza na swoje imprezy niebanalne osoby, które potrafią stworzyć niezwykłą, radosną, twórczą atmosferę. Tak też było i tym razem.
Nad Wersoką. Fot. Maria DuszkaPomnik Adama Mickiewicza w Sołecznikach. Fot. Maria DuszkaKościół w Nowej Wilejce, fot. Maria DuszkaPomnik Adama Mickiewicza w Wilnie
Zarząd Oddziału Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Sieradzu zapraszają na spotkanie, na którym opowiem o swoich wrażeniach z udziału w Międzynarodowym Festiwalu Poetyckim „Maj nad Wilią” i zaprezentuje zdjęcia z podróży po Litwie. 25 czerwca br., godz. 18.00.
MARIA DUSZKA – poetka, bibliotekarka, dziennikarka, animatorka kultury. Urodziła się w Zduńskiej Woli, mieszka w Sieradzu. Wydała dotychczas osiem tomików wierszy. Jej utwory zostały przełożone na języki: angielski, niemiecki, francuski, rosyjski, serbski, węgierski, litewski, białoruski i szwedzki. Były publikowane w Niemczech, Austrii, Stanach Zjednoczonych, Serbii i na Litwie. Jest założycielką i opiekunką Koła Literackiego „Anima”. Jako dziennikarka współpracuje od 2000 r. z „Kalejdoskopem” – miesięcznikiem kulturalnym Łodzi i województwa łódzkiego. W 2010 r. swoją twórczość prezentowała na festiwalu kultury polskiej Polnischer Sommer, organizowanym przez niemiecki land Schleswig-Holstein. Dwukrotnie, w 2013 i w 2014 r., uczestniczyła w Międzynarodowym Festiwalu Poetyckim „Maj nad Wilią”, organizowanym w Wilnie.
Międzynarodowy Festiwal Poetycki „Maj nad Wilią” odbywa się od 21 lat. Jego organizatorem jest Romuald Mieczkowski, urodzony w Wilnie poeta, dziennikarz i animator kultury. Od dwóch lat mam przyjemność uczestniczyć w tej imprezie.
Czesław Miłosz powiedział, że nie ma chyba w Europie drugiego równie mitycznego miasta jak Wilno. Myślę, że jeśli nie ma w Europie, to i w całym świecie…
Jedziemy do wolnego, niezależnego kraju, a w głowie kołacze nam się: „Litwo, ojczyzno moja…”. Oto co poeci są w stanie zrobić z naszymi umysłami. Litwa była dla mnie do tej pory mitem, legendą… Istniała tylko w literaturze: w wierszach Mickiewicza, w „Dolinie Issy” Miłosza, w „Bohini” i „Kronice wypadków miłosnych” Konwickiego. A ostatnio także w powieści „Mesjasze” György Spiró – wprawdzie jej akcja toczy się w Paryżu, ale przecież idea Koła Sprawy Bożej zrodziła się w Wilnie… Dodajmy jeszcze wizje i objawienia świętej Faustyny (która zresztą pochodziła z moich stron) – to przecież właśnie w mieście nad Wilią namalowany został pod jej kierunkiem obraz Jezusa Miłosiernego.
Czasem zdarza się, że zderzenie mitu z realiami prowadzi do rozczarowania. Nic takiego jednak w Wilnie mnie nie spotkało. Miejsca odbiera się przede wszystkim poprzez otaczających nas ludzi. A podczas „Maja nad Wilią” poznałam osoby, w których towarzystwie czułam się świetnie. M.in.: zajmującą się dziennikarstwem i reżyserią Agatę Lewandowski, znane poetki: Urszulę Zyburę, Barbarę Gruszkę – Zych i Alicję Rybałko, historyka i archiwoznawcę Jazepa Januszkiewicza z Rakowa koło Mińska. Byli też z nami: Danuta Bartosz – wiceprezes i Paweł Kuszczyński prezes Oddziału ZLP w Poznaniu, autorka powieści dla młodzieży Małgorzata Piekarska, Brygida Helbig (jej najnowsza powieść „Niebko” jest nominowana do Nagrody Nike), aktorki Anna Milewska i Ewa Krasnodębska, Zbigniew Jędrychowski pracujący w Instytucie Grotowskiego specjalista od teatru XIX-wiecznego. A całokształt imprezy z niezwykłym taktem i spokojem ogarniał „budujący mosty” Romuald Mieczkowski.
Stałym punktem programu każdego „Maja nad Wilią” jest spotkanie uczestników festiwalu w zabytkowej siedzibie Związku Pisarzy Litwy. W ubiegłym roku przyjęła nas tam wiceprezes tej organizacji Birutė Jonuškaitė, Litwinka wychowana w Polsce w pobliżu Puńska. Doskonale zna nasz język i ma w swoim dorobku wiele tomów przekładów naszej literatury. Podarowałam jej jeden z moich zbiorów. Niedługo potem przełożyła osiemnaście moich utworów i opublikowała je w litewskim piśmie „Krantai”, w numerze, który w całości był poświęcony literaturze polskiej. Moje wiersze znalazły się tam w sąsiedztwie utworów Czesława Miłosza, prozy Witolda Gombrowicza i Jerzego Pilcha. Również w pierwszym tegorocznym numerze kwartalnika „Znad Wilii” opublikowane zostały moje teksty – w wersji polskiej i litewskiej.
Podczas festiwalu zwiedzamy Wilno, czytamy wiersze w różnych jego punktach, np. w podwórzu przy Muzeum Mickiewicza, a także przed tzw. Celą Konrada. Jeden dzień poświęcony jest na wycieczkę po Litwie. Rok temu zwiedziliśmy m.in. Borejkowszczyznę, gdzie mieści się Muzeum Władysława Syrokomli. Byliśmy również w Miednikach. W tym roku pojechaliśmy do Kowna i Troków. Ponieważ jednym z festiwalowych gości była Barbara Arens – Młynarska, siostra Wojciecha Młynarskiego, po drodze odwiedziliśmy także Iłgów nad Niemnem, skąd wywodzi się ich ród. Na schodach drewnianego dworu pani Barbara odczytała wiersz poświęcony swojej ciotce, Neli Rubinstein. W Kownie spacerowaliśmy m.in. uliczką, przy której mieszkał Adam Mickiewicz, doszliśmy także do miejsca, w którym Wilia (po litewsku Neris) łączy się z Niemnem.
Równolegle z naszym „Majem nad Wilią” odbywał się organizowany przez Związek Pisarzy Litwy Międzynarodowy Festiwal „Wiosna poezji”. W tym roku zostałam zaproszona przez Birutė Jonuškaitė także do udziału w tym wydarzeniu. Jednym z gości festiwalu był Adam Zagajewski. Nie mogłam nie być na jego wieczorze autorskim. Zagajewski, niezwykle skromny, wyciszony opowiadał między innymi o swojej pracy wykładowcy akademickiego na jednej z amerykańskich uczelni. Na pytanie czy lubi to zajęcie odpowiedział: ”Nie jest to łatwe. Wiem, że nie mogę nudzić słuchaczy, że powinienem ich zainteresować tematem, a czasem nawet rozbawić. Kiedy mi się to udaje, jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”.
Po spotkaniu z Zagajewskim, wspólnie z uczestnikami litewskiej „Wiosny Poezji” pojechałam do jedynego takiego na świecie Muzeum Etnokosmologii. W kapsule ze szkła i stali, na szczycie siedmiopiętrowego obiektu poeci z różnych stron świata czytali swoje wiersze. W tym niezwykłym miejscu również miałam okazję zaprezentować jeden z moich utworów w wersji polskiej, Birutė przeczytała go po litewsku.
Po zakończeniu „Maja nad Wilią” Birutė zaprosiła mnie na kilka dni do swojego domu, pięknie położonego w lesie nad jeziorem. Poznałam jej dwie koleżanki. Malarka Nona rozmawiała ze mną po polsku – tego języka nauczyła się w młodości po to, by móc czytać tłumaczoną i publikowaną tylko u nas (spośród wszystkich krajów socjalistycznych) literaturę zachodnią. Druga koleżanka Birutė jest lituanistką. Powiedziała mi, że wychowywała się na podwórku wspólnie z dziećmi litewskimi, polskimi żydowskimi i rosyjskimi. Każde z nich mówiło w swoim języku i… wszystkie się nawzajem rozumiały. Njola nie mówi po polsku, nie ma jednak problemów ze zrozumieniem naszego języka. Powiedziała mi (po angielsku), że lubi ludzi wszystkich nacji. Nie lubi tylko polityków, którzy podsycają animozje i zupełnie niepotrzebnie skłócają z sobą narody, które chciałyby żyć w zgodzie i pokoju.
Jakie wyniosłam wrażenia z tych dwóch pobytów na Litwie? To były wyprawy w czasie i przestrzeni. Czułam się świetnie w gronie sympatycznych, dowcipnych, niebanalnych artystów. Byłam zaskoczona otwartością i życzliwością Wilnian – zarówno Polaków jak i Litwinów, których dane było mi poznać. Byłam zdziwiona tym, że w wielu sklepach, restauracjach mówi się (a przynajmniej rozumie) po polsku. Że w kościołach odprawiane są msze w naszym języku. Że ukazuje się „Kurier Wileński”, że Polacy na Litwie mają możliwość zdobywania wykształcenia od przedszkola do uniwersytetu w swoim języku. Myślę, że powinni doceniać możliwości jakie daje im ich druga ojczyzna.
Czytamy wiersze w podwórzu przed Muzeum Adama Mickiewicza
Muzeum Adama Mickiewicza w Wilnie
Nad Wilejką
Wilejka
Nad Wilejką
Ambasada RP w Wilnie
Katedra w Wilnie
Ja – w Związku Pisarzy Litwy
Spotkanie Adama Zagajewskiego w Związku Pisarzy Litwy prowadzi Birutė Jonuškaitė
i tłumaczka, wiceprezes Związku Pisarzy Litwy przełożyła na język
litewski 18 wierszy z mojego tomiku „Freienwill”
Dziękuję, Biruté! 🙂
Maria Duszka – Seradze gyvenanti lenkų poetė, žurnalistė, bibliotekininkė,
devynių poezijos rinkinių autorė. Lenkijos literatų sąjungos Poznanės
skyriaus narė. Jos eilėraščių yra išversta į keliolika užsienio kalbų. Jie buvo publikuoti
daugelyje Lenkijos leidinių, tokių kaip“Odra“, „Topos“, „Wyspa“, taip pat
„Modern Haiku“ (JAV), „Reibeisen” (Austria) ir „Krantuose” (Lietuva). 2016 m. leidykla Homo liber išleido jos eilėraščių rinktinę lietuvių-lenkų kalbomis (išvertė Birutė Jonuškaitė).
1985 metais atvyko gyventi pas vyrą į Lietuvą. Gyveno Ukmergėje, dirbo kraštotyros muziejuje jaunesniąja moksline bendradarbe, vėliau – Kultūros rūmų metodininke spaudai. 1990 metais išvyko su šeima į Kanadą, ten gimė jos antroji dukra. Grįžusi į Lietuvą įsikūrė Vilniuje. 1994 metais pradėjo dirbti „Šeimos“ žurnale, vėliau tapo vyriausiąja redaktore. 2002–2003 – žurnalo „Šeima ir pasaulis“ sumanytoja ir vyriausioji redaktorė.2003 m. pradėjo dirbti Lietuvos rašytojų sąjungos Valdybos sekretore, nuo 2004 – pirmininko pavaduotoja.
Spausdintis pradėjo 1986 m. tuometiniame „Pergalės“ žurnale. Nuo to laiko jos proza, publicistika bei eseistika yra spausdinama įvairiuose kultūros leidiniuose, eilėraščiai publikuoti bendruose rinkiniuose, 2004 ir 2005 m. „Poezijos pavasario“ almanachuose. B. Jonuškatė verčia iš lenkų kalbos, o jos apsakymų ir eilėraščių yra išversta į anglų, baltarusių, ukrainiečių, lenkų, vokiečių, kroatų, rusų, ispanų, prancūzų, gruzinų kalbas.