MARLIES JENSEN – LEIER to niemiecka poetka i animatorka kultury ze Szlezwiku. Poznałam ją 15 lat temu podczas Festiwalu PolnischerSommer. Dzisiaj napisała mi w emailu: Dear Maria, in the meantime I read your poems. I read them with love. They are very cloth to me. Yes! Love comes und does with us what it wants. I ask myselv, if our daughters and granddaughters are more free from that. W tłumaczeniu na polski: Droga Mario, w międzyczasie przeczytałam Twoje wiersze. Czytam je z miłością. Są dla mnie bardzo ważne. Tak! Miłość przychodzi i robi z nami, co chce. Zastanawiam się, czy nasze córki i wnuczki są od tego bardziej wolne.
JAN STOLARCZYK, wieloletni dyrektor Wydawnictwa Dolnośląskiego, przesłał mi pocztówkę ze zbiorów… Tymoteusza Karpowicza. Na jej odwrocie napisał prywatną, krótką, ale bardzo pozytywną recenzję mojego tomiku: „Tom przeczytałem jednym duszkiem (tu dopuszczalne jest miłe skojarzenie). Nie znam drugiej poetki, która pisałaby o miłości z takim ostatecznym oddaniem mężczyźnie. Aforystyczność wierszy dyscyplinuje uczucia”.
W lipcu 2022 r. na zaproszenie Pawła W. Płócienniczaka, razem z Aliną i Krzysztofem Galasami wystąpiłam na spotkaniu autorskim w Krotoszyńskim Ośrodku Kultury. Prezentowałam wtedy m.in. wiersze z wydanego w 2016 r. polsko-litewskiego tomiku „Wolność chmur / Debesų laisvė”. A dzisiaj okazało się, że Marcin Szyndrowski, który był autorem fotoreportażu z tego spotkania, jest także świetnym recenzentem poezji. Panie Marcinie, serdecznie dziękuję za każde dobre słowo.
CHMURY JAK LUDZKIE MYŚLI W POEZJI MARII DUSZKI
[RECENZJA]
by Marcin Szyndrowski
W poezji Marii Duszki chmury naprawdę są wolne. Nie tylko w sensie meteorologicznym – nieprzewidywalne, zmienne, obecne, choć nietykalne – ale też w znaczeniu wewnętrznej, ludzkiej wolności, tej najtrudniejszej, bo subtelnej, wyrażonej półszeptem. W tomie „Wolność chmur / Debesų laisvė” – przetłumaczonym na język litewski przez wybitną Birutė Jonuškaitė, tłumaczkę poezji Szymborskiej i Miłosza – spotykamy Duszkę, jaką znamy z wcześniejszych tomów, ale jakby bardziej wyciszoną, bardziej kontemplacyjną, niezmiennie czułą na detale codzienności.
To poezja, którą trzeba smakować powoli – jak poranne światło w oknie albo zapach deszczu po upale. Czym jest „wolność chmur”? To właśnie ta nieuchwytność, która nie potrzebuje deklaracji. Chmury nie muszą niczego udowadniać – są, znikają, wracają. Przesuwają się przez nasze życia jak myśli, których nie udało się wypowiedzieć.
Poezja Duszki ma w sobie coś z tych myśli – krótka, klarowna, pozbawiona nadmiaru. Nie epatuje metaforą, nie buduje labiryntów językowych. A mimo to – zostaje. Zostaje długo, właśnie przez to, że dotyka człowieka dokładnie tam, gdzie ten najczęściej jest – w codziennym zamyśleniu, w niepokoju, w zwyczajnym pragnieniu bliskości. Te wiersze są jak listy pisane do siebie i do czytelnika zarazem – szczere, nienachalne, naturalne.
Wybór tytułu nie jest przypadkowy. Chmury – w ich prostocie i symboliczności – stają się tu obrazem ludzkich emocji, wewnętrznych nastrojów. Są dni bezchmurne – pełne światła i spokoju. Są też te wietrzne, burzowe, pełne napięcia. Duszka nie odwraca wzroku ani od jednych, ani od drugich. Pozwala im być – nie wartościuje. Jakby mówiła: „Taka właśnie jesteś – i w świetle, i w cieniu – i to jest w porządku”.
Litewski przekład Birutė Jonuškaitė to osobna wartość. Jej wrażliwość translatorska – już przecież sprawdzona w poezji największych – tutaj trafia w ton Duszki z wyjątkową celnością. Widać, że tłumaczka nie tyle przekłada, co rozmawia z tekstem – oddając jego sens, rytm, delikatność, bez śladu nachalnej interpretacji. Dzięki temu poezja Duszki pozostaje sobą, mimo że zmienia język. To dowód na to, że poezja prawdziwa jest bardziej uniwersalna niż słowa, którymi została zapisana.
Spotkanie autorskie Marii Duszki w Krotoszynie przypominam sobie właśnie przez pryzmat tych wierszy – jej skromność, ciepło i czułość wobec świata były dokładnie takie, jak jej poezja. I może właśnie dlatego ten tom tak bardzo rezonuje – bo jest przedłużeniem osoby, a nie maską poety. Nie ma tu póz. Jest uważność.
Wiersze Duszki są jak okno uchylone wczesnym rankiem. Może jeszcze nic się nie dzieje, ale już czuć zapowiedź. I tylko od nas zależy, czy tę ciszę usłyszymy. Tom „Wolność chmur / Debesų laisvė”, to nie manifest, ale propozycja – zatrzymaj się. Posłuchaj. Rozejrzyj się. Może chmury powiedzą ci więcej, niż się spodziewałeś.
Maria Duszka, Wolność chmur / Debesų laisvė, Vilnius – Sieradz 2016, ISBN 978-446-131-6 (LT), 978-83-657-20-03-0 (PL)
Recenzja została zamieszczona przez Kazimierza Kochańskiego także na stronie Związku Literatów Polskich.
21 marca 2025 r. zmarł Staszek Głowacz – piosenkarz i autor tekstów. Poznałam go 7 lat temu. Zrobiłam z nim wywiad, który został opublikowany na portalu „Muzyczna podróż”. A Staszek dokonał nagrania kilku moich wierszy. Pięknie one zabrzmiały w jego wykonaniu. Przypomnieliśmy to nagranie w najnowszej audycji PWDN.
Nagrody Literackie im. ks. Twardowskiego przyznane
Laureatami Nagrody Literackiej im. ks. Jana Twardowskiego za najciekawszy tom wierszy w 2007 r. zostali ex aquo Ewa Zelenay („Wiosenne wypalanie traw”) i Janusz A. Kobierski („Cierpkie wino życia”).
Kapituła Nagrody przy Ludowej Spółdzielni Wydawniczej laureatów wyłoniła spośród kilkudziesięciu kandydatów.
Wśród nominowanych do Nagrody im. ks. Jana Twardowskiego znaleźli się: Maria Duszka, Jolanta Stefko, Eugeniusz Kasjanowicz, Jerzy Józef Szadkowski, Krzysztof Lisowski oraz Ireneusz Milej.
Uroczyste wręczone laureatom dyplomów i nagród odbędzie się w Pruszkowie 20 lutego br.
Na mój wieczór autorski w warszawskim Domu Literatury 2 kwietnia 2025 r. przybyli goście z Krakowa, Poznania, Warszawy i okolic, a nawet (przebywający chwilowo w Polsce) z Białorusi i Wielkiej Brytanii. Wszystkim serdecznie dziękuję. Marlenie Zynger – wydawczyni i redaktorce naczelnej Kwartalnika Literacko – Artystycznego „LiryDram” – za publikację mojego dwujęzycznego tomiku „Wiersze wybrane – Selected poems” oraz przygotowanie i poprowadzenie z sercem spotkania. Dominice Świątek za skomponowanie melodii do mojego wiersza i piękny minikoncert. Iwonnie Buczkowskiej za prezentację moich anegdot. Grzegorzowi Trochimczukowi, prezesowi Warszawskiego Oddziału ZLP za otwarcie spotkania. Magdalenie Węgrzynowicz – Plichcie, Irenie Tetlak, Kasi Jezierskiej, Tomkowi Zubińskiemu i Maciejowi Mazurowi za fotki. Wszystkim obecnym nieopisanie wdzięcznam za obecność, za długie rozmowy, za wszystkie miłe i dobre słowa.
Spotkanie otworzył Grzegorz Trochimczuk, prezes Warszawskiego Oddziału Związku Literatów Polskich. Foto: Kasia Jezierska
Marlena Zynger przygotowała i poprowadziła moje spotkanie. Fot. Tomek Zubiński
Pięknie zaśpiewała Dominika Świątek – jeden utwór skomponowany do mojego wiersza i trzy do wierszy Kazimierza Wierzyńskiego. Foto: Magdalena Węgrzynowicz – Plichta
Autografy. Foto: Irena Tetlak
Dedykacje. Foto: Irena Tetlak
Iwonna Buczkowska czyta moje anegdoty. Foto: Maciej Mazur Foto: Ewa Taylor Marlena, Irena i Maria
Karolinę Gurazdę – Grabarczyk znałam do tej pory tylko z Facebooka.
Róże od Staszka Klawe i Jazepa Januszkiewicza. Foto: Irena Tetlak