to był piękny październik
Szymborska właśnie otrzymała nagrodę Nobla
do mnie codziennie przychodził
pijany kryminalista
twierdził że mnie kocha
i jeśli z nim nie będę
to zabije mnie i siebie
radziłam aby zaczął od siebie
nie zauważył dowcipu
policjanci mówili
że mogą coś zrobić
dopiero kiedy mnie zabije
vip od kultury stwierdził:
nic dziwnego że panią to spotyka
skoro pisze pani takie wiersze
jeden z wielu moich braci oznajmił:
musisz liczyć na siebie
mężczyzna mojego życia
o którym pisałam moje najlepsze wiersze
powiedział: mnie to omija
bo ja jestem tu
a to się dzieje tam właśnie
wtedy Pan Bóg uświadomił mi
że oczekuje ode mnie wdzięczności
za życie takie
jakim ono jest
żyję
jestem wdzięczna
wielbię moją samotność