Warning: Undefined variable $show_stats in /home/platne/serwer244310/public_html/maria.duszka.pl/wp-content/plugins/stats/stats.php on line 1384

RECENZJA MOJEGO POLSKO-LITEWSKIEGO TOMIKU „Wolność chmur / Debesų laisvė”

W lipcu 2022 r. na zaproszenie Pawła W. Płócienniczaka, razem z Aliną i Krzysztofem Galasami wystąpiłam na spotkaniu autorskim w Krotoszyńskim Ośrodku Kultury. Prezentowałam wtedy m.in. wiersze z wydanego w 2016 r. polsko-litewskiego tomiku „Wolność chmur / Debesų laisvė”. A dzisiaj okazało się, że Marcin Szyndrowski, który był autorem fotoreportażu z tego spotkania, jest także świetnym recenzentem poezji. Panie Marcinie, serdecznie dziękuję za każde dobre słowo.

CHMURY JAK LUDZKIE MYŚLI W POEZJI MARII DUSZKI

 [RECENZJA]

by Marcin Szyndrowski

 

W poezji Marii Duszki chmury naprawdę są wolne. Nie tylko w sensie meteorologicznym – nieprzewidywalne, zmienne, obecne, choć nietykalne – ale też w znaczeniu wewnętrznej, ludzkiej wolności, tej najtrudniejszej, bo subtelnej, wyrażonej półszeptem. W tomie „Wolność chmur /  Debesų laisvė” – przetłumaczonym na język litewski przez wybitną Birutė Jonuškaitė, tłumaczkę poezji Szymborskiej i Miłosza – spotykamy Duszkę, jaką znamy z wcześniejszych tomów, ale jakby bardziej wyciszoną, bardziej kontemplacyjną, niezmiennie czułą na detale codzienności.

To poezja, którą trzeba smakować powoli – jak poranne światło w oknie albo zapach deszczu po upale. Czym jest „wolność chmur”? To właśnie ta nieuchwytność, która nie potrzebuje deklaracji. Chmury nie muszą niczego udowadniać – są, znikają, wracają. Przesuwają się przez nasze życia jak myśli, których nie udało się wypowiedzieć.

Poezja Duszki ma w sobie coś z tych myśli – krótka, klarowna, pozbawiona nadmiaru. Nie epatuje metaforą, nie buduje labiryntów językowych. A mimo to – zostaje. Zostaje długo, właśnie przez to, że dotyka człowieka dokładnie tam, gdzie ten najczęściej jest – w codziennym zamyśleniu, w niepokoju, w zwyczajnym pragnieniu bliskości. Te wiersze są jak listy pisane do siebie i do czytelnika zarazem – szczere, nienachalne, naturalne.

Wybór tytułu nie jest przypadkowy. Chmury – w ich prostocie i symboliczności – stają się tu obrazem ludzkich emocji, wewnętrznych nastrojów. Są dni bezchmurne – pełne światła i spokoju. Są też te wietrzne, burzowe, pełne napięcia. Duszka nie odwraca wzroku ani od jednych, ani od drugich. Pozwala im być – nie wartościuje. Jakby mówiła: „Taka właśnie jesteś – i w świetle, i w cieniu – i to jest w porządku”.

Litewski przekład Birutė Jonuškaitė to osobna wartość. Jej wrażliwość translatorska – już przecież sprawdzona w poezji największych – tutaj trafia w ton Duszki z wyjątkową celnością. Widać, że tłumaczka nie tyle przekłada, co rozmawia z tekstem – oddając jego sens, rytm, delikatność, bez śladu nachalnej interpretacji. Dzięki temu poezja Duszki pozostaje sobą, mimo że zmienia język. To dowód na to, że poezja prawdziwa jest bardziej uniwersalna niż słowa, którymi została zapisana.

Spotkanie autorskie Marii Duszki w Krotoszynie przypominam sobie właśnie przez pryzmat tych wierszy – jej skromność, ciepło i czułość wobec świata były dokładnie takie, jak jej poezja. I może właśnie dlatego ten tom tak bardzo rezonuje – bo jest przedłużeniem osoby, a nie maską poety. Nie ma tu póz. Jest uważność.

Wiersze Duszki są jak okno uchylone wczesnym rankiem. Może jeszcze nic się nie dzieje, ale już czuć zapowiedź. I tylko od nas zależy, czy tę ciszę usłyszymy. Tom „Wolność chmur / Debesų laisvė”, to nie manifest, ale propozycja – zatrzymaj się. Posłuchaj. Rozejrzyj się. Może chmury powiedzą ci więcej, niż się spodziewałeś.

 

Maria Duszka, Wolność chmur / Debesų laisvė,  Vilnius – Sieradz 2016, ISBN 978-446-131-6 (LT), 978-83-657-20-03-0 (PL)

 

 

 

Recenzja została zamieszczona przez Kazimierza Kochańskiego także na stronie Związku Literatów Polskich.

https://zlpinfo.eu/publikacje/krytyka-literacka/chmury-jak-ludzkie-mysli-w-poezji-marii-duszki.html

 

CZTERY MOJE WIERSZE UKAZAŁY SIĘ NA ŁAMACH 10 NUMERU „WIELKOPOLSKIEGO WIDNOKRĘGU”

Na stronach 32-33 zostały opublikowane zostały cztery moje wiersze. Dziękuję bardzo Edycie Kulczak, redaktorce naczelnej pisma.

Maria Duszka


Małyń


niewiele się tu dzieje
wiewiórka zaogni się
na dachu starej stodoły
zbiegnie na jabłoń lub orzech
w żywopłocie przy bramie
dorastają młode słowiki


słońce uśmiecha się


stoją brzozy
w czasie i powietrzu


jest spokój błękit i zieleń


niewiele się tutaj dzieje

 


1974


to był najszczęśliwszy rok
w moim życiu


właściwie
pół roku


właściwie
parę dni


właściwie
parę chwil


ale tak jasnych
że wystarczą
na całą resztę mojego życia

 



* * *

                Skąd się biorą poetki?
                                      B.
byłam dziewczyną
z niedobrego domu


ale z podwórza wychodziło się
do świętej brzeziny


ale przez okno
podawała nam swoje kwiaty
bujna
czerwona róża


a mama
często nuciła piosenki


(powiedziała mi kiedyś
że chyba zwariowałaby
gdyby nie mogła śpiewać)


wszystko obróciło się
w poezję

 


* * *
ktoś powiedział
że nie można być zrozpaczonym
kiedy się patrzy w niebo


na twoim pogrzebie
przez cały czas obserwowałam chmury


nie należałam do tych kobiet
które miały prawo płakać


Maria Duszka – absolwentka bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim.
mieszka w Sieradzu, poetka, dziennikarka, animatorka kultury. Autorka dziesięciu
tomików poetyckich. Prezentuje współczesną poezję z kraju i zagranicy w cotygo
dniowej audycji „Pod wielkim dachem nieba” emitowanej na antenie polonijnego
Radia Islanders (UK). Dokonane przez nią nagrania wierszy są emitowane w po
lonijnej audycji w Melbourne Ethnic Community Radio w Australii.

http://www.ekoart24.info/wielkopolski-widnokrag-nr-10/?fbclid=IwY2xjawG6YbxleHRuA2FlbQIxMQABHTliR4A3g7TRjCPagOxrmY3uS-_lH1cJ_L1HtNvzSmxVsE7iJ0TCf9iETA_aem_ibhGOBY2c82cg9NI0FxYGw

SIEDEM WIERSZY Z TOMIKU „HANAMI” CZYTA JOANNA SŁODYCZKA

JOANNA SŁODYCZKA JEST POETKA I DYREKTORKĄ BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ W RABIE WYŻNEJ.

ASIU, SERDECZNIE CI DZIĘKUJĘ ZA PROMOWANIE MOJEJ POEZJI. 

*** 

mijają lata 

domu

mężczyźni mojego życia

 

nie mija

trwa we mnie

mglisty grudniowy wieczór

błotnista wiejska droga

twój pocałunek

 – dowód na istnienie Boga

 

https://www.facebook.com/reel/1325737585129177

***

nie oczekujcie od poetów

recepty na świat

 ani nienagannego życia

 

oni tylko czasem 

łowią strumienie

mniej lub bardziej

pięknych słów

przepływających obok ich skołatanych

bardziej niż wasze

głów

 

https://www.facebook.com/reel/426506607171574

 

 

AGNIESZKA OSIECKA

 

u Pana Boga

za biurkiem

siedzi

i opisuje mu 

Ziemię i niebo

Pan Bóg ją głaszcze po głowie –

tego jej było trzeba

 

https://www.facebook.com/reel/3773677056186407

 

 

***

Boże nieuchwytny

z naszych modlitw i marzeń utkany

 

czasem w miłości

a czasem w samotności Cię spotykamy

 

https://www.facebook.com/reel/547294758030259

 

HANAMI

 

w czas kwitnienia wiśni

Japończycy nie pracują

świętują


nawet w centrach wielkich miast
siedzą przez kilka dni
pod kwitnącymi drzewami


nie żal im upływającego czasu


siedzą dopóki płatki wiśni
nie opadną


nasyceni pięknem
wracają do pracy


na moim osiedlu
bez potrzeby wycięto
stary sad


sąsiedzi mówią
że teraz wreszcie
będzie tu porządek


nie będziemy drugą Japonią

 

https://www.facebook.com/reel/2542533269277271

 

 

***

czasem Bóg

wypróbowuje moją cierpliwość

 

a czasem ja Jego

 

https://www.facebook.com/reel/52277583408812

 

 

***

świecie zwariowany

 

zabawko nasza

która psujemy i naprawiamy

 

https://www.facebook.com/reel/1228978968321169

KLUB POETYCKI O(D)PAL CZYTA MOJE WIERSZE

Krystynę Mazur poznałam 4 lata temu na Chojnickiej Nocy Poetów. Była tam wówczas z częścią działającego w Szczecinku Klubu Poetyckiego O(d)pal. Niedawno spotkałyśmy się na imprezie z okazji 10-lecia Salonu Poezji w Galerii Sztuki w Mosinie. Podarowałam jej swój najnowszy tomik „Hanami”. Dzisiaj Krysia napisała na Facebooku:

„20.11.24. Wiele spraw i wierszy udało nam się ogarnąć na spotkaniu klubu. Jednak na pierwszy plan zdecydowanie wsunęła się książka Marii Duszki „Hanami”. Niesamowicie skondensowany przekaz sprawił, że chcemy i będziemy do niej wracać. Książkę polecam jednocześnie dziękując autorce za wielką porcję poezji.”

Krysiu, bardzo dziękuję za tak miłe słowa. Mam nadzieję na spotkanie w Szczecinku. 🙂

 

Kot też lubi moje wiersze