Co nie stało się wierszem, pozostało anegdotą – czasem zabawną, czasem skłaniającą do refleksji. W numerze 2/2023 wychodzącego w Lublinie kwartalnika „Akcent” ukazały się moje „Sytuacje”. Pismo jest do nabycia w Empikach. Bardzo polecam.
7 lat temu wspólnie z Gaby Blattl z Wiednia wystąpiłam na spotkaniach autorskich w Bibliotece Pedagogicznej w Sieradzu i Bibliotece Publicznej w Łasku. Imprezy prowadził Andrzej Sznajder, mój germanista z czasów, gdy byłam uczennicą Liceum Ekonomicznego w Łasku.
W 1981 r. mieszkałam we Wrocławiu. Tego lata na XIX Krajowym Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu narodziło się kilka przebojów. Jednym z nich był „Kombajnista”. Słyszałam tę piosenkę mnóstwo razy, nie tylko we własnym radiu. Kiedy się szło ulicą, jej melodia dobiegała z otwartych okien wielu domów. To był dosłownie wybuch popularności Trzeciego Oddechu Kaczuchy. Zespół zdobył na tym festiwalu I Nagrodę w Konkursie Interpretacji za wykonanie piosenki „Okularnicy” Agnieszki Osieckiej i Jarosława Abramowa. A podczas opolskiego kabaretonu publiczność entuzjastycznie przyjęła ich utwór „Wódz”.
Trzeci Oddech Kaczuchy został założony w Olsztynie przez Andrzeja Janeczko, Maję Piwońską i Zbigniewa Rojka w styczniu 1981r. Działał przy Wyższej Szkole Pedagogicznej (obecnie to wydział Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego), gdzie już wcześniej Andrzej Janeczko i Wiesław Nideraus utworzyli kabaret „Ładne kwiatki”.