Warning: Undefined variable $show_stats in /home/platne/serwer244310/public_html/maria.duszka.pl/wp-content/plugins/stats/stats.php on line 1384

WALDEMAR MICHALSKI O TOMIKU „HANAMI”

WALDEMAR MICHALSKI – POETA, KRYTYK LITERACKI, WIELOLETNI SEKRETARZ KWARTALNIKA „AKCENT” PODZIELIŁ SIĘ E-MAILOWO WRAŻENIAMI Z LEKTURY MOJEGO TOMIKU:

Szanowna i Droga Mario, 

gratuluję tomu, który z przyjemnością przeczytałem w całości. Wiersze są mi bardzo bliskie, bo wyrastają z konkretnej sytuacji z życia wziętej. Część prozatorska bardzo dowcipna, dobrze i z przyjemnością  się czyta. Profesor Mizińska zawsze wszystko widzi w perspektywie globalnej. I dobrze! Gratuluję!

Do listu załączam na pamiątkę dwa zdjęcia z promocji „Akcentu” w Radiu Lublin.

Serdecznie i gorąco pozdrawiam – Waldemar Michalski 

NENUFARY Z „NOCY I DNI”- O MARII DĄBROWSKIEJ W PIORUNOWIE

NENUFARY Z „NOCY I DNI”

Mój artykuł opublikowany na łamach „Kalejdoskopu” (2002, nr 7-8 s. 29)

     Piorunów leży na granicy powiatu łaskiego i zduńskowolskiego, w odległości około 3 kilometrów od Kwiatkowic. Niewiele osób wie, że w tutejszym dworze powstawały fragmenty „Nocy i dni”. Właścicielem Piorunowa w okresie międzywojennym był Lucjan Niemyski. Jego ojciec, Leon, był fabrykantem i socjalistą. Wydawał i współredagował tygodnik „Ogniwo”. Zaprzyjaźnił się wówczas ze Stanisławem Stempowskim, pisarzem, Wielkim Mistrzem polskiej loży masońskiej, późniejszym towarzyszem życia Marii Dąbrowskiej.

    Po raz pierwszy pisarka przyjechała do Piorunowa 14 kwietnia 1927 r. Pod tą datą notuje w „Dzienniku”: „O pierwszej w południe wyjeżdżam z Paneńkiem (tak nazywała Stempowskiego – przyp. M.D.) i senatorem Posnerem do Piorunowa do pp. Niemyskich.” Pod koniec następnego roku Dąbrowska zapisała: „21 grudnia wyjechaliśmy ze Stachem do Piorunowa (…). Opracowałam tam czwartą redakcję pierwszych siedmiu rozdziałów mojej powieści. Ale to już chyba będzie redakcja ostateczna.” Ponownie przebywała tutaj jesienią 1933 r. „Rano o siódmej z panem Lucjanem w Woli Łoguckiej (powinno być Łobudzkiej – przyp. M.D.), gdzie młynkowano owies z łubinu. Młynkowałam sama przez pół godziny. Potem wróciliśmy do Piorunowa na śniadanie, a o dziewiątej pojechaliśmy do Szadku, gdzie ładowano owies do wagonów na dostawę dla wojska. Tym razem był z nami Maksencjusz, który pokazał mi w szadkowskim kościele bardzo ciekawe średniowieczne freski, odgrzebane świeżo spod tynku.” – zapisała 21 października. Podróżując do Szadku i z powrotem, pisarka uczyła się jeździć samochodem Niemyskiego. Choć nie obyło się po drodze bez kilku lekkich „wpadek”, wyprawa ta sprawiła jej dużą przyjemność. Dwa dni później zanotowała: „Dziś rano byłam przy drenowaniu podwórza (głównie o to drenowanie mi idzie, bo Bogumił ma drenować Serbinów) – następnie przy kopaniu marchwi pastewnej. Było zimno, ręce marzły przy robocie.”

    Po raz ostatni pisarka była w Piorunowie tuż przed wybuchem wojny, w czerwcu 1939 r. W czasie okupacji Dąbrowska i Stempowski cierpieli biedę. Mieszkający wówczasw Podkowie Leśnej Niemyscy pomagali im ofiarowując żywność i węgiel. Z kolei po wojnie dawni właściciele Piorunowa znaleźli się w trudnej sytuacji i wtedy Dąbrowska wspomagała ich finansowo.

    Dwór w Piorunowie do lat 70-tych zamieszkiwali pracownicy PGR-u. Potem został odrestaurowany i zorganizowano w nim ośrodek kolonijny sieradzkiej Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej. Od początku lat 9O-tych obiekt przechodził z rąk do rąk kilku kolejnych prywatnych właścicieli. (…)

    Za dworem znajduje się staw, na którym każdego roku kwitną nenufary. Właściciel stawu twierdzi, że rosną tutaj od kiedy pamięta. Kto wie, może słynna scena z Toliboskim zrywającym dla Basi nenufary, przyszła pisarce do głowy właśnie w Piorunowie…

A poniżej mój artykuł opublikowany na łamach pisma „Region to my” (1999 nr 6, s. 24)

 

 

Maria Dąbrowska w Piorunowie
Mój artykuł TAM JESZCZE KWITNĄ NENUFARY na łamach pisma REGION TO MY

MÓJ PIERWSZY WIECZÓR AUTORSKI W MOSINIE

❤ Bardzo dziękuję pani Dorocie Strzeleckiej, dyrektorce Galerii Sztuki w Mosinie za zaproszenie, a Kalinie Kalina Izabela Zioła za przygotowanie i prowadzenie spotkania w ramach Salonu Poetyckiego. Romualdowi Andrzejewskiemu wdzięczna jestem za muzykę, a Aldonie Dzielickiej za zdjęcia (przepraszam za kilka moich witkacowskich min ???? ).

RELACJA ZAMIESZCZONA NA STRONIE GALERII SZTUKI W MOSINIE

 

W niedzielę 1 października 2023 w Salonie Poetyckim Galerii Sztuki w Mosinie odbyło się spotkanie z poetką z Sieradza, Marią Duszką.

W jesiennie udekorowanej sali, pośród obrazów Magdaleny Kasprzak, wybrzmiewały piękne strofy wierszy zaproszonej autorki, a oprawę muzyczną zapewnił doskonały muzyk – klawiszowiec, Romuald Romek Andrzejewski.

Spotkanie poprowadziła Kalina Izabela Zioła.

Mosińska (i nie tylko) publiczność jak zawsze dopisała. W skupieniu słuchano wierszy, a po części oficjalnej, przy sokach i ciasteczkach, długo jeszcze trwały rozmowy z poetką.

Fotorelację ze spotkania przygotowała Aldona Dzielicka

Kalina Izabela Zioła prowadzi spotkanie z Marią Duszką, fot. Aldona Dzielicka
Maria Duszka w Galerii Sztuki w Mosinie; fot. Aldona Dzielicka

 

Kalina Izabela Zioła i Maria Duszka

Kalina Izabela Zioła, Maria Duszka i Aldona Dzielicka

 

FOTORELACJA WSPÓŁORGANIZATORKI SPOTKANIA, KALINY IZABELI ZIOŁA:https://www.facebook.com/media/set/?vanity=kalina.i.ziola&set=a.6623211511089127

 

A TO FOTKI MOJE I MOJEGO SYNA, TOMKA DUSZKI: https://www.facebook.com/maria.duszka/posts/pfbid0hJsaaTyKrBCLU5JhBFRJiv7At3DeUaaopmEL3G5pvthYMc3Jp11mjdiBR3PKQA4Zl

 

Z FESTIWALU WRACAMY DO REALU

 

MOJA FOTORELACJA Z FestiwalU Poezji STARDUST w Bielsku – Białej

https://www.facebook.com/media/set?vanity=maria.duszka&set=a.6600690486652759

Spotkanie autorskie w Zespole Szkół Elektrycznych, Elektronicznych i Mechnicznych w Bielsku Białej

Otwarcie Festiwalu Poezji Stardust w auli Uniwersytetu Bielsko – Bialskiego, fot. Maria Duszka
Mirosław Dzień opowiada o poezji – w 21 punktach, fot. MD

Kiedy odejdę, też chciałabym mieć swoje drzewo, fot. MD

Poniżej organizatorzy: Abigail czyli Lucyna Brzozowska i Ryszard Grajek, fot. M. Duszka

„Drzewo jest obrazem Boga”-  takie piękne hasło znalazłam w Cygańskim Lesie; fot. Maria Duszka

Poniżej – jedna z mandali Lucyny Brzozowskiej

 

Piotr Spottek, Mika i Artur Scześni, w biegu Ryszard Grajek – w GOKu w Jasienicy, fot. MD

Piotr Spottek zapowiada koncert zespołu Inne Słowa

 

Maria Duszka w Kubiszówce, fot. Bogda Chwierut

Maria Duszka w Jasienicy, fot. Piotr Spottek

W Gminnym Ośrodku Kultury w Jasienicy, fot. Piotr Spottek

Zamek w Grodźcu, fot. MD

Ławeczka Wiesława Dymnego w Jaworzu; fot. Maria Duszka