I ZNÓW JESTEM W „LIRYDRAMIE”
Tak się miło składa, że od dłuższego czasu jestem w różny sposób obecna na łamach „LiryDramu”. Tak jest i w 49 numerze tego kwartalnika. Irmina Kosmala bardzo pozytywnie recenzuje moje tomiki „Wiersze wybrane. Selected poems” i „Hanami” (s. 44-45). Relacjonuje też moje i Marleny Zynger spotkanie autorskie w Bibliotece Raczyńskich w Poznaniu (s. 38-39).
https://www.lirydram.pl/lirydram-online.html?fbclid=IwY2xjawO160ZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETB4ZW0yMzkyemlGZkRFVFlac3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHjxbMLzGcQsqLPAEPixby3TVvaxflwSPmpSGfBWwNnKu3No1c-IIRnrsdwzC_aem_YFKUyxMnSM3fRYZCaq9OfA
KOLEJNA POZYTYWNA RECENZJA ZREDAGOWANEGO PRZEZE MNIE TOMIKU SŁAWKI SOBKOWSKIEJ – MARCZYŃSKIEJ.
AUTORKĄ RECENZJI JEST KINGA MŁYNARSKA
https://dajprzeczytac.blogspot.com/2025/04/opuszczone-tarasy-sawomira-sobkowska.html?fbclid=IwY2xjawO0kmpleHRuA2FlbQIxMQBzcnRjBmFwcF9pZBAyMjIwMzkxNzg4MjAwODkyAAEeMKEMMIjC8U25ZJdhI4TNWtN1mrbyQZ4aOCmhRBX_Z6ha3yEtraHtZ8NLnek_aem_ZBhBU3xqehipKJRnfpwLaA
„Opuszczone tarasy” wcale nie są takie puste. Kryją się tam słowa – schowane w dźwiękach, kolorach, we wspomnieniach czy wirujących drobinach piasku.
A trzeba otwarcie przyznać już na wstępie – słowa u Sławomiry Sobkowskiej-Marczyńskiej chcą być nieuchwytne, skłębione w kątach zapomnienia, w zakamarkach uczuć. Poetka wydobywa je z pełną subtelnością, z uwagą i czułością.
Tak właśnie postrzegam wiersze z tego tomu – zbudowane są z wyrazów, które nie chcą się ujawnić. Co prawda tworzą mapy pamięci, budują emocjonalną ścieżkę przeżyć czy pejzaże z samego wnętrza duszy, ale jednak te literackie obrazy są pociągnięte delikatną mgiełką, pokryte patyną czasu, otulone pianą z chmur.
Takie oto narzędzia opisu wybiera podmiot Sobkowskiej-Marczyńskiej – i to w tej kreacji możemy znaleźć odpowiedź na pytanie: skąd w słowach tyle dystansu.
Przez wiersze przemyka kobieta. Bezpieczniej czuje się w półcieniach, półemocjach, „we mgle jest dobrze”. Aktualnie przebywa z sferze niepewności, w „gąszczu niewiadomych”. Pojmuje świat poprzez zmysły, wyobrażenia, intuicję. „Raczej się domyślam niż wiem / raczej przypuszczam niż mam pewność” – wyznaje. Przędzie swoje „jedwabne płomyki” i tka liryczną opowieść „z rosy”.
Świat natury jest mocno wpisany w tożsamość duchową podmiotu. Otacza ją przyroda w sensie fizycznym, ale i jest zakorzeniona w jej duszy. To, co namacalne jest spójne z metaforycznym postrzeganiem siebie oraz swojego miejsca w świecie. Naturalne jest więc to, że „chmury mieszają w myślach” czy że „od zachodu wdziera się do domu sosna”.
W wierszach z „Opuszczonych tarasów” nie stawia się pytania o sens zdarzeń. One po prostu są. I to jest dobre. To jest codzienne i oswojone. Podmiot nie dziwi się sytuacjom z pogranicza surrealizmu, magii czy snu. Przecież to jej środowisko naturalne. Podobnie jak zmagania ze słowami. Z ich ulotnością, kruchością i niemym uporem.
Podmiot w słowach szuka ugruntowania świata. To w nich odbija się to, co zapamiętane, przeżyte, kiedyś obudzone. Słowa są przychylne kobiecie – chętnie obdarowują literami. Lecz ona korzysta z tej uprzejmości z umiarem. Bierze tylko tyle ile jej trzeba, nie nadużywa. A, gdy poczuje potrzebę, buduje tylko z pięciu – i wtedy „wchodzi w ciszę”. Taka jest moc słów. Magia liter.
Autorka w wierszach pyta o sprawy fundamentalne dla swojego podmiotu, m.in. – „o początek i koniec”, „o przenikanie się dobra i zła”, a więc szuka Boga. Jego „tchnienia”, obecności, znaku czuwania. Czy to właśnie Boga odnajduje w codziennym rytmie dnia? W podmuchach wiatru, który zaciera przeszłą opowieść, by zrobić miejsce na nową? W postaci ukochanych dziadków?
Co zatem podmiot znajduje w swoich poetyckich wędrówkach? Chyba siebie – kobieta wskazuje na momenty, postaci i zdarzenia, które ją w jakiś sposób ukształtowały. Przesypują się więc litery jak ziarna maku, tworzą istotne słowa – jak np. matka, rodzina, dobro, miłość.
Sławomira Sobkowska-Marczyńska pozwala czerpać swojemu podmiotowi ze zbioru liter coraz śmielej. Tworzy już bardziej wyraziste obrazy, a kobieta nie unika konfrontacji z uczuciami, jakie akurat wyłaniają się spomiędzy słów.
Dlaczego to aż tak ważne i skąd ta obsesja leksykalna w odczytywaniu tego zbioru? Bo oto okazuje się, że świat zbudowany jest z liter. Cały świat mieści się w języku i nazywając – stwarzamy. Podmiot niekiedy usiłuje wskrzeszać – również za pomocą słów. I na chwilę się udaje. Powracają skojarzenia, zapachy, uśmiechy, zapomniane detale wyostrzają się na krótki moment.
A jeśli już nazwiemy to, co kryje się w mroku, skryte pod popiołem czy wyrosłe na nim – to, czy wtedy będzie łatwiej to zrozumieć? Także i na takie pytanie zdaje się szukać odpowiedzi podmiot Sobkowskiej-Marczyńskiej. Jednak w obliczu pewnych spraw, nawet i poetom brakuje… słów.
Wiersze z „Opuszczonych tarasów” wchłaniają się poprzez zmysły, krążą w krwiobiegu czytelnika i docierają do unerwionych tkanek. Poruszają. Zachwycają raz poetyckością, w jaką podmiot przyobleka swoje stany, to znów – prostotą widzenia, jak choćby w oglądaniu matki. Niekiedy zaś zaskakują lekkością i humorem. Ostatnia część tomu to zbiór wierszy miłosnych – choć niekiedy i tu poetka potrafi być przewrotna. Świetnie tu widać wiodącą cechę jej poezji – niejednoznaczność, przede wszystkim w konkretyzowaniu adresata wyznań podmiotu.
To wszystko jest bardzo bliskie. Jest ludzkie. Wiele tekstów poświęconych jest także konkretnym osobom – to piękne, liryczne portrety. Zachowają się w słowach, nawet, gdy wszystko inne już przeminie.
Ilustracje: Radosław Barek
9 STYCZNIA 2026 R. Z ARTUREM SCZESNYM I ZESPOŁEM INNE SŁOWA WYSTĄPIĘ W BIELSKU – BIAŁEJ

Poezja w Aquarium: Sałatka z nut i słów
-
Klubokawiarnia Aquarium, Galeria Bielska BWA
ul. 3 Maja 11, Bielsko-Biała,
-
Wstęp wolny
Gośćmi spotkania, które poprowadzą Agnieszka Lubos i Alicja Chlebicka, będą poeci Maria Duszka i Artur Sczesny, klimat muzyczny stworzy zespół Inne Słowa Light.
– Pierwszą część wieczoru o godz.17.00 poświęcimy dwójce poetów, którzy odczytają wiersze ze swoich najnowszych tomików. Spotkanie doprawi piosenkami zespół Inne Słowa Light , który już kiedyś, na scenie Aquarium, gościliśmy. W składzie niezmiennie Artur Sczesny, Mika i Antoni. Mika też przeczyta wiersze Artura. Po przerwie około 15 minut, w czasie której można będzie złowić autografy artystów, kupić tomik, zapraszamy na Otwarty Mikrofon ( około godz.18.30),gdzie każdy gość dostanie chwilę na zaprezentowanie swojego utworu poetyckiego. Jest to szansa na debiut wśród szerszej publiczności. Zapraszamy serdecznie -zapowiadaja organizatorki.
Maria Duszka – mieszka w Sieradzu. Jest poetką, dziennikarką, animatorką kultury, absolwentką bibliotekoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim, założycielką i opiekunką działającego od 2002 r. Koła Literackiego „Anima”. Należy do Związku Literatów Polskich, Oddział w Poznaniu. Od 20 lat jest jurorką OKP „Czarno na białym” w Parzęczewie. W 2020 r. przewodniczyła jury XXVI Ogólnopolskiego Konkurs Jednego Wiersza w Chojnicach, a w 2025 r. zasiadała w gronie jury XXX Ogólnopolskich Spotkań z Piosenką Autorską „Oranżeria” w Radzyniu Podlaskim. Zaprezentuje nam wiersze ze swoich dwóch najnowszych tomików: „Hanami” oraz „Wiersze wybrane. Selected poems” – tomik dwujęzyczny.
Artur Sczesny – z zawodu i wykształcenia lekarz ze specjalizacją z ortopedii, traumatologii i rehabilitacji ruchowej, aktualnie zamieszkuje w Jasienicy k. Bielska- Białej. Założyciel i lider zespołu Inne Słowa, autor tekstów piosenek i poeta , który wydał najnowsze tomiki: „Inne czasy” oraz „Warstwy” i podzieli się z nami pięknymi wierszami.
Inne Słowa Light – zespół nagrał cztery albumy studyjne dostępne na Spotify (artist: Inne Słowa), YT i na stronie: sklepzpiosenkami.pl.
organizator
Spotkania z poezją – eventy kulturalne
, 43-300 Bielsko-Biała
mail: bezogonka6@wp.pl
NASZE SPOTKANIE W BIBLIOTECE RACZYŃSKICH W POZNANIU
Tak opisała nasz wieczór prowadząca Irmina Kosmala na portalu „Kuźnia Literacka”:
https://kuznia.art.pl/galeria-osobliwosci/21-wydarzenia-kulturalne/3196-poezja-jako-tarcza-przed-lekiem-relacja-ze-spotkania-z-marlena-zynger-i-maria-duszka.html
Poezja jako tarcza przed lękiem. Relacja ze spotkania z Marleną Zynger i Marią Duszką

Od lewej: Maria Duszka, Paweł Kuszczyński, Marlena Zynger i Irmina Kosmala; Biblioteka Raczyńskich, 10.12.2025
Wczorajsze popołudnie w poznańskiej Bibliotece Raczyńskich upłynęło pod znakiem liryki, która nie boi się stawiać oporu, ale i budować mostów. Bohaterkami spotkania były dwie poetki o odmiennych, choć współbrzmiących wrażliwościach: Marlena Zynger i Maria Duszka. Gospodarzami tego literackiego dialogu byli Paweł Kuszczyński oraz Irmina Kosmala.
Już sam wstęp zwiastował, że nie będzie to rutynowa promocja książek. Paweł Kuszczyński, prezes poznańskiego oddziału Związku Literatów Polskich, z właściwą sobie elegancją i erudycją wprowadził zgromadzoną publiczność w świat obu artystek. Prezentując ich biogramy, nakreślił imponującą mapę ich aktywności. W przypadku Marleny Zynger – warszawskiej poetki i redaktor naczelnej „LiryDramu” – wybrzmiały echa jej licznych nagród (w tym niedawnego Brązowego Medalu „Gloria Artis” czy międzynarodowej „Korkyra Melaina”) oraz performatywny charakter jej poezji, która często trafia na sceny muzyczne i teatralne. Z kolei przy sylwetce Marii Duszki – sieradzkiej animatorki kultury i poetki związanej z ZLP w Poznaniu – Kuszczyński podkreślił jej niezwykłą aktywność na polu współpracy międzynarodowej (szczególnie z Litwą i środowiskami polonijnymi) oraz muzyczność jej frazy, docenianą przez kompozytorów od Londynu po San Remo.
Kiedy jednak mikrofon przejęła Irmina Kosmala, spotkanie nabrało dynamiki, intelektualnej rozmowy. Prowadząca nie zadowoliła się powierzchownymi pytaniami o inspiracje. Drążyła temat poezji jako przestrzeni dialogu w świecie ogarniętym kryzysem oraz literatury jako odpowiednika na nasze codzienne lęki.
Kulminacyjnym momentem wieczoru, który na chwilę zatrzymał oddech sali, było jedno z pytań zadanych przez Kosmalę. Było to pytanie-wyzwanie, dotykające samej istoty twórczej intymności i etyki słowa, stanowiące parafrazę wersu utworu Teresy Tomsi:
„Jakie słowo nie przejdzie nigdy przez czułe gardło Waszych wierszy?”
To pytanie otworzyło niezwykłą przestrzeń do refleksji. Autorki, choć obie głęboko osadzone w realiach współczesnego świata, musiały zmierzyć się z definicją własnych granic artystycznych. Dla publiczności była to rzadka okazja, by zajrzeć za kulisy procesu twórczego – tam, gdzie decyduje się nie to, co zostanie napisane, ale to, co musi zostać przemilczane, by wiersz zachował swoją szlachetność i prawdę.
Marlena Zynger, autorka tomów takich jak „Tangensoida” czy „O!Nie!”, oraz Maria Duszka, promująca m.in. zbiór „Hanami” i „Wiersze wybrane” udowodniły wczoraj, że poezja to wciąż żywy organizm. Rozmowa meandrowała między „sprzeciwem wobec rzeczywistości” a wciąż „jasnym dachem nieba”, pokazując, że mimo różnic w stylistyce i biografii, obie poetki łączy wiara w ocalającą moc słowa.
Dwugodzinne spotkanie w Bibliotece Raczyńskich zakończyło się kuluarowymi rozmowami, które są najlepszym dowodem na to, że – jak zapowiadano – literatura wciąż potrafi odpowiadać na nasze nadzieje, a zadane ze sceny trudne pytania rezonują w słuchaczach jeszcze długo po wyjściu z sali.
Oto wybrane fotki z Marleny Zynger i mojego wieczoru autorskiego w pięknych wnętrzach Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu. Dziękuję serdecznie Pawłowi Kuszczyńskiemu, prezesowi Oddziału Związku Literatów Polskich w Poznaniu za przywitanie i rozpoczęcie, a Irminie Kosmali za poprowadzenie spotkania. Kalinie Izabeli Zioła i Monice Krauze wdzięcznam na fotki i filmy. Wszystkim, którzy zechcieli przybyć na spotkanie z nami, posyłam serduszka. 



Fot. Kasia Milewska Dworaczyk


Fot. Monika Krauze
Irmina Kosmala czyta moje wiersze. Nagranie: Monika Krauze




Fot. Kalina Izabela Zioła

Kliknij, aby obejrzeć fotorelację na Facebooku:
https://www.facebook.com/maria.duszka/posts/pfbid02WSk5hunwExAqZJ3c3hkdPJe1wSzS8Ed5TEwAfBDVyphJRzXhrXZ6ZU7ABCNzvouBl
MOJE WIERSZE PO RAZ KOLEJNY OPUBLIKOWANO W NIEMCZECH
Właśnie nadeszła z Niemiec wydana w Husum antologia „Ins Land der Hoffnung”, w której opublikowano pięć moich drobiazgów w przekładzie dr Małgorzaty Półroli. Książka została wydana z inicjatywy Stowarzyszenia Norbuch. Za publikację i przesłanie egzemplarzy autorskich serdecznie dziękuję Christel Mirus-Bröer



DUSZKA & ZYNGER W BIBLIOTECE RACZYŃSKICH W POZNANIU – 10 GRUDNIA O GODZ. 17.00. ZAPRASZAMY :)

