Warning: Undefined variable $show_stats in /home/platne/serwer244310/public_html/maria.duszka.pl/wp-content/plugins/stats/stats.php on line 1384

Byłam „Gościem Radziwiłłów” dzięki projektowi Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego

https://kulturaupodstaw.pl/goscie-radziwillow-maria-duszka/?fbclid=IwAR3JuDSAseZPBZyq_5rwYoJ-gUzA4gO0iQFWwCYjkPrJg8MRZ5_7Xf_QX6k

Goście Radziwiłłów. Maria Duszka

 

 

W sierpniu ubiegłego roku, w ramach programu pt. „Goście Radziwiłłów”, odbyła się trzytygodniowa rezydencja literacka. W jej trakcie, sześć osób związanych z Wielkopolską i aktywnych w dziedzinie literatury, pracowało nad swoimi autorskimi utworami.

Program „Goście Radziwiłłów” został zainicjowany przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego w roku 2020.  

 

Rezydentów zaprosił Pałac Myśliwski Książąt Radziwiłłów w Antoninie – Dom Pracy Twórczej.

Jedną z uczestniczek Programu „Goście Radziwiłłów” była poetka Maria Duszka. Prezentujemy fragment zbioru wierszy, nad którymi pracowała w trakcie swojej antonińskiej rezydencji.

JAŚ GODNY WIERSZA


mówi o sobie Jan

i już w pierwszych chwilach naszej znajomości

zaprasza mnie na swoje piąte urodziny

 

ma niebieskie oczy

a mówi

że kryształowe

 

opowiada

że dużo już przeszedł

– w nie wiem którym życiu

 

głodował  i walczył w Rosji

– sam przeciw wielu

 

a najbardziej chciałby wrócić

do Anglii

bo tam był

z a k a z  w o j e n

 

Pałac Książąt Radziwiłłów w Antoninie, 15.08.2021 r.

 

x x x

 

pierwszego września w Szlezwiku

czytam niemieckim poetom

mój wiersz o eutanazji

 

próbujemy uleczyć naszą przeszłość

 

podajemy sobie z ust do ust

opłatek wiersza

 

pierwszego września w Szlezwiku

cień samolotu kładzie się

na osadzie Wikingów

 

SAMI SOBIE TO ROBIMY

 

 

wszyscy klęczymy

z głową przy ziemi

nie żeby mieć

ale żeby przetrwać

 

miejsce niepokornych

hardych

prawdomównych

jest na dworcach

i w noclegowniach

 

film

o bezkompromisowym bohaterze

naszych czasów

może nosić tytuł

„Człowiek ze śmietnika”

 

x x x

 

mijają lata

domy

mężczyźni mojego życia

 

nie mija

trwa we mnie

mglisty grudniowy wieczór

błotnista wiejska droga

twój pocałunek

– dowód na istnienie Boga

 

x x x

 

ludzkość

od czasu do czasu

wydaje z siebie

potwora

który ją pożera

 

PO OBEJRZENIU REPORTAŻU Z WOJNY NA UKRAINIE

 

słońce spokojnie świeci

strzelają do siebie dzieci

 

dzieci matki Ziemi

Wiersz o Szadku

DZIECIŃSTWO W SZADKU

 

kościół był  duży

a ja

mała

nic o gotyku

nie wiedziałam

 

pamiętam tylko

że niebieska

Matka Boska z Dzieciątkiem była

kolumny w niewyraźnych freskach

 

podwórko dziadków

całe w rumiankach

i bez w kącie podwórka

– co było dobre

wielkie było jak świat

a co złe

małe

jak na słońcu chmurka

 

dziś

gdy czasem jest źle

gdy do życia mija ochota

świecą w mojej pamięci

tamte dni

jak ze złota

Rezydentki – wywiad Wandy Wasilewskiej w Radiu Poznań

 

Zapraszam do posłuchania reportażu z naszej sierpniowej rezydencji literackiej organizowanej przez Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego w Pałacu Książąt Radziwiłłów w Antoninie. Ja szczególnie dziękuję Kasi Dworaczyk za to, co „naplotkowała” o mnie Wandzie Wasilewskiej. 🙂

https://kulturaupodstaw.pl/audio/rezydentki/?fbclid=IwAR3_m5QRT_RsEQEaHk_SJ4bIRe1ABExt417RAXOJChlx6hR7vk7_vQQAOOE

Rezydentki

Zapraszamy do wysłuchania reportażu, którego bohaterkami są pisarki i poetki – uczestniczki drugiej edycji programu pt. „Goście Radziwiłłów”.

„Goście Radziwiłłów” to program Departamentu Kultury Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego przeznaczony dla twórców i tłumaczy literatury.

W sierpniu tego roku, w gościnie u Radziwiłłów przebywało sześć pisarek, które tworzyły powieści, zbiory wierszy, opowiadania oraz spisywały wspomnienia. Były to:

    • Agnieszka Wiktorowska-Chmielewska – autorka między innymi opowiadania „Dzielnica (bez)cudów”. W ramach swego pobytu w Antoninie przygotowywała nową książkę pt. „Prawo natury”.
    • Jolanta Sroczyńska-Pietz – autorka powieści pt. „Cień zegara słonecznego”, której akcja rozgrywa się w Trzemesznie. W czasie pobytu w Antoninie pracowała nad jej kontynuacją.
    • Katarzyna Dworaczyk – autorka książki pt. „Wszystko, co jest teraz, zaczęło się tam”. W trakcie programu „Goście Radziwiłłów” przygotowuje książkę pt. „To przypomina czucie”, na którą złożą się opowieści o życiu osób, z którymi autorka pracuje jako psychoterapeutka.
    • Maria Duszka – autorka dwujęzycznego polsko-litewskiego zbioru wierszy pt. „Wolność chmur/Dabesu Iaisve”. Podczas  rezydencji u Radziwiłłów pracowała nad kolejnym tomem poetyckim, w którym prócz wierszy znajdą się także krótkie formy prozatorskie.
    • Monika Krauze – autorka między innymi  cyklu powieści o przygodach braci Bazanków pt. „Bazanek i szczerbaty uśmiech losu” oraz „Bazanek i tajemnica rodowego medalionu”. W trakcie pobytu w Antoninie pisała kolejną książkę z tej serii.
    • Renata Adamska – autorka tomu poetyckiego „… cicho, jeszcze ciszej…”. W ramach programu „Goście Radziwiłłów” powstawała jej książka poetycka o Wielkopolsce w kontekście wartości niesionych przez poezję C.K. Norwida.

 

 

fot. Janusz Jurek

fot. Janusz Jurek

W trakcie sierpniowej rezydencji Antonin odwiedzili także profesorowie Przemysław Czapliński i Piotr Śliwiński.

Można było z nimi porozmawiać o literaturze naszych czasów. Uczestnicy spotkania próbowali odpowiedzieć między innymi na pytania: Po co piszemy? Dlaczego czytamy? Czy literatura jest potrzebna? A jeśli tak, to jaka i komu?

 

Wypowiedzi uczestniczek programu oraz relacja z debaty poświęconej literaturze – w reportażu. Zachęcamy do wysłuchania! 

Wywiad Agnieszki Kuchnia – Wołosiewicz ze mną opublikowany m.in. w portalu „Kultura na co dzień”

Autorem pierwszego zdjęcia zamieszczonego w tym wywiadzie (ja w czarnej sukience) jest Jacek Wojtania z Centrum Kultury i Sztuki w Sępólnie Krajeńskim, autorką drugiego (ja nad jeziorem) Katarzyna Dworaczyk.

Serdecznie dziękuję pani Agnieszce Kuchnia – Wołosiewicz za tę publikację. 

https://kulturanacodzien.pl/2021/10/08/maria-duszka-poetka-dziennikarka-animator-kultury-dzialalnosc-artystyczna-z-pandemia-w-tle/?fbclid=IwAR28ESfFzkS4sqfFlJxu1zJJZxC09l4liLhC-Mqk155q5V5nWfoLhUQGQi0

Nenufary z „Nocy i dni”

 

Mój artykuł opublikowany na łamach „Kalejdoskopu” (2002, nr 7-8 s. 29)

NENUFARY Z „NOCY I DNI”, Maria Duszka

Piorunów leży na granicy powiatu łaskiego i zduńskowolskiego, w odległości około 3 kilometrów od Kwiatkowic. Niewiele osób wie, że w tutejszym dworze powstawały fragmenty „Nocy i dni”. Właścicielem Piorunowa w okresie międzywojennym był Lucjan Niemyski. Jego ojciec Leon był fabrykantem i socjalistą. Wydawał i współredagował tygodnik „Ogniwo”. Zaprzyjaźnił się wówczas ze Stanisławem Stempowskim, pisarzem, Wielkim Mistrzem polskiej loży masońskiej, późniejszym towarzyszem życia Marii Dąbrowskiej.

Po raz pierwszy pisarka przyjechała do Piorunowa 14 kwietnia 1927 r. Pod tą datą notuje w „Dzienniku”: „O pierwszej w południe wyjeżdżam z Paneńkiem (tak nazywała Stempowskiego – przyp. M.D.) i senatorem Posnerem do Piorunowa do pp. Niemyskich.” Pod koniec następnego roku Dąbrowska zapisała: „21 grudnia wyjechaliśmy ze Stachem do Piorunowa (…). Opracowałam tam czwartą redakcję pierwszych siedmiu rozdziałów mojej powieści. Ale to już chyba będzie redakcja ostateczna.” Ponownie przebywała tutaj jesienią 1933 r. „Rano o siódmej z panem Lucjanem w Woli Łoguckiej (powinno być Łobudzkiej – przyp. M.D.), gdzie młynkowano owies z łubinu. Młynkowałam sama przez pół godziny. Potem wróciliśmy do Piorunowa na śniadanie, a o dziewiątej pojechaliśmy do Szadku, gdzie ładowano owies do wagonów na dostawę dla wojska. Tym razem był z nami Maksencjusz, który pokazał mi w szadkowskim kościele bardzo ciekawe średniowieczne freski, odgrzebane świeżo spod tynku.” – zapisała 21 października. Podróżując do Szadku i z powrotem, pisarka uczyła się jeździć samochodem Niemyskiego. Choć nie obyło się po drodze bez kilku lekkich „wpadek”, wyprawa ta sprawiła jej dużą przyjemność. Dwa dni później zanotowała: „Dziś rano byłam przy drenowaniu podwórza (głównie o to drenowanie mi idzie, bo Bogumił ma drenować Serbinów) – następnie przy kopaniu marchwi pastewnej. Było zimno, ręce marzły przy robocie.”

Po raz ostatni pisarka była w Piorunowie tuż przed wybuchem wojny, w czerwcu 1939 r. W czasie okupacji Dąbrowska i Stempowski cierpieli biedę. Mieszkający wówczas w Podkowie Leśnej Niemyscy pomagali im ofiarowując żywność i węgiel. Z kolei po wojnie dawni właściciele Piorunowa znaleźli się w trudnej sytuacji i wtedy Dąbrowska wspomagała ich finansowo.

Dwór w Piorunowie do lat 70-tych zamieszkiwali pracownicy PGR-u. Potem został odrestaurowany i zorganizowano w nim ośrodek kolonijny sieradzkiej Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej. Od początku lat 9O-tych obiekt przechodził z rąk do rąk kilku kolejnych prywatnych właścicieli. (…)

Za dworem znajduje się staw, na którym każdego roku kwitną nenufary. Właściciel stawu twierdzi, że od kiedy pamięta, zawsze tutaj rosły. Kto wie, może słynna scena z Toliboskim zrywającym dla Basi nenufary, przyszła pisarce do głowy właśnie w Piorunowie…