{"id":1985,"date":"2012-02-25T20:05:45","date_gmt":"2012-02-25T19:05:45","guid":{"rendered":"http:\/\/duszka.ehost.pl\/?page_id=1985"},"modified":"2026-04-08T17:30:19","modified_gmt":"2026-04-08T16:30:19","slug":"anegdoty","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/maria.duszka.pl\/?page_id=1985","title":{"rendered":"ANEGDOTY \/ MINIATURY"},"content":{"rendered":"<h2><span style=\"font-size: medium;\"><strong>ANEGDOTY (CZASEM ZABAWNE, CZASEM REFLEKSYJNE), FRASZKI, LIMERYKI, AFORYZMY, FRAGMENTY ROZM\u00d3W.<\/strong><\/span><\/h2>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Zawsze lubi\u0142am kr\u00f3tkie wiersze. Dlatego nie\u0142atwo mi by\u0142o przeczyta\u0107 &#8222;Pana Tadeusza&#8221;. Moja c\u00f3rka natomiast z w\u0142asnej woli zacz\u0119\u0142a czyta\u0107 to dzie\u0142o ju\u017c w wieku dwunastu lat. Pytam j\u0105:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Podoba ci si\u0119?<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Tak<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>A dlaczeg0?<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Bo tam s\u0105 przez ca\u0142y czas jakie\u015b imprezy &#8211; odpowiada moje dzieci\u0119.&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Kupi\u0142am w sklepie kawa\u0142ek sernika, rzekomo z brzoskwiniami. <\/strong><strong style=\"color: revert; font-size: revert;\">Zjedli\u015bmy prawie ca\u0142e ciasto i nie zauwa\u017cy\u0142am w nim \u017cadnego owocu. Pytam mojego koleg\u0119, czy spotka\u0142 brzoskwini\u0119 w tym serniku.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>A on:<br \/>\n<em>&#8211; <\/em>Okruszek. Pani cukiernik wypad\u0142 z buzi. Wyplu\u0142a go, bo by\u0142 stary.<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3>*<\/h3>\n<h3><strong>Moja c\u00f3rka potrafi w oryginalny spos\u00f3b opisywa\u0107 i puentowa\u0107 r\u00f3\u017cne sytuacje. Kiedy\u015b powiedzia\u0142am jej, \u017ce gdyby chcia\u0142a pisa\u0107 wiersze, to by\u0142yby \u015bwietne. <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Ona na to: &#8211; Ale to trzeba si\u0119 tak ods\u0142ania\u0107&#8230;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Ja: &#8211; No widzisz, ja si\u0119 ods\u0142aniam&#8230;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Ona: &#8211; No w\u0142a\u015bnie, ja w \u017cyciu nie widzia\u0142am tak roznegli\u017cowanej poetki jak ty.&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>*<\/strong><\/p>\n<h3><strong>Poeta J\u00f3zef Baran pyta mnie, jak mi si\u0119 \u017cyje w Sieradzu. Odpowiadam mu: <em>Wiesz, w tym mie\u015bcie mam wielu \u017cyczliwych, przyjaznych ludzi. I paru, dos\u0142ownie paru takich, kt\u00f3rzy najch\u0119tniej by mnie zakopali.<\/em> <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>J\u00f3zek na to: &#8211; Zakopi\u0105 ci\u0119, a ty wyro\u015bniesz.&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Piotr m\u00f3wi, \u017ce otrzymuje na Facebooku zaproszenia do grona znajomych nawet od Japo\u0144czyk\u00f3w. I dodaje: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Ale ich nie przyjmuj\u0119. O czym ja bym z nimi rysowa\u0142?! Nie mam takiej klawiatury.<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3>*<\/h3>\n<h3><strong>Pokazuj\u0119 Paw\u0142owi, gdzie mamy trzecie oko. On na to: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Tutaj to ja mam fisia.&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3><strong>Kolega o mojej rodzinie: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Najpierw by\u0142a\u015b ty, a potem brat, brat, brat, brat, brat.<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Pytam brata, czy przypi\u0105\u0142 rower do stojaka przed instytucj\u0105, w kt\u00f3rej mieli\u015bmy spraw\u0119 do za\u0142atwienia. <\/strong><strong>Odpowiada: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Nie. Zostawi\u0142em go pod bo\u017c\u0105 opiek\u0105.<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>M\u00f3j kolega jest \u015bwiadomie bezdzietny. Powiedzia\u0142 mi kiedy\u015b: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Po co dzieci? Przecie\u017c jest wystarczaj\u0105co du\u017co ludzi na \u015bwiecie.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Pewien ksi\u0105dz o maminsynkach: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Po co tacy m\u0119\u017cczy\u017ani w og\u00f3le zawracaj\u0105 g\u0142ow\u0119 kobietom?! Przecie\u017c to jest tak silny zwi\u0105zek z matk\u0105, \u017ce tego si\u0119 \u017cadn\u0105 siekier\u0105 nie rozr\u0105bie&#8230;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Znajoma musia\u0142a si\u0119 kiedy\u015b zaopiekowa\u0107 kilkuletnim siostrze\u0144cem. Ten za\u017cyczy\u0142 sobie, aby przed snem za\u015bpiewa\u0142a mu piosenk\u0119 o descenie. D\u0142ugo zachodzi\u0142a w g\u0142ow\u0119, o jak\u0105 piosenk\u0119 chodzi. W ko\u0144cu poprosi\u0142a go, aby jej za\u015bpiewa\u0142 pocz\u0105tek. Ch\u0142opiec zacz\u0105\u0142: &#8222;Descenie spokojne&#8230;&#8221;<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Siedz\u0119 sobie z moj\u0105 kole\u017cank\u0105, niemieck\u0105 poetk\u0105 Ute Pfeiffer w kawiarni w Iwoniczu Zdroju. Przy s\u0105siednim stoliku kilku pan\u00f3w rozmawia o wielo\u017ce\u0144stwie. Jeden z nich stwierdza:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; No, mie\u0107 siedem \u017con &#8211; ok. Ale miej teraz siedem te\u015bciowych!<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h4><strong>*<\/strong><\/h4>\n<h4 dir=\"auto\"><strong>Reklama w K\u0142obucku:<\/strong><\/h4>\n<h4 dir=\"auto\"><strong>&#8222;Czy chcesz tanio i dobrze? Pogrzeb wraz z obs\u0142ug\u0105 od 700 z\u0142&#8221;.<\/strong><\/h4>\n<div dir=\"auto\">&nbsp;<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>Mam koleg\u0119, kt\u00f3ry na og\u00f3\u0142 czyta powie\u015bci sensacyjne, ale od czasu do czasu wraca do <em>Mitologii<\/em> Jana Parandowskiego. I zna j\u0105 niemal na pami\u0119\u0107. Kiedy\u015b wspomnia\u0142 o Jolaosie. Spyta\u0142am go, kto to jest. Kolega na to: <em>Jolaos to Jolaos \u2013 kumpel Herkulesa.<\/em><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>Jeden z pacjent\u00f3w szpitala powiedzia\u0142 mi kiedy\u015b, \u017ce to, jakie ma ci\u015bnienie, zale\u017cy od tego, jak wygl\u0105da piel\u0119gniarka, kt\u00f3ra mu je mierzy.<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>M\u0142oda mama idzie chodnikiem z (mo\u017ce) czteroletni\u0105 c\u00f3rk\u0105. Jest ubrana w szorty. Dziewczynka przytula si\u0119 do jej nogi. Mama pyta:<\/h3>\n<h3><em>\u2013 Co ty robisz?<\/em><\/h3>\n<h3><em>\u2013 Chcia\u0142am ci\u0119 poca\u0142owa\u0107. Z mi\u0142o\u015bci!<\/em><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>Kiedy moja c\u00f3rka by\u0142a w wieku licealnym, miewa\u0142a napady weny tw\u00f3rczej. Opowiada\u0142a nam bardzo zabawne, wymy\u015blone przez siebie historie.<\/h3>\n<h3>Kiedy\u015b po kolejnym jej wyst\u0119pie powiedzia\u0142am: <em>Ciekawe, sk\u0105d mi si\u0119 wzi\u0119\u0142o takie kabaretowe dziecko.<\/em><\/h3>\n<h3>Ona na to: <em>Mam ci t\u0142umaczy\u0107, sk\u0105d si\u0119 bior\u0105 dzieci?<\/em><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>S\u0142awek rano na wsi stoi w drzwiach i referuje mi:<\/h3>\n<h3><em>Radny jecha\u0142. \u017bon\u0119 wi\u00f3z\u0142 w tym kojcu dla \u015bwi\u0144. Dziecko na traktorze&#8230; Widocznie inaczej nie m\u00f3g\u0142.<\/em><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>W 1985 roku by\u0142am na odbywaj\u0105cej si\u0119 nad Zalewem Zegrzy\u0144skim og\u00f3lnopolskiej imprezie literackiej pod nazw\u0105 <em>O sztuk\u0119 czasu, w kt\u00f3rym \u017cyjemy<\/em>. Wszyscy z powag\u0105 s\u0142uchali czytanych esej\u00f3w i referat\u00f3w. Tylko Zbyszek Jerzyna wyg\u0142osi\u0142 (chyba nie sw\u00f3j) wierszyk:<\/h3>\n<h3><em>Jecha\u0142 Piotr do Rzymu<\/em><\/h3>\n<h3><em>sprawa by\u0142a pilna.<\/em><\/h3>\n<h3><em>Dla lepszego rymu<\/em><\/h3>\n<h3><em>pojecha\u0142 do Wilna.<\/em><\/h3>\n<h3>I to by\u0142 jedyny utw\u00f3r, kt\u00f3ry zapami\u0119ta\u0142am z tej imprezy.<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>W upalny czerwcowy dzie\u0144 w warszawskiej kawiarni mama kupuje kilkuletniemu synowi loda. Podaje mu go i pyta:<\/h3>\n<h3><em>\u2013 Co si\u0119 m\u00f3wi?<\/em><\/h3>\n<h3><em>\u2013 Dzi\u0119kuj\u0119, weso\u0142ych \u015bwi\u0105t!<\/em> \u2013 odpowiada ch\u0142opiec.<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>Przed Bo\u017cym Narodzeniem pani z trzyletni\u0105 c\u00f3rk\u0105 ogl\u0105da w Empiku zabawki. Po chwili dziewczynka odci\u0105ga mam\u0119 od stoiska i m\u00f3wi (z niezachwian\u0105 pewno\u015bci\u0105): <em>Nie kupuj. Mikooo\u0142aj mi przyniesie. Jak b\u0119d\u0119 grzeczna.<\/em><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>Pewna wyk\u0142adowczyni ma zwyczaj przychodzi\u0107 na uczelni\u0119 z kotem na smyczy. Przywi\u0105zuje go do por\u0119czy przy wej\u015bciu na schody. Pewnego razu przeprowadza\u0142a egzamin pisemny. Jeden ze student\u00f3w do\u015b\u0107 szybko upora\u0142 si\u0119 z zadaniami. Pani doktor podesz\u0142a do niego i upewni\u0142a si\u0119:<\/h3>\n<h3><em>\u2013 Pan ju\u017c sko\u0144czy\u0142 pisa\u0107?<\/em><\/h3>\n<h3>Student przytakn\u0105\u0142. Wobec tego pani zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 do niego z propozycj\u0105:<\/h3>\n<h3><em>\u2013 Wie pan, tam na dole przywi\u0105zany jest m\u00f3j kot. Pan p\u00f3jdzie i powie mu, \u017ce ja przyjd\u0119 do niego za 10 minut&#8230;<\/em><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3>Moja c\u00f3rka powiedzia\u0142a mi kilka lat temu: <em>Jeste\u015b w takim wieku, w jakim si\u0119 zaczyna budowa\u0107 pawlacze.<\/em><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3>JE\u015a\u0106 MU NIE DA\u0141A<\/h3>\n<h3>Przed odjazdem z Krakowa wesz\u0142am na \u015bniadanie do jednego z dworcowych bar\u00f3w. W lokalu by\u0142a barmanka, jaka\u015b klientka i m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry do\u015b\u0107 \u017car\u0142ocznie zajada\u0142 bigos. Sko\u0144czy\u0142 jedn\u0105 porcj\u0119 i poprosi\u0142 o nast\u0119pn\u0105. Zanim j\u0105 rozpocz\u0105\u0142, rozejrza\u0142 si\u0119 po barze i powiedzia\u0142:<\/h3>\n<h3>\u2013 <em>Po stosunku to cz\u0142owiek jest taki g\u0142odny. Ile to z cz\u0142owieka wyci\u0105gnie!<\/em><\/h3>\n<h3>Wszystkie trzy milcza\u0142y\u015bmy.<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>M\u00f3j kolega o mnie: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Potrafisz czasem zada\u0107 seri\u0119 bolesnych pyta\u0144.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>*<\/h3>\n<h3><strong>W sanatoryjnej kawiarni kole\u017canka do kolegi:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; We\u017amiemy jedno piwo na p\u00f3\u0142. Bo nie chc\u0119, \u017ceby\u015b mnie uwi\u00f3d\u0142.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Znajomy poeta poszed\u0142 kiedy\u015b wieczorem do sklepu. Zabra\u0142 przy okazji na spacer swojego psa typu york. Przywi\u0105za\u0142 go przed wej\u015bciem do sklepu. Nast\u0119pnego dnia rano zacz\u0105\u0142 najpierw szuka\u0107 w domu smyczy. Nigdzie jej nie by\u0142o. Zacz\u0105\u0142 szuka\u0107 psa. Te\u017c nie by\u0142o. Odtworzy\u0142 sobie w pami\u0119ci poprzedni wiecz\u00f3r, wr\u00f3ci\u0142 do sklepu. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce pieskiem zaopiekowa\u0142o si\u0119 ju\u017c jakie\u015b ma\u0142\u017ce\u0144stwo z 7-letni\u0105 c\u00f3rk\u0105. Uczciwi ludzie podali jednak ekspedientce numer telefonu. I kiedy m\u00f3j kolega si\u0119 zg\u0142osi\u0142, oddali mu pieska.&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Siedzia\u0142am sobie na dworcu \u0141\u00f3d\u017a Kaliska i czeka\u0142am na poci\u0105g. <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Nagle podchodzi do mnie rozdygotany osobnik i pyta: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Kt\u00f3ra godzina?<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Jedenasta &#8211; odpowiadam<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Ale jedenasta w dzie\u0144 czy w nocy? &#8211; pr\u00f3buje ustali\u0107.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Wskazuj\u0119 na przezroczysty dach i m\u00f3wi\u0119: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Widzi pan, \u017ce s\u0142o\u0144ce \u015bwieci, wi\u0119c raczej w dzie\u0144. <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Popatrzy\u0142 do g\u00f3ry i, chyba nadal pe\u0142en w\u0105tpliwo\u015bci, oddali\u0142 si\u0119 chwiejnym krokiem.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>* <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Poeta Wojtek K\u0105dziela o naszej znajomej: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Ona du\u017co wie, ale ma\u0142o my\u015bli.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><strong>*&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>W dniu referendum na temat przyst\u0105pienia Polski do Unii, spotka\u0142am na ulicy koleg\u0119, kt\u00f3ry bardzo si\u0119 martwi\u0142, \u017ce na razie wszystko wskazuje na to, \u017ce jednak zostaniemy do tej Unii przyj\u0119ci. Ja pociesza\u0142am go: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Nie martw si\u0119. My, Polacy jeste\u015bmy zdolni. Rozwalili\u015bmy komunizm, rozwalimy kapitalizm, rozwalimy Uni\u0119 Europejsk\u0105&#8230;<\/strong><strong>\u3000<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Na Ciechanowskiej Jesieni Poezji pozna\u0142am Kazimierza Brakonieckiego. Gdy powiedzia\u0142am mu, \u017ce za\u0142o\u017cy\u0142am i prowadz\u0119 ko\u0142o literackie, stwierdzi\u0142:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>O, do tego to trzeba mie\u0107 dobre serce i mocne nerwy.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>POLSKI PARNAS 2007 ALBO WIELKI CZ\u0141OWIEK BEZ LOD\u00d3WKI<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Zepsu\u0142a mi si\u0119 lod\u00f3wka. Sz\u0142am z pracy i my\u015bla\u0142am o tym, \u017ce nie mam za co<br \/>\nkupi\u0107 nowej. Spotka\u0142am znajom\u0105, kt\u00f3ra powiedzia\u0142a mi, \u017ce c\u00f3rka jej kole\u017canki<br \/>\nprzygotowuje prezentacj\u0119 maturaln\u0105 na m\u00f3j temat pod has\u0142em &#8222;Wielcy ludzie<br \/>\nnaszej ma\u0142ej ojczyzny&#8221;.<br \/>\nWraca\u0142am do domu przyt\u0142oczona my\u015bl\u0105, \u017ce nie mam za co kupi\u0107 nowej lod\u00f3wki.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Rozmowa z koleg\u0105 muzykiem:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Sw\u00f3j zesp\u00f3\u0142 za\u0142o\u017cy\u0142em, jak mia\u0142em 12 lat.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Jak d\u0142ugo dzia\u0142a\u0142?<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Wcale nie powsta\u0142.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h5><strong style=\"color: inherit; font-size: 1.56em;\">Znajomy o sanatorium:<\/strong><\/h5>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>By\u0142em tam. Widzia\u0142em to wszystko. Nie bra\u0142em w tym udzia\u0142u.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Pewien poeta powiedzia\u0142 mi kiedy\u015b:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Politycy do nas m\u00f3wi\u0105, i m\u00f3wi\u0105, i m\u00f3wi\u0105 &#8211; jakby mieli nam co\u015b istotnego do powiedzenia. A przecie\u017c, je\u015bli kto\u015b ma \u015bwiatu co\u015b do powiedzenia, to w\u0142a\u015bnie my, poeci.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Znajomy lekarz o mnie:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Pani ma w sobie taki spok\u00f3j&#8230; Pozorny, ale spok\u00f3j.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>By\u0142am z koleg\u0105 na imprezie u znajomych. Pani domu by\u0142a bardzo niemi\u0142a dla swojego m\u0119\u017ca. Gdy wyszli\u015bmy od nich, m\u00f3j kolega stwierdzi\u0142, \u017ce jej m\u0105\u017c powinien da\u0107 jej miot\u0142\u0119 i powiedzie\u0107: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Masz, odlatuj!!!<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Andrzej: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Kiedy si\u0119 kogo\u015b kocha, to chce si\u0119 go dotkn\u0105\u0107, chocia\u017c paznokciem.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Mia\u0142a kiedy\u015b koleg\u0119, kt\u00f3ry by\u0142 ni\u0105 zainteresowany (z wzajemno\u015bci\u0105), ale zachowywa\u0142 si\u0119 tak, \u017ce musia\u0142a go sobie wybi\u0107 z g\u0142owy. Kiedy zwi\u0105za\u0142a si\u0119 z kim\u015b innym, rozpacza\u0142. Powiedzia\u0142a mu wtedy, \u017ce kiedy\u015b mia\u0142 u niej szanse, ale je zmarnowa\u0142. <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>On stwierdzi\u0142: &#8211; Wtedy to byli\u015bmy m\u0142odzi i g\u0142upi.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Ona: &#8211;<em> A teraz?<\/em><\/strong><\/h3>\n<h3><strong>On: &#8211; A teraz to jeste\u015bmy starzy i poje.ani.&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Kilka lat temu by\u0142am na imprezie literackiej w krakowskiej Jamie Michalika. W\u015br\u00f3d zaproszonych go\u015bci by\u0142 m.in. \u00f3wczesny szef<br \/>\ntamtejszego oddzia\u0142u Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.<br \/>\nWr\u00f3ci\u0142 niedawno z podr\u00f3\u017cy do&nbsp; Stan\u00f3w Zjednoczonych i dzieli\u0142 si\u0119<br \/>\nz nami swoimi wra\u017ceniami. Opowiada\u0142 m.in. o spotkaniu z pewnym<br \/>\nPolonusem, kt\u00f3ry uskar\u017ca\u0142 mu si\u0119:<br \/>\n&#8211; Wiesz, tutaj jest tak, \u017ce jak wiatr zerwie komu\u015b dach z domu,<br \/>\nto od razu przychodzi dwudziestu s\u0105siad\u00f3w do pomocy. Ale pogada\u0107 nie ma z kim.<br \/>\nSiedz\u0105cy ko\u0142o mnie starszy pan skomentowa\u0142 cicho:<br \/>\n&#8211; A u nas odwrotnie&#8230;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>I W\u0141A\u015aNIE DLATEGO JESTE\u015aMY BIEDNI<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Spotka\u0142am znajomego, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie wr\u00f3ci\u0142 z sezonowej pracy w Szwecji. <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Na moje pytanie, jak mu tam by\u0142o, odpowiada:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Pani Mario, Szwed cz\u0142owieka nie oszuka. Tam Polak Polaka oszuka, <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>a Szwed nie&#8230;<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>S\u0142awek o rozmowie z potencjalnym pracodawc\u0105: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Wiem, powinienem si\u0119 tak o\u015bwietli\u0107, \u017ce jego m\u00f3j blask zabije.&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>M\u00f3j kolega ma ju\u017c swoje <\/strong><strong>lata, ale nadal jest cz\u0142owiekiem pe\u0142nym energii i cudownie potrafi <\/strong><strong>cieszy\u0107 si\u0119 \u017cyciem. Niedawno powiedzia\u0142 mi:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Jak mnie 87-letniego pytaj\u0105, ile mam lat, to odpowiadam, \u017ce 99.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>To wtedy m\u00f3wi\u0105: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Oooo, to dobrze si\u0119 pan trzyma!<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Rzecz dzia\u0142a si\u0119 na \u0142\u00f3dzkiej D\u0105browie. W jednym z mieszka\u0144 <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>na si\u00f3dmym pi\u0119trze wie\u017cowca odbywa\u0142a si\u0119 impreza. Uczestniczyli w&nbsp; niej by\u0142y komandos, jego \u017cona<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>i te\u015bciowa oraz m\u00f3j kolega.&nbsp; W pewnej chwili podpity komandos<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>wsta\u0142, zrobi\u0142 kilka sus\u00f3w i&#8230; wywiesi\u0142 si\u0119 za okno. <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Po chwili uczestnicy imprezy us\u0142yszeli jego ciche pytanie:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Kto mi pomo\u017ce?<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>M\u00f3j kolega chcia\u0142 ju\u017c podej\u015b\u0107 do okna i pom\u00f3c delikwentowi, <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>ale jedna z kobiet powiedzia\u0142a:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Zostaw go.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Po chwili jednak m\u00f3j kolega zreflektowa\u0142 si\u0119, podszed\u0142 do okna <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>i poda\u0142 r\u0119k\u0119 komandosowi. Ten, kiedy tylko wychyli\u0142 g\u0142ow\u0119 <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>znad parapetu, warkn\u0105\u0142:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Poje..\u0142o was?!<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<p><strong>*<\/strong><\/p>\n<h3><strong>W kawiarni Iwoniczu Zdroju kilku pan\u00f3w rozmawia o wielo\u017ce\u0144stwie. Jeden z nich m\u00f3wi:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Mie\u0107 siedem \u017con to nie problem, ale miej tu teraz siedem te\u015bciowych.<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>S\u0142awek najch\u0119tniej zaopiekowa\u0142by si\u0119 ka\u017cdym bezdomnym psem i kotem. <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Kiedy\u015b nachodzi go refleksja:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211;&nbsp; Zwierz\u0119ta wybieraj\u0105 sobie ludzi na pan\u00f3w. A potem ich wykorzystuj\u0105.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Spotkanie po latach. On pyta:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Dlaczego mi si\u0119 \u015bnisz?&nbsp;Specjalnie to robisz?!<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Wracam do domu. Dzwoni telefon. Odbieram. Okazuje si\u0119, \u017ce to poczta g\u0142osowa.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Ods\u0142uchuj\u0119:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Pierwsza zapami\u0119tana wiadomo\u015b\u0107:<\/strong><strong><em>&nbsp;<\/em>Tu m\u00f3wi o\u015blizg\u0142y jaszczur&#8230;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong><em>&#8211; <\/em>Druga zapami\u0119tana wiadomo\u015b\u0107:<\/strong><strong><em>&nbsp;<\/em>Tu mruczy bury kot siedz\u0105cy pod krzakiem ja\u0142owca<\/strong><strong> &#8211; oznajmia g\u0142os mojego <\/strong><strong style=\"color: revert; font-size: revert;\">powa\u017cnego 55-letniego kolegi.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><strong>Znajomy mojego taty przekonywa\u0142 go, \u017ce ludzie, kt\u00f3rzy cz\u0119sto chodz\u0105 do ko\u015bcio\u0142a i du\u017co si\u0119 modl\u0105, s\u0105 gorsi od tych, kt\u00f3rzy do spraw wiary podchodz\u0105 z umiarem. M\u00f3j tata na to:<br \/>\n&#8211; Nie wiadomo jacy by byli, gdyby si\u0119 tak cz\u0119sto nie modlili.<br \/>\n<\/strong><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3><strong>*<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Nie lubi m\u00f3wi\u0107 jej komplement\u00f3w. Boi si\u0119, \u017ce dodadz\u0105 jej pewno\u015bci siebie. Kiedy\u015b nieopatrznie rzuca, \u017ce podobaj\u0105 mu si\u0119 jej usta. Po chwili przychodzi refleksja: <\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; No, tak! I teraz b\u0119dziesz nosi\u0142a usta na patyku. \u017beby wszyscy widzieli.<br \/>\n<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>LIMERYKI<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>STARO\u015a\u0106 MIZOGINA<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Pewien aptekarz z Sieradza<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>mia\u0142 oczy czarne jak sadza<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Podoba\u0142 si\u0119 niejednej pani,<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>lecz kobiety mia\u0142 za nic.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Dzi\u015b samotno\u015b\u0107 mu bardzo przeszkadza.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>x&nbsp; x&nbsp; x<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Pewna pani z Walimia<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>by\u0142a gruba jak dynia.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Chcia\u0142a si\u0119 troch\u0119 odchudzi\u0107,<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>robi\u0142a wi\u0119c masa\u017c podudzi.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Ale wci\u0105\u017c falowa\u0142a jej linia.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>x&nbsp; x&nbsp; x<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Pewien polityk z Morasku<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>lubi\u0142 chodzi\u0107 w stra\u017cackim kasku.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>My\u015bla\u0142 sobie, niebo\u017c\u0119,<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>\u017ce to mu w wyborach pomo\u017ce.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Lecz nie zdoby\u0142 w\u015br\u00f3d ludu poklasku.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>FRASZKI<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><strong>O PEWNEJ POETCE<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Napisze poemat<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>na ka\u017cdy temat.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>O NIEJEDNYM<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>\u017byciowa pokraka,<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>co udaje chojraka.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>CYTUJ\u0104C IGNACEGO B.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8222;Jedni s\u0105 tacy,<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>drudzy s\u0105 nijacy.&#8221;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>Tako rzecze Ignacy.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>CYTATY Z &#8222;WYST\u0118P\u00d3W&#8221;&nbsp; IGNACEGO B.:<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Walczy\u0142 z systemem za pomoc\u0105 tanich win.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Stan wy\u017cszej \u015bwiadomo\u015bci poalkoholowej.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Dozgonnie zwi\u0105za\u0142 si\u0119 z whisky.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Niekt\u00f3rzy cierpi\u0105 na raka duszy.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Widocznie pi\u00f3ro nie jest mi pisane.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Znam \u017cycie osobi\u015bcie.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>AFORYZMY<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&nbsp;<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Przes\u0105dy s\u0105 m\u0105dro\u015bci\u0105 narod\u00f3w.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Patriotyzm to nie nienawi\u015b\u0107 do innych nacji, ale solidarno\u015b\u0107 ze swoim narodem.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Per aspera ad astra&#8230; classic.<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Artystokracja<\/strong><\/h3>\n<h3><strong>&#8211; Impotencja\u0142<\/strong><\/h3>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n<h3>&nbsp;<\/h3>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>ANEGDOTY (CZASEM ZABAWNE, CZASEM REFLEKSYJNE), FRASZKI, LIMERYKI, AFORYZMY, FRAGMENTY ROZM\u00d3W. &nbsp; * Zawsze lubi\u0142am kr\u00f3tkie wiersze. Dlatego nie\u0142atwo mi by\u0142o przeczyta\u0107 &#8222;Pana Tadeusza&#8221;. Moja c\u00f3rka natomiast z w\u0142asnej woli zacz\u0119\u0142a czyta\u0107 to dzie\u0142o ju\u017c w wieku dwunastu lat. Pytam j\u0105:&hellip;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","template":"","meta":{"_monsterinsights_skip_tracking":false,"_monsterinsights_sitenote_active":false,"_monsterinsights_sitenote_note":"","_monsterinsights_sitenote_category":0,"ngg_post_thumbnail":0,"footnotes":""},"class_list":["post-1985","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/maria.duszka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1985","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/maria.duszka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/maria.duszka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/maria.duszka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/maria.duszka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=1985"}],"version-history":[{"count":195,"href":"https:\/\/maria.duszka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1985\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15787,"href":"https:\/\/maria.duszka.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/1985\/revisions\/15787"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/maria.duszka.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=1985"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}