Posts Tagged ‘Maria Duszka – wiersze’

Dorota Górczyńska – Bacik czyta jeden z moich wierszy

Kolejna odpowiedź Wojciecha Majkowskiego na mój wiersz z tomiku „Freienwill”

Kolejne podziękowanie dla: Maria Duszka.

Z cyklu: Poetycki dwugłos.

Letnia kuchnia

W odpowiedzi Marii Duszce na jej wiersz „1971” z tomiku „Freienwill”.

W letniej kuchni płonie pod blachą.
Naleśniki jeden po drugim.
My, zwiedzeni wonnym zapachem,
na wyścigi, z uśmiechem błogim.

Za stodołą – droga do lasu.
Tam maliny, tam grzyby pierwsze.
Jednak przeszło już tyle czasu…
Z oddalenia wspominam wierszem.

Od dwóch dębów, które na straży,
Szydłów, Puczniew, przez Ner, za mostem
w prawo. Małyń. Tak mi się marzy.
Wiersze Tobie z kuchni przyniosłem.

Bydgoszcz, 15 lutego 2018 r.,

© Wojciech Majkowski

Wojciech Majkowski poetycko odpowiada na mój wiersz z tomiku „Freienwill”

Wino chabrowe

Wojtek Majkowski stworzył poetycką odpowiedź na jeden z moich wierszy z tomiku „Freienwill”: 

Długo zastanawiałem się, jak najlepiej wyrazić swoje uznanie dla moich koleżanek i kolegów poetów, którzy obdarowali mnie swoimi tomikami wierszy. Uznałem, że jedyną dobrą formą, będącą zarazem podziękowaniem i moim najwyższym uznaniem, będzie dokonanie wyboru kilku wierszy z ich twórczości i odniesienie się do nich słowami własnych wierszy. Nie jestem krytykiem literackim. Jedynie piszę wiersze. Przyjmijcie w zamian ten Poetycki dwugłos jako podziękowanie. Oto podziękowanie kolejne, tym razem dla: Maria Duszka

https://wojciechmajkowski.wordpress.com/2018/02/13/wino-chabrowe/

Wojciech Majkowski pisze o moich wierszach

x x x
zwykłe kobiety
rodzą dzieci

poetkom
Bóg plącze życiorysy
aby rodziły wiersze

Maria Duszka, opublikowano na KS 26 grudnia 2017
.
Poznałem Marię szczęśliwym zbiegiem okoliczności. Nie wyściubiam nosa z domu, nie zabiegam o towarzystwo innych osób, co nie znaczy, że nie zabiegam o ich uwagę, odważyłem się na publikację swojej twórczości na Facebooku. Może też dlatego, że publikacja na blogu budziła mizerne zainteresowanie. Wiele kolejnych szczęśliwych zbiegów okoliczności sprawiło, że w końcu udało nam się spotkać. Nie w realu, w sieci. Jak to zwykle, w czasach społeczeństwa internetowego.
.
Maria jest moją rówieśniczką. Chodziliśmy tymi samymi ścieżkami w Łodzi. Wychowywaliśmy się w tych samych okolicach, gdzieś nad brzegiem leniwie płynącego Neru. I nigdy się na tych ścieżkach nie spotkaliśmy. Dopiero moje wiersze sprawiły, że do tego doszło. Maria je przeczytała. Ktoś inny przeszedłby nad nimi obojętnie, ale nie Maria. Poruszyły ją bardzo. Jej artystyczna dusza, podpowiedziała jej, że coś niewidzialnego nas łączy. Nic dziwnego. Maria Duszka jest poetką. Poetką, a jednocześnie animatorem kultury, prowadzącą koło literackie „Anima” w Sieradzu. Połączenie wrażliwości i pasji, którą wykonuje społecznie, pozwoliło jej na inną ocenę moich wierszy. Na ich dostrzeżenie. Na znalezienie w nich tego, co nas połączyło kiedyś poprzez wspólne miejsca pobytu i dorastania, a co dzisiaj łączy nas mentalnie i w pewnym sensie artystycznie.
.
Maria jest mistrzynią suspensu i zwięzłości. Jej wiersze, to krótkie strzały w serce. Uczucia w nich drgają, rozlewają się szeroko z miejsca trafienia na całe jestestwo czytającego. Choć znamy się krótko, sporo już wiem o Marii. Wiem, albo wydaje mi się, że wiem, skąd się biorą te piękne teksty i ta nawała uczuć, w których miesza się wrażliwe rozczarowania do tego, co było, z kipiącą nadzieją do tego, co będzie, a wszystko w otoczce realistycznego tego, co jest.
.
Podobnie jest w tym wierszu. Maria pisze o kobiecie – poetce. Myślicie sobie – wyimaginowanej. Nic z tych rzeczy. O kobiecie prawdziwej, o prawdziwym rozczarowaniu i prawdziwej nadziei, która każe poetce zamieniać życiowe rozczarowanie na wiersze. Piękne wiersze. Jak ten wiersz.
.
Może powiedziałem za dużo o kobiecie, a za mało o poetce. Jeśli tak, to przeczytajcie jej wiersze. Sami dowiecie się więcej. Maria Duszka – poetka.
.
Bydgoszcz, 31 stycznia 2018 r.,
© Wojciech Majkowski

„Nie samym chlebem…”

Właśnie otrzymałam od Ojca Proboszcza Eligiusza Dymowskiego z Krakowa świąteczne wydanie Biuletynu Parafii p.w. Stygmatów Świętego Franciszka z Asyżu. Został z nim opublikowany jeden z moich wierszy.

„Miłość od pierwszego wejrzenia” i inne moje wiersze recytuje Dorota Górczyńska – Bacik

Dziękuję serdecznie Dorocie Górczyńskiej – Bacik za nagranie kilku moich wierszy. Zapraszam do posłuchania.:)

Mój wiersz na łamach „Przekroju”

Z cyklu: przypadkiem znalezione w sieci. 🙂

Tym razem mój wiersz opublikowany w „Okienku z wierszem” na łamach „Przekroju” w 1999 r.

 https://przekroj.pl/archiwum/artykuly/97855?f=autor:8089

MIŁO SIĘ CZYTA TAKIE KOMENTARZE…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„SADZIM NA ZADZIM”

🙂 „Sadzim na Zadzim” to popularne od lat w regionie poddębickim powiedzonko. Niedawno stało się hasłem reklamującym gminę Zadzim. Gminę z której pochodzę, w której leży moja wieś Małyń. Jak się niedawno okazało, w XVIII wieku w Zadzimiu mieszkali moi przodkowie.

Dzisiaj byłam na poranku autorskim w tamtejszym Zespole Szkół. Spotkałam się z uczniami klas trzecich gimnazjum. Zaprezentowałam im swoje wiersze, a oni przeczytali mi swoje – piszą je z inspiracji i pod kierunkiem polonistki, pani Doroty Jaszczak – Kasprzak. Spotkanie pięknie uzupełnił koncert zespołu wokalno – instrumentalnego „Gaudio” – jego opiekunką jest od lat pani Izabela Pietrasik, obecnie dyrektorka zadzimskiej szkoły.

A potem w Urzędzie Gminy bardzo miła rozmowa z panią Ireną Wawrzecką, która pełni funkcję zastępcy wójta. Zostałam obdarowana folderem poświęconym Krystynie Wituskiej i zakładkami do książek – jest na nich między innymi fotografia małyńskiego kościoła. Otrzymałam też na pamiątkę kubek. Oczywiście z hasłem reklamowym. 🙂

dscn2113

dscn2094

 

dscn2085

 

 

 

 

zakladka-do-ksiazki

Krystyna Wituska z Małynia

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie mogłam nie odwiedzić zadzimskiego parku ze słynną aleją dereniową.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

45 Warszawska Jesień Poezji

To była już 45 Warszawska Jesień Poezji organizowana

przez Związek Literatów Polskich. Ja uczestniczyłam

w tej imprezie po raz pierwszy. Odbyła się w dniach

6-9.10.2016. Otwierał ją cykl spotkań autorskich

w warszawskich szkołach. Ja wystąpiłam w XXX Liceum

Ogólnokształcącym im. Jana Śniadeckiego.

dscn1905

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Potem inauguracja w Domu Literatury na Krakowskim

Przedmieściu i świetny spektakl poetycko-muzyczny

oparty na tekstach Bolesława Leśmiana, a zaprezentowany

przez młodych utalentowanych aktorów. A wieczorem

w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza prezentacja

poetów zagranicznych. Byli wśród nich twórcy z Chin,

Estonii, Rosji, Serbii, Austrii, Czech i Niemiec.

Z Wilna przyjechała Birutė Jonuškaitė,

autorka przekładu moich wierszy na język litewski.

 

dscn1923

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

md-i-gs

 

 

 

 

 

 

 

 

Wśród wielu innych atrakcji była także wycieczka

do Żelazowej Woli. Tak się złożyło, że ja byłam tam

po raz pierwszy. 🙂

Dwór w Żelazowej Woli

 

 

 

 

 

 

 

dscn1982

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

dscn2004

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W niedzielny ranek pożegnalne śniadanie

w Domu Literatury. Organizatorzy usłyszeli wiele miłych

słów i serdecznych podziękowań. A nawet jedną pozytywną

przepowiednię. Oby się sprawdziła. 🙂

 

pożegnalne śniadanie w Domu Literatury